Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Starzy kawalerowie, przyczyny
Autor Wiadomość
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-10-13, 15:14   

No dobra, ale lepiej coś w ogóle zrobić. Nawet mały krok do przodu, a nie stać ciągle w tym samym miejscu. Może to banalne stwierdzenie, ale jak widać są i z tym problemy.
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Sunrise 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1137
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-10-13, 15:31   

Tak jak już kiedyś napisałam na forum, że z nieśmiałością i z fobią społeczną trzeba pracować. Ja to robię od lat. Na dzień dzisiejszy ludzie mi nie wierzą, że mam takie problemy.
Ostatnio zmieniony przez Sunrise 2016-10-13, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-10-13, 15:44   

Jako facet, absolutnie zgadzam się z tym, co powiedziała cenestezja.

Amigo Vulnerable, mówienie o problemie nie rozwiąże go. Bez konkretnych działań nie będzie żadnych efektów. Powiedz mi, co Ci szkodzi umówić się i spotkać z kimś z forum? Że się nie dogadacie? Trudno, najwyżej się następnym razem nie spotkacie, świat się przez to nie zawali. Wspominasz, że trudno znaleźć dobrego terapeutę. A u ilu szukałeś pomocy?

Sam mam problemy z bardzo niską samooceną i kontaktami z innymi ludźmi. Wiem, że te problemy same się nie rozwiążą, sam je muszę przezwyciężyć. Powoli, małymi krokami z tym walczę.
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-10-13, 15:51   

deaky napisał/a:


Amigo Vulnerable, mówienie o problemie nie rozwiąże go. Bez konkretnych działań nie będzie żadnych efektów. Powiedz mi, co Ci szkodzi umówić się i spotkać z kimś z forum? Że się nie dogadacie? Trudno, najwyżej się następnym razem nie spotkacie, świat się przez to nie zawali. Wspominasz, że trudno znaleźć dobrego terapeutę. A u ilu szukałeś pomocy?
.

Co mi szkodzi umówić się z kimś z forum ? :).
Na tym forum (na innych też) nie ma i tak nikogo z mojej okolicy a na dojazdy nie mam kasy.
To po pierwsze.

U ilu szukałem pomocy ? U trzech. Chwilowo postanowiłem dać sobie spokój. U mnie w mieście w tej kwestii nie ma zbyt wielkich możliwości, ( poza tym muszę szukać tylko na NFZ), na dojazdy nie mam kasy.
Ostatnio zmieniony przez Amigo Vulnerable 2016-10-13, 15:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
cenestezja 
Nowy

Wiek: 29
Dołączyła: 12 Paź 2016
Posty: 6
Skąd: Znienacka
Wysłany: 2016-10-13, 15:55   

Amigo Vulnerable napisał/a:
cenestezja napisał/a:

Inna sprawa jest taka, że żeby kogoś poznać to trzeba spróbować. Otworzyć się. Wyjść do ludzi .

Widzisz. I tu jest pies pogrzebany. Myślisz, że to tak łatwo mając fobie społeczną, mega niską samoocenę, itp ?
Ale żeby to zrozumieć to trzeba tego doświadczyć.

Myślę, że nie jest to łatwe. Nie mam fobii społecznej, ale tak jak napisała Sunrise, to jest głębszy problem i do pracy ze specjalistą. Wiadomo, że łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Mój post odnosił się przede wszystkim do argumentu "nie mam szans, bo jestem brzydki i zamknięty w sobie" - a sporo się tutaj takich przewijało.

Poza tym sama nigdy nie byłam królową wysokiej samooceny. W swojej najgorszej formie byłam w takim stanie, że najchętniej schowałabym się w mysiej dziurze, a w sklepie wstydziłam się poprosić ekspedientkę o 10 plastrów szynki - nie mówiąc już o jakichkolwiek myślach czy marzeniach o płci przeciwnej. Ale jakoś to poszło.
 
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-10-13, 16:02   

cenestezja, właśnie o to chodzi, o to właśnie chodzi
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Sunrise 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1137
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-10-13, 16:09   

Chodzi też o to, że jeśli ktoś uważa, że nie da mu się pomóc, to...ma rację. Trzeba chcieć...
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-10-13, 16:11   

Sunrise, nie można się przecież poddać tak od razu. Najpierw trzeba zawalczyć. Nie wiem, może łatwo mi mówić, bo nie miałam nigdy takich problemów, ale tak mi się wydaje. Pomoc psychologa to przecież nic złego, a nie zaszkodzi spróbować
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-10-13, 16:13   

[quote="cenestezja"][quote="Amigo Vulnerable"]
cenestezja napisał/a:

Mój post odnosił się przede wszystkim do argumentu "nie mam szans, bo jestem brzydki i zamknięty w sobie" - a sporo się tutaj takich przewijało.
.

Bo to też jest istotne. Jak się ma te wszystkie problemy z psychiką o których pisałem ale przynajmniej wygląd dobry to jest szansa, że inni ludzie częściej będą do nas lgnąć, i z tym byłoby łatwiej..
 
     
Sunrise 
Zasłużony


Wiek: 36
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1137
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-10-13, 16:27   

Migotka0401 napisał/a:
Sunrise, nie można się przecież poddać tak od razu. Najpierw trzeba zawalczyć. Nie wiem, może łatwo mi mówić, bo nie miałam nigdy takich problemów, ale tak mi się wydaje. Pomoc psychologa to przecież nic złego, a nie zaszkodzi spróbować

Chodzi mi o to, że jak ktoś zamknie się w sobie tak szczelnie, że nie widzi żadnej możliwości zmian a może nawet i sensu, to raczej nie da się z czymś takim walczyć. Nie da się kogoś uzdrowić wbrew jego woli.
Ostatnio zmieniony przez Sunrise 2016-10-13, 16:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
cenestezja 
Nowy

Wiek: 29
Dołączyła: 12 Paź 2016
Posty: 6
Skąd: Znienacka
Wysłany: 2016-10-14, 12:01   

Amigo Vulnerable napisał/a:
cenestezja napisał/a:

Mój post odnosił się przede wszystkim do argumentu "nie mam szans, bo jestem brzydki i zamknięty w sobie" - a sporo się tutaj takich przewijało.

Bo to też jest istotne. Jak się ma te wszystkie problemy z psychiką o których pisałem ale przynajmniej wygląd dobry to jest szansa, że inni ludzie częściej będą do nas lgnąć, i z tym byłoby łatwiej..

Strasznie to wszystko upraszczasz. Mówisz tak, jakby każda ładna osoba wiodła obrzydliwie szczęśliwe życie, bo wszystko jej samo przychodzi. Myślę, że przy opisanych przez Ciebie problemach to i dobry wygląd niewiele by zmienił - głównie dlatego, że ludzie zazwyczaj lgną do osób przebojowych i otwartych. Poza tym nie wiem jak Ty, ale ja znam stosunkowo mało naprawdę urodziwych osób (pomijając już doprecyzowanie tego, kogo uznajemy za ładnego), za to znam całą masę zwykłych ludzi i nie wyglądają na szczególnie nieszczęśliwych.
 
 
     
elliot 
Milczący



Wiek: 27
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 57
Wysłany: 2016-10-16, 13:57   

cenestezja napisał/a:
ludzie zazwyczaj lgną do osób przebojowych i otwartych.


Tu akurat się zgadzam. Sam za takiego nie uchodzę niestety i w tym chyba jest mój największy problem, pomijając już fakt, że i wyglądem zdecydowanie też do siebie nie przyciągam. Poza tym kwestia nieśmiałości itd. Jeśli człowiek pojawia się w nowym miejscu z nadzieją poznania jakichś ludzi, ale ma tzw. zły start, to później znowu jest rezygnacja i niechęć do działania. I tak oto toczy się błędne koło. Niby się chce coś zmienić, ale widzi się możliwości swoje i ciągle się porównuje do innych, którzy są zupełnie inni, cieszą się życiem, mają masę znajomych. I zdajesz sobie sprawę, że masz już XX lat i nigdy taki nie będziesz.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-10-16, 23:40   

Powiem szczerze... Generalnie staram się z góry ludzi nie skreślać. Ale kiedy kogoś uważam za ładnego, to dużo więcej mu wybaczę. A jeśli nie jest ładny, to zdecydowanie musi nadrabiać charakterem, sposobem bycia, zainteresowaniami itd.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2016-10-18, 02:01   

Luin napisał/a:
Powiem szczerze... Generalnie staram się z góry ludzi nie skreślać. Ale kiedy kogoś uważam za ładnego, to dużo więcej mu wybaczę. A jeśli nie jest ładny, to zdecydowanie musi nadrabiać charakterem, sposobem bycia, zainteresowaniami itd.


Mężczyzna nie ma być ładny tylko przystojny jak już, postawny :) Poza tym jest tyle preferencji w wyglądzie ilu ludzi więc komuś może podobać się osoba która dla innych jest wybitnie nieatrakcyjna. Ja tak samo mam, podobają mi się zazwyczaj dziewczyny które inni uważają za mało atrakcyjne. O np podam przykład, nie kręcą mnie piersi więc dziewczyna może mieć małe (tym lepiej bo wole chłopczyce) ale za to uwielbiam zgrabne nogi, dłonie, stopy. Przede wszystkim musi mieć podobną wrażliwość, pasje czy pogląd do życia co ja. Bez tego piękna kobieta będzie tylko piękną kobietą, bez cenniejszych przymiotów.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-10-18, 20:00   

Revenn napisał/a:
Luin napisał/a:
Powiem szczerze... Generalnie staram się z góry ludzi nie skreślać. Ale kiedy kogoś uważam za ładnego, to dużo więcej mu wybaczę. A jeśli nie jest ładny, to zdecydowanie musi nadrabiać charakterem, sposobem bycia, zainteresowaniami itd.


Mężczyzna nie ma być ładny tylko przystojny jak już, postawny :) Poza tym jest tyle preferencji w wyglądzie ilu ludzi więc komuś może podobać się osoba która dla innych jest wybitnie nieatrakcyjna. Ja tak samo mam, podobają mi się zazwyczaj dziewczyny które inni uważają za mało atrakcyjne. O np podam przykład, nie kręcą mnie piersi więc dziewczyna może mieć małe (tym lepiej bo wole chłopczyce) ale za to uwielbiam zgrabne nogi, dłonie, stopy. Przede wszystkim musi mieć podobną wrażliwość, pasje czy pogląd do życia co ja. Bez tego piękna kobieta będzie tylko piękną kobietą, bez cenniejszych przymiotów.

Pisałam ogólnie o ludziach, nie tylko o facetach ;). I też mam dziwny gust :D
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS