Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Starzy kawalerowie, przyczyny
Autor Wiadomość
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-09-09, 08:46   

Luin napisał/a:
Amigo Vulnerable napisał/a:
Tragedia to jest, że mężczyźni stali się wiele wiele głupsi od kobiet i to przez nich kobiety stały się tym czym są...

tzn.? Czym niby są kobiety?

Antypatycznymi drapieżnikami.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-09-09, 15:09   

Jeju, czy naprawdę muszę Cię aż tak ciągnąć za język? Co to znaczy "antypatyczni drapieżnicy"?
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Shrt 
Milczący


Wiek: 24
Dołączył: 22 Lip 2015
Posty: 94
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2016-09-10, 00:08   

Sam z chęcią się dowiem.
_________________
Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
 
     
Serious 
Aktywny


Dołączyła: 15 Cze 2015
Posty: 221
Wysłany: 2016-09-10, 05:40   

W wyniku czego stali się glupsi? I zawsze byli mądrzejsi, tylko teraz coś się zmieniło? ;)
_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Znajdziesz mnie również na moim forum: http://esamotni.pl ;)
 
     
t1993k 
Nowy

Wiek: 25
Dołączył: 12 Wrz 2016
Posty: 34
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-09-17, 19:44   

Ja tam do starych nie należę (jeszcze :D), ale to kawalerów już niestety tak. Dla mnie też natura nie okazała się zbyt łaskawa, co tu więcej pisać, ładnie opisał to @ sPablo.

23 lata, a ja w życiu to może byłem na jednej randce, aż wstyd się przyznawać..... No, ale cóż poradzić, nie każdemu jest dane.
Ostatnio zmieniony przez t1993k 2016-09-17, 19:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Kynoko 
Nowy


Wiek: 29
Dołączył: 28 Mar 2015
Posty: 29
Skąd: Lublin
Wysłany: 2016-09-21, 03:01   

Mnie co prawda brakuje jeszcze 2 lat z drobnym kawałkiem do 30, ale perspektywy mam raczej kiepskie. Nie licząc wyglądu, wzrostu, braku wykształcenia, prawa jazdy i mojej choroby (schizofrenia paranoidalna), jestem zwyczajnie, chorobliwie nieśmiały...

Edit: poza tym nie jam i raczej nie będę miał w najbliższej przyszłości, pracy.
Ostatnio zmieniony przez Kynoko 2016-09-21, 03:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2016-10-13, 00:57   

To nie jest wina wyłącznie po stronie kobiet ale w ogóle ludzi. Brak zasad, szybkie życie, hedonizm i szeroki konsumcjonizm robią z człowieka bestie która wrzuca monetę biednemu nie żeby mu pomóc tylko się dowartościować i samemu dobrze poczuć. Ale oczywiście nie wszyscy tacy są, nie wiem czy jest ich więcej czy mniej ale są jeszcze kobiety jak i mężczyźni którzy kierują się pewnymi zasadami i moralnością w życiu.
 
     
cenestezja 
Nowy

Wiek: 29
Dołączyła: 12 Paź 2016
Posty: 6
Skąd: Znienacka
Wysłany: 2016-10-13, 11:20   

Przyznam, że przeczytałam ten temat ze sporym zainteresowaniem iiiiii... normalnie nakopałabym Wam do czterech liter, panowie.
Znacie takie porzekadło, że "każda potwora znajdzie swojego amatora"? Jest i drugie - "Facet powinien być tylko trochę przystojniejszy od diabła". I jest w tych mądrościach ludowych sporo prawdy.

Chyba wyjdzie mi z tego coś na kształt rozprawki maturalnej, minimum pięć miliardów znaków, ale co tam.

Jeśli nie masz umysłu ameby to niedostatki fizyczne to mały pikuś. A im jesteś starszy (i starsze są Twoje potencjalne kandydatki na partnerki) to pikuś tym mniejszy. Serio. Czym jest łysina przy tym, że ktoś Cię rozumie, kocha, szanuje i potrafi rozbawić? Krzywe zęby? Monobrew? WHATEVER. Jeśli sam nie oczekujesz, że Twoja dziewczyna będzie wyglądać jak Salma Hayek 20 lat temu, to są spore szanse, że jesteś w stanie tę dziewczynę znaleźć.

Pomyślcie tylko: ilu jest ludzi na świecie, na naszym kontynencie, w naszym kraju, w waszym mieście, w waszej okolicy? I jak bardzo ci ludzie są różni? Zarówno fizycznie, jak i pod względem osobowości. Mają różne potrzeby i różne oczekiwania, więc różni ludzie mogą im się podobać. Ale z grubsza wszyscy chcą tego samego: kochać i być kochanym.

Jasne, nie czarujmy się, że wygląd nie jest ważny - jest. Ale to nie znaczy, że tylko Ken i Barbie mają szanse na miłość. Ja przez całe gimnazjum podkochiwałam się w rudym koledze, bo był przezabawny. Tak, w rudym. A mój były chłopak faktycznie wyglądał jak młody bóg... "Szkoda" tylko, że ten bóg to Budda. Sama figurą przypominam raczej kluskę śląską niż obowiązujące kanony Tap Szpadl. Trudno. Nie pochlastam się. Może schudnę, a może znajdzie się ktoś, kto przyjmie mnie z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Poza tym rozejrzyjcie się dobrze. Czy naprawdę otaczają was same piękne pary? Wszyscy wyglądają jak żywcem wyjęci z planu filmowego? Jasne, że nie. A przecież zmieniają statusy na fejsbukach i zakładają obrączki przed ołtarzami.
Jestem w takim wieku, że wraz ze znajomymi płci żeńskiej stanowimy chyba całkiem niezłą grupę reprezentacyjną, a jakoś nigdy nie słyszałam, żeby któraś skamlała, że marzy jej się Cristiano Ronaldo. Bo większości marzy się prawdziwy facet, z krwi i kości, dla którego będzie mogła być najważniejsza na świecie.

Inna sprawa jest taka, że żeby kogoś poznać to trzeba spróbować. Otworzyć się. Wyjść do ludzi (jeśli ma się tyle cywilnej odwagi na podryw na żywo - ja, gdybym była facetem, to bym nie miała) lub spróbować poznać kogoś w sieci. Trzeba dostosować taktykę do własnych możliwości - ja wiem, że w realu nikogo nie poznam: stałe grono znajomych, w pracy średnia wieku 50+, mało okazji do poznania nowych ludzi, a klabingu nie lubię. Zresztą który Dżolero z dyski chciałby kluskę śląską? No właśnie. Ale dzięki latającemu potworowi spaghetti świat poszedł do przodu i mamy całą masę możliwości. Chyba warto chociaż spróbować?
 
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-10-13, 12:02   

cenestezja, brawo dla Ciebie, popieram
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-10-13, 14:01   

cenestezja, :serce: :serce: :serce:

Kynoko, nie przekreślaj swoich szans z powodu choroby. Z tego co wiem, leczenie farmakologiczne pozwala normalnie żyć. Znam dziewczynę chora na schizofrenię, oczywiście leczy się. Mało tego, że znalazła faceta i wyszła za mąż, to jeszcze urodziła synka. :usmiech:
Ostatnio zmieniony przez Marcy 2016-10-13, 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sunrise 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1137
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-10-13, 14:33   

Jakby tak rozlepić po forach tego posta cenestezji to pewnie więcej kobiet by się pod tym podpisało. Ciekawe jakie argumenty panowie by na to mieli.
Ostatnio zmieniony przez Sunrise 2016-10-13, 14:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-10-13, 14:52   

cenestezja napisał/a:


Inna sprawa jest taka, że żeby kogoś poznać to trzeba spróbować. Otworzyć się. Wyjść do ludzi .

Widzisz. I tu jest pies pogrzebany. Myślisz, że to tak łatwo mając fobie społeczną, mega niską samoocenę, itp ?
Ale żeby to zrozumieć to trzeba tego doświadczyć.
 
     
Sunrise 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1137
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-10-13, 15:03   

Amigo Vulnerable napisał/a:
cenestezja napisał/a:


Inna sprawa jest taka, że żeby kogoś poznać to trzeba spróbować. Otworzyć się. Wyjść do ludzi .

Widzisz. I tu jest pies pogrzebany. Myślisz, że to tak łatwo mając fobie społeczną, mega niską samoocenę, itp ?
Ale żeby to zrozumieć to trzeba tego doświadczyć.

Wtedy trzeba wziąć się za rozpracowywanie tych problemów, a jeśli sobie nie radzimy to wspólnie z terapeutą. Najgorzej jest się poddać. Wtedy faktycznie nic już nas nie czeka.
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-10-13, 15:04   

Jeśli nie będzie się próbować, to nigdy nie będzie lepiej. Ze słabościami, fobiami przecież można walczyć. Nie można zamknąć się w domu i nie robić nic, albo co gorsza użalać się nad sobą
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-10-13, 15:10   

Migotka0401 napisał/a:
Jeśli nie będzie się próbować, to nigdy nie będzie lepiej.

Ale każdy o tym wie. To banalny wniosek.
Ale wcielić to w życie jest nieziemsko trudno.
A do terapeutów, lekarzy trzeba mieć wielkie szczęście by trafić na dobrego. W tym fachu jest w tym kraju równie źle jak z innymi specjalizacjami lekarskimi (wczorajsza rozmowa na czacie).
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS