Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy irytują was zakochane pary?
Autor Wiadomość
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-22, 15:54   

Bo prości ludzie czytać rozwiniętych myśli nie umieją. ;)
Ostatnio zmieniony przez Sen 2013-06-22, 15:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ramia
Nowy

Dołączył: 19 Cze 2013
Posty: 8
Wysłany: 2013-06-22, 16:06   

Cytat:
M.eM ma troche racje wparowałas(ramia) w sumie ze swoimi postami,zupelnie nie na temat.


Nie na temat??? Czy irytują was zakochane pary? - to jest zdaje się temat. Więc napisałam, co o tym myślę, tylko może w nieco wiecej niż dwóch słowach. Nie przeszkadza mi migdalenie się ludzi na ulicy. Obejrzałeś film?? Jest dokładnie NA TEMAT, więc w czym rzecz? Podstawową cechą dyskusji jest to, że żyje i się rozwija czasami nieco zbaczając z trasy. W przeciwnym wypadku odpowiedź na pytanie w temacie brzmiałaby tylko: TAK lub NIE
 
     
Hakim
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-22, 16:42   

Crowley napisał/a:
Po prostu wkurza mnie to podwójnie bo zdaje mi sie że wygladam ok,ogólnie dbam o siebie studiuje dobry kierunek,a mimo to nie udaje mi sie znaleść dziewczyny a mniej atrakcyjni faceci nie mają z tym problemu.

Myślę że tutaj chodzi o pewność siebie, siłę charakteru i osobowość, zaradność, poczucie humoru itd

Crowley napisał/a:
Im wychodzi a mi nie.Ja sie staram i mi sie nie udaje,oni sie nie starają i mają.To przygnębia i frustruje.
Ale chwała im za to że sobie radzą,ja im po prostu zazdroszcze i jestem wściekły.

I tu sam sobie odpowiedziałeś, z doświadczenia wiem że im bardziej się starasz i szybko angażujesz tym gorzej ci to wychodzi. Popadanie w desperację i frustrację to kiepski pomysł i droga donikąd jeśli chcesz kogoś poznać na stałe. Dziewczyny to szybko zauważają i odstrasza je to.
 
     
Crowley 
Milczący



Dołączył: 15 Maj 2013
Posty: 84
Skąd: Kraków/Myślenice
Wysłany: 2013-06-22, 22:08   

Może....ale w takim razie jak to zmienic,jak sobie wyrobić "osobowość" :D poza tym sporo moich kolegów bez przebojowej osobowości ma dziewczyny także sam nie wiem.
Cytat:
I tu sam sobie odpowiedziałeś, z doświadczenia wiem że im bardziej się starasz i szybko angażujesz tym gorzej ci to wychodzi. Popadanie w desperację i frustrację to kiepski pomysł i droga donikąd jeśli chcesz kogoś poznać na stałe. Dziewczyny to szybko zauważają i odstrasza je to.

Ha ;D własnie no to co mam robić,jak szukać dziewczyny i jednoczesnie jej nie szukać...jak mam podrywać tak żeby nie wiedziały że je podrywam,albo jak nie być zdesperowany jak jestem ;)
Jakieś rady z twojego doświadczenia,bo takie komunały to znam ale szukam rady od kogoś kto próbuje na własnej skórze.
_________________
Kogoś z kim można potańczyć i pogadać chetnie poznam;)
 
     
Hakim
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-22, 23:44   

Crowley napisał/a:
Jakieś rady z twojego doświadczenia,bo takie komunały to znam ale szukam rady od kogoś kto próbuje na własnej skórze.

Niestety marny ze mnie doradca w temacie relacji damsko męskich, nie wiem co ci podpowiedzieć, gdyż sam sobie kiepsko z tym radzę.
Crowley napisał/a:
Ha ;D własnie no to co mam robić,jak szukać dziewczyny i jednoczesnie jej nie szukać...jak mam podrywać tak żeby nie wiedziały że je podrywam,albo jak nie być zdesperowany jak jestem ;)

Tutaj chyba chodzi o to żeby zachowywać się swobodnie, luźno traktować takie relacje i nie angażować się szybko.
Ostatnio zmieniony przez Hakim 2013-06-22, 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Strange 
Nowy


Wiek: 31
Dołączył: 23 Cze 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-06-23, 00:45   

Tu nie chodzi o to jak wyglądasz albo jak się zachowujesz. Zwyczajnie nie masz szczęścia. Wszystkie metody sa nic nie warte.
 
     
Mr.eM
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-23, 02:57   

Hmmm,ramia, ja Ci nie ubliżyłem, więc nie wiem dlaczego Ty to robisz?

Małe sprostowanie:

Cytat:
A ty może przystąp do Emo, noś się na czarno i którego dnia w rytmie muzyki ghotic Adriana von Zieglera podetnij sobie żyły. Nie masz pojęcia co to jest samotność i cierpienie. Nie masz pojęcia, co to jest bezradność, brak pieniędzy na jedzenie dla dzieci i wrogość rodziny. Nie masz pojęcia co to jest zastawiać obrączkę w lombardzie, bo dziecko płacze z głodu. Mam nadzieję, że cię to kiedyś spotka i wtedy sobie o mnie przypomnisz. Za jakieś 20-30 lat.


To COŚ w ciągu kilku ostatnich lat przeżyło więcej złego niż Ty w ciągu całego swojego życia i ani myślało o wzięciu żyletki do ręki. To COŚ , tak jak i Ty, zasmakowało braku pieniędzy, a co za tym idzie, ku swojemu zaskoczeniu, przestało się takim rozwojem sytuacji przejmować. W to COŚ nawet najbliższe osoby nie wierzyły, mało tego - to COŚ wg niektórych z rodziny, miało zejść na psy. To COŚ nie miało tej młodości, którą każdy przeżywa,to COŚ jest wytykane palcami w swoim mieście. To co wymieniłem, to nie wszystko.

Rzucasz jakimiś niezrozumiałymi inwektywami, że jakiś świr, że coś, tylko dlatego, bo zapytałem się kogo twoje przeżycia, dopasowane oczywiscie do tematu, interesują. Zastanów się, czy w pełni dojrzałej kobiecie przystoi doszukiwanie się agresji w każdej odpowiedzi i gnojenie ludzi z tego powodu, że nie wydała się przekonująca. Te nieśmiałe próby przeciągnięcia forum na swoją stronę są również dla mnie niezrozumiałe(Nie wiem po co chcesz czegoś takiego dokonać, ale jeśli ma to zaspokoić Twoje (chore) ambicje to prosze bardzo), jeśli tak jest to niczym nie różnisz się od ludzi od których próbujesz uciekać.
Podżegaj, podżegaj - w koncu 21latka trzeba brzydko mówiąc udupić, zrobiłem Ci taką olbrzymią krzywdę, zastanów się czy Ty czasem nie robisz złej reklamy temu miejscu swoją wypowiedzią.
Ostatnio zmieniony przez Mr.eM 2013-06-23, 02:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-23, 07:24   

Nie żebym stał po czyjejś stronie, ale pytanie "kogo to w ogóle obchodzi?", w szczególności na tym forum, jest kompletnie nie na miejscu.

Mnie też mogą nie obchodzić jej przeżycia, natomiast nie trzeba być tak opryskliwym. Już parę osób dostało bany za takie odzywki ;3
 
     
Egipka 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 22
Wysłany: 2013-06-23, 18:55   

Mr.eM, forum faktycznie nie na tego typu stwierdzenia ("kogo to w ogóle obchodzi?") chociaż wiem, że sporo Cię w życiu spotkało. Ale z takim podejściem do ludzi swojego życia na pewno nie zmienisz, a wiem też, że bardzo tego chcesz.

Crowley, moim zdaniem partner/partnerka to nie musi być tzw przebojowa osobowość. Bardziej chyba chodzi o to żeby mieć w sobie hmm... ciepło(?) do ludzi (czy jak to tam nazwać;)) i chęć dania im czegoś od siebie. Wydaje mi się, że nie trzeba być osobą, która ma ambicje podbić cały świat i do tego dąży. Owszem, niektórych tacy pociągają. I jeszcze raz napiszę to, co już poprzednicy napisali: bez desperacji. Wiem, że łatwo się mówi, ale nie szukaj dziewczyny, szukaj koleżanki, a dziewczyna sama się znajdzie wtedy:)
 
     
Voofy 
Nowy

Wiek: 28
Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-06-25, 13:24   

Tak irytują i to bardzo...
 
     
Hakim
[Usunięty]

Wysłany: 2013-06-25, 18:50   

Egipka napisał/a:
Bardziej chyba chodzi o to żeby mieć w sobie hmm... ciepło(?) do ludzi (czy jak to tam nazwać;)) i chęć dania im czegoś od siebie. Wydaje mi się, że nie trzeba być osobą, która ma ambicje podbić cały świat i do tego dąży.

Podoba mi się pierwsze zdanie. :-) Tylko trzeba natrafić na odpowiednią osobę którą można obdarzyć tym ciepłem.
 
     
dominik9411 
Nowy

Wiek: 25
Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 15
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2013-06-25, 20:16   

Jak byśmy mieli kogoś to nikogo z nas by to nie irytowało, bo nie było by czasu na takie głupstwa.
 
     
Egipka 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 22
Wysłany: 2013-06-25, 22:42   

Chciałabm jeszcze jedną rzecz dodać: Hakim i dominik9411, moim zdaniem w ogóle do ludzi tak trzeba podchodzić. Jak znaleźć tzw drugą połówkę jeśli się będzie gburowatym?;)

I tak mi przyszła do głowy jeszcze pewna myśl, zwłaszcza kierowana do osób, które mówią, że ich zakochane pary irytują. Oczywiście nie odbieram Wam możliwości do wyrażania tego typu poglądów:) Jak można być samemu szczęśliwym jelłi szczęście innych nas drażni? Mi się wydaje, że wychodzenie z założenia, że jak ja nie mam tego co bym chciał to niech ktoś inny nie pokazuje swojego szczęścia, że to ma jest troszkę bez sensu. Bo wtedy w zasadzie skupia się tylko na tym, co inni mają i jakie to denerwujące, a nie na tym, jak to mogę zdobyć;) I też chyba umiejętność przydatna w związku - ciezyć się szczęściem drugiej osoby:)
 
     
Voofy 
Nowy

Wiek: 28
Dołączył: 15 Kwi 2013
Posty: 25
Wysłany: 2013-06-26, 14:18   

Egipka napisał/a:
Chciałabm jeszcze jedną rzecz dodać: Hakim i dominik9411, moim zdaniem w ogóle do ludzi tak trzeba podchodzić. Jak znaleźć tzw drugą połówkę jeśli się będzie gburowatym?;)

I tak mi przyszła do głowy jeszcze pewna myśl, zwłaszcza kierowana do osób, które mówią, że ich zakochane pary irytują. Oczywiście nie odbieram Wam możliwości do wyrażania tego typu poglądów:) Jak można być samemu szczęśliwym jelłi szczęście innych nas drażni? Mi się wydaje, że wychodzenie z założenia, że jak ja nie mam tego co bym chciał to niech ktoś inny nie pokazuje swojego szczęścia, że to ma jest troszkę bez sensu. Bo wtedy w zasadzie skupia się tylko na tym, co inni mają i jakie to denerwujące, a nie na tym, jak to mogę zdobyć;) I też chyba umiejętność przydatna w związku - ciezyć się szczęściem drugiej osoby:)


Mam się cieszyć z tego, że ja nigdy żadnej dziewczyny w życiu nie znałem a inni mają drugą połówkę?Tego, że gdy ja codziennie doświadczam samotności podczas gdy inni ze swoimi połówkami spędzają miło czas razem.Niezbyt napawa mnie to optymizmem i szczęściem, uświadamia mi tylko to, że jestem w jakiś sposób ułomny, brzydki itp., skoro inni mają a ja nigdy nie miałem i nie będę miał.
Ostatnio zmieniony przez Voofy 2013-06-26, 14:26, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Egipka 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 22
Wysłany: 2013-06-26, 16:11   

Voofy, dlaczego zakładasz, że nie będziesz nigdy miał dziewczyny? Jak tak założysz to faktycznie jej nie znajdziesz, bo nie będziesz chciał. Dobrze wiem jak to jest jak się nie ma żadnych pozytywnych myśli, jak się nie potrafi o sobie ani troszkę dobrze pomyśleć. Jestem w bardzo podobnym wieku jak Ty i dopiero pół roku temu spotkałam kogoś z kim próbuję coś stworzyć. Nigdy wcześniej nikogo nie miałam, w zasadzie nawet zwykłych znajomych. Wierz mi, że nie warto tracić czasu na narzekanie, że inni mają kogoś/coś, a ja nie. Bardzo by mnie ucieszyło gdyby jeszcze komuś pomogły słowa, które usłyszałam od pewnego chłopaka: "A może ciągle za mało robisz żeby coś w życiu zmienić?" Nie wiem do dzisiaj na czym mu zależało, na pewno nie na związku, ale zmobilizował. Takie krótkie zdanie zmieniło wszysko, więc może warto przemyśleć czasami to, czy faktycznie nie można jeszcze czegoś zrobić:)
Voofy, więcej wiary w to, że życie zazwyczaj zmienia się właśnie wtedy, gdy już się wydaje, że wszystko zawsze będzie tak jak jest. Powodzenia!!!:)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS
X