Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
(Nie)typowy nastolatek.
Autor Wiadomość
Grzeesiu96 
Początkujący


Wiek: 23
Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 102
Skąd: Południe Polski.
Wysłany: 2013-07-05, 12:36   (Nie)typowy nastolatek.

Swoje pytanie chciałbym skierować przede wszystkim do nastolatków. Czy w ogóle są tu tego typu nastolatkowie? Podam przykład. Ja mogę być tego przykładem. Nie mam znajomych, nie mam przyjaciół, nie mam praktycznie nikogo. Wiadomo czasem coś tam pogadam na fejsie z ludźmi którymi znam, ale na tym się kończy. Zresztą po co w ogóle o tym piszę, ot zwykłe rozmowy. Nie mam nikogo z kim mógłbym spędzać czas. Jest to bardzo często dobijające, zwłaszcza w wakacje, ale to zależy w sumie. Nieraz mam totalnego doła, że nie mam ochoty żyć, a nieraz mam tak że po prostu jakoś idzie do przodu i kwestia przyzwyczajenia... Ogniska, dyskoteki, imprezy, domówki = pewnie się zdziwicie, że jest siedemnastoletni chłopak, który NIGDY nie był na czymś takim. Nie jestem samotny z wyboru, jestem bo niestety tak mam. Co o tym sądzicie...
Ostatnio zmieniony przez Grzeesiu96 2013-07-05, 12:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-05, 18:00   

... życie.
 
     
Jasper 
Aktywny


Wiek: 27
Dołączył: 14 Wrz 2012
Posty: 461
Skąd: Woj. Podlaskie
Wysłany: 2013-07-05, 20:36   

Sen napisał/a:
... życie.

fakt, każdy kiedyś to przechodził w mniejszym lub większym stopniu. Widać to dostajemy w pakiecie wraz z życiem.

Cóż mogę Ci kolego podpowiedzieć, może poszukaj sobie zajęcie albo staraj się to przeczekać. Ja trochę przeczekałem, trochę zakryłem pod płaszczem zajęć które sobie znalazłem.
 
 
     
Grzeesiu96 
Początkujący


Wiek: 23
Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 102
Skąd: Południe Polski.
Wysłany: 2013-07-05, 22:29   

Owszem mam zajęcia, sporo jeżdżę na rowerze. Mam strój kolarski i trenuję wprawdzie nie w klubie, bo nie mam takiej możliwości to raz, dwa jest już późno, ale przede wszystkim nie mam możliwości. Bardzo dużo czytam, słucham muzyki, buszuję po Internecie. Poza tym trenuję piłkę nożną tzn. treningi dwa tygodniowo plus mecz. Także jakieś tam zajęcia mam, o zapomniałem dodać, staram się pomagać chociaż trochę rodzicom jeśli proszą np. teraz układamy kostkę. Tak to są moje zajęcia. Ale brakuje mi towarzystwa, brakuje mi kontaktu z jakimiś przyjaciółmi, kimkolwiek, no ale na siłę nic nie zrobię. Życie mi się potoczyło jak potoczyło. Ale co tam będę siebie rozwijał. Wypowiadajcie się jeszcze kto tak ma jak ja, będzie nam raźniej! :)
 
     
NovemberRain
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-06, 11:39   Re: (Nie)typowy nastolatek.

Grzeesiu96 napisał/a:
Swoje pytanie chciałbym skierować przede wszystkim do nastolatków. Czy w ogóle są tu tego typu nastolatkowie? Podam przykład. Ja mogę być tego przykładem. Nie mam znajomych, nie mam przyjaciół, nie mam praktycznie nikogo. Wiadomo czasem coś tam pogadam na fejsie z ludźmi którymi znam, ale na tym się kończy. Zresztą po co w ogóle o tym piszę, ot zwykłe rozmowy. Nie mam nikogo z kim mógłbym spędzać czas. Jest to bardzo często dobijające, zwłaszcza w wakacje, ale to zależy w sumie. Nieraz mam totalnego doła, że nie mam ochoty żyć, a nieraz mam tak że po prostu jakoś idzie do przodu i kwestia przyzwyczajenia... Ogniska, dyskoteki, imprezy, domówki = pewnie się zdziwicie, że jest siedemnastoletni chłopak, który NIGDY nie był na czymś takim. Nie jestem samotny z wyboru, jestem bo niestety tak mam. Co o tym sądzicie...


Na treningach chyba musisz z kimś grać? Są tam jacyś ludzie przecież.
Chyba że Ci nie odpowiadają jako towarzystwo poza treningami.
 
     
Grzeesiu96 
Początkujący


Wiek: 23
Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 102
Skąd: Południe Polski.
Wysłany: 2013-07-06, 23:08   

Wiem, że łatwo się to pisze, są jacyś ludzie... Ale jakoś tak jest że każdy rozchodzi się w swoje strony, oni mają swoje towarzystwo itd. Tzn obecnie nie trenowałem, teraz dopiero zaczne tak ostrzej ale zawsze tak było...
 
     
Anonimka 
Początkujący



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 197
Skąd: 3city
Wysłany: 2013-07-06, 23:15   

17 lat, przechodziłam kryzys. Dopiero na studiach odżyłam tak naprawdę i zaczęłam się normalnie z ludźmi spotykać, choć wymagający kierunek studiów to trochę tłumił i niby fajnie, ale z tych relacji i mieszania mi w głowie... ech, nevermind... więc może powiem, kwestia czasu?
 
 
     
NovemberRain
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-07, 06:03   

Anonimka napisał/a:
wymagający kierunek studiów


A jaki kierunek?

Grzesiu, Anonimka może też mieć rację, jeśli chodzi o kwestię czasu.
 
     
Anonimka 
Początkujący



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 197
Skąd: 3city
Wysłany: 2013-07-07, 12:48   

NovemberRain napisał/a:

A jaki kierunek?

Budownictwo, wielu moich znajomych nie zawsze ma czas na zabawę, bo w roku studenckim jesteśmy zawaleni projektami, itd. To też kwestia dobierania znajomych. Ja jestem skrupulatna, więc ciężko pracuję i czas na zabawę odkładam na momenty, gdy mam faktycznie na to czas, inni balują częściej, więc usłyszysz od nich wersję 'studia to wieczna balanga', ale zapomną wspomnieć, że zdają, bo pod koniec semestru korzystają z dobrego serca ludzi, którzy podzielą się z nimi podkładem czy notatkami z wykładów.

Nigdy nie byłam towarzyska. Nawet w liceum nie dogadywałam się z ludźmi, rozmowy z facetami były rzadkością, omijałam imprezy 18-tkowe, byłam nieco zakompleksiona i mam nieco patologiczną rodzinę, dopiero na studiach w Gda poznałam wielu wspaniałych ludzi i przyjaciół, z którymi mam nadzieję, kontakt się nie urwie po i nauczyłam się cieszyć życiem.
 
 
     
Grzeesiu96 
Początkujący


Wiek: 23
Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 102
Skąd: Południe Polski.
Wysłany: 2013-07-07, 15:10   

To gratuluję wyboru kierunku, na pewno jesteś ambitna :) No właśnie, może na studiach coś u mnie odżyje, oby... Bo teraz jest tak, że nie zdajecie sobie sprawy, chociaż Wy może zdajecie, ale przeciętny człowiek, zwłaszcza nastolatek nie moze sobie nawet wyobraźić, że można żyć tak jak ja... Czyt. nie mieć nikogo, no może rodziców, z którymi też jest koszmar nieraz :( Rozumiecie mnie? Rower, Internet, Muzyka, Skuter, Pomaganie, ZERO ZNAJOMYCH, ZERO SPOTKAN, ZERO WSZYSTKIEGO. Boli mnie jak widze i czytam jak inni spędzają czas i w ogóle :( I u mnie tak od zawsze jest praktycznie :( No moze kiedys dawno temu czasy pozerówkowe było dobrze, ale kiedy to było... Przepraszam, że sie powtarzam...
Ostatnio zmieniony przez Grzeesiu96 2013-07-07, 15:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Anonimka 
Początkujący



Wiek: 29
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 197
Skąd: 3city
Wysłany: 2013-07-07, 21:28   

Wierz mi, że rozumiem doskonale... tak myślę, co poradzić i doszłam do wniosku, że jeśli kiedyś będziesz miał warunki, to warto też czasem samemu wyjść z jakąś inicjatywą... wiem, łatwo mówić, ale ja też jakaś super towarzyska nie jestem, a jakoś po czasie zawsze znajduję chętnych na spotkanie, to, że to przeważnie dosyć powierzchowne znajomości to inna bajka, ale niektóre takie znajomości mogą się przerodzić w głębsze, więc chyba warto próbować :oczko:
 
 
     
Egipka 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2012
Posty: 22
Wysłany: 2013-07-08, 00:06   

Też się przyłączę do twierdzenia, że czas zmieni wiele. Najgorsze co można robić to wpadać w dołek, że nic już się nie zmieni kiedy ma się 17 lat;) Wiem, że łatwo się mówi, ale właśnie przez tych kilka lat, jakie minęły od moich 17 najwięcej się zmieniło i teraz nauczyłam się, że na wszystko trzeba dać sobie czas. Raz więcej raz mniej, ale własnie takie powolne, a jednak wytrwałe dążenie do zmian (nawet takich, których inni nie zauważą, ale sami będziemy mogli być z siebie dumni) może dać zadziwiające efekty.
A co do przeciętnych ludzi, którzy nie potrafią sobie wyobrazić takiego nastolatka, jak opisujesz Grzeesiu: czasami wydaje mi się, że niektórzy zwyczajnie wstydzą się przyznać do swojej samotności i może niezawsze mają aż tak barwne życie jak by się mogło wydawać. Ale kto tam wie. Nadrobisz te straty pewnie już niedługo, tak myślę i tego Ci życzę:)
 
     
Grzeesiu96 
Początkujący


Wiek: 23
Dołączył: 27 Kwi 2013
Posty: 102
Skąd: Południe Polski.
Wysłany: 2013-07-08, 02:12   

Miło jest czytać takie wypowiedzi tak miłych, fajnych osób :) Dziękuje dziewczyny! Naprawde to mnie podnosi na duchu :) Oby tak było! Też mam taką nadzieję, że może coś ruszy. Teraz zmieniam szkołę, jestem w drugiej klasie liceum, może akurat tutaj będzie lepiej? Aczkolwiek nie napalam się, nie nastawiam, za dużo przeszedłem.... Nie wiem czy wiecie, ale obecna moja sytuacja w klasie jest okropna, ale bede jechał pytac o inną szkołę, tylko nie wiem czy mnie przyjmą bo orłem z nauki niestety nie jestem :) Wiecie co? tak sobie mysle, ja jestem niesmiały, mam problemy z psychiką, będę musiał się wybrać do psychologa, ale pomimo tych wszystkich problemów, które mam i są duże nieukrywam, mam nadzieję, że może bedzie lepiej. Moze tak pisze teraz bo jestem w humorze, bo sie delektuje nocną muzyką złotych przebojów :) Jutro pewnie przyjdzie załamka, tak jak dzisiaj była ogromna :( Z powodu problemów psychicznych, samotności też głównie z tego powodu. Ale dobrze, ze teraz jest lepiej. Bede musiał z tym psychologiem coś podziałać, nie ma innej opcji, nie wiem czy wiecie pewnie nie, ale cierpię na nerwicę natręctw, i na inne dolegliwosci których nie jestem w stanie zdiagnozować, ale wiem ze mam :( I są one okropne, nie chce mi się tutaj pisać o nich, ale to są okropne rzeczy. :(To wszystko smutne, musze sie z tym uporać bo nie dam rady w życiu, jestem trochę niezaradny zyciowo, rzeczy typu przygotowywanie samemu sobie jedzenia, jakieś dokumenty itd. wypełnianie, poza tym dużo rzeczy gubię i się przejmuje ze musze coś załatwić tam, ale sądze ze to zadanie psychologa zeby pomogl mi dać na luz, umocnić mnie. Jestem tez strasznie wrażliwy, to też moja wada, strasznie sie przejmuje sprawami niektórymi. Ciezko mi bedzie w zyciu, jak narazie tak to sie zapowiada... Narazie to źle, ale musze pokonać tak jak pisałem! Powtarzam sie, ale musi tak być. No ale musze to wszystko jakoś pokonać, bo mam marzenie już po maturze na studiach zamieszkac sam w mieszkaniu :) Ale muszę przede wszystkim wydorośleć, uwolnić się od rodziców, bo wszystko to sie ich pytam o porady i w ogóle, ale nie ma sie moze co dziwic skoro nie mam nikogo innego zeby sie poradzić, sam już nie wiem. I nie chciałbym w jakims akademiku z innymi osobami, tylko sam :) Jestem jedynakiem i pod względem finansowym nie powinno być źle. Rodzice nie potrafili(ją) mi zapewnić odpowiedniego wsparcia psychicznego, jakiejs rozmowy, nie czuje w nich oparcia, żeby byli moimi przyjaciółmi, ale pod względem kasy nie mogę narzekać, może nie jeżdżę tak jak niektórzy po Europie na wakacjach, ale jak chcę kase do szkoły, czy coś kupić to nie ma problemu. Duzo nie zarabiają, ale umiejętnie to gospodarują. Nie potrafiłbym chyba tak z innymi mieszkać, zwłaszcza w akademiku, zero prywatności i w ogóle. Chciałbym wyjechać z dala od tej wsi. Nie podoba mi się życie na wsi, zero jakiś rozrywek, każdy się zna, zresztą mam dosyć tej miejscowosci :) Spędziłem tu najgorsze czasy, gimnazjum i w ogóle tego wszystkiego :) Tylko szkoda mi rodziców bo dużo zainwestowali w dom, jest naprawdę ładny, ale co z tego jak ja nie zamierzam tu mieszkać. To tak napisałem trochę o mnie, chciałem się troszkę podzielić moimi marzeniami dotyczącymi przyszłości :)
Ostatnio zmieniony przez Grzeesiu96 2013-07-08, 02:19, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
agentka_91 
Nowy

Dołączyła: 17 Cze 2013
Posty: 21
Skąd: uk
Wysłany: 2013-07-08, 20:16   

Miej marzenia i do nich dąż, a ludzie pojawią się w międzyczasie. Może naiwne zdanie, ale w przeciwnym razie już bym dawno zwariowała. Każdemu w jakimś sensie źle i samotnie, każdy w jakimś sensie jest dziwny i odbiegający od normy, nie ma co dramatyzować.
 
     
Rita 
Nowy


Wiek: 22
Dołączyła: 12 Sie 2013
Posty: 37
Skąd: Ostrowiec
Wysłany: 2013-08-13, 19:59   

Grzesiu, a ja jestem 16-letnią dziewczyną która ma hiemal identyczną sytuację, co ty. Brak przyjaciół. Nie wychodzę niemal nigdzie. I know that feel bro.
_________________
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS