Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyczyny Waszej samotności
Autor Wiadomość
Divine 
Nowy

Wiek: 28
Dołączyła: 22 Sty 2018
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-22, 14:50   

Myślę, że to przez moją nieśmiałość lub introwertyzm. Nie jest tak, że całkiem nie ma wokół mnie ludzi ale jest ich mało, brakuje mi osób, z którymi spontanicznie mogłabym gdzieś wyjść.
 
     
Aionka
Nowy

Dołączył: 30 Gru 2017
Posty: 5
Wysłany: 2018-01-22, 22:53   

Vuko napisał/a:
Zabunkrowanie się w domu przed komputerem , brak motywacji do działania :( Brak przyjaciela z którym mógłbym dzielić zwycięstwa i porażki :( Typowa wegetacja praca dom i tak całe dnie :(

A może to bunkrowanie przed kompem to niezbyt dobry pomysł? Oczywiście nie wiem nic o Tobie, nie wiem w jakim środowisku się obracasz i jakie masz zainteresowania. Po sobie jednak wiem, że wychodzenie na zewnątrz jakoś pomaga. Ja lubię fotografować i lubię nowe miejsca. Zatem wyszukuję sobie okazje do przeżycia czegoś innego choćby i w pojedynkę. Jednak tam w zewnętrznym świecie są ludzie i kto wie co się może wydarzyć. Komputer tego nie da. Może więc spróbuj wychodzić do świata?
 
     
Divine 
Nowy

Wiek: 28
Dołączyła: 22 Sty 2018
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-23, 16:46   

post nie do mnie ale mam chyba podobnie, pytanie tylko jak sprzed tego komputera wstać : ) skoro on stawrza iluzję bezpieczeńśtwa
 
     
Aionka
Nowy

Dołączył: 30 Gru 2017
Posty: 5
Wysłany: 2018-01-23, 23:14   

Jak wstać? Przede wszystkim uświadomić sobie, że to tylko iluzja. Internet pomaga komunikować się ze światem, ale nie będzie nigdy substytutem prawdziwego życia. Był taki okres w moim życiu, że zachłysnęłam się tą ułudą i brałam na poważnie to co mnie tam spotyka. Prowadziłam długie, pasjonujące rozmowy z facetami i wydawało mi się, że oto przeżywam wielką romantyczną przygodę. A potem umawiałam się z niektórymi i okazywało się, że wszytko działo się tylko w mojej głowie. Miałam wtedy około 30ki. Tu w internecie można być kimś i nikim jednocześnie. Nie warto wpadać w tą pułapkę. Ja poniekąd w nią wpadłam i mam dziś 42 lata i nikogo bliskiego. Może gdybym wtedy bardziej polegała na prawdziwych relacjach z ludźmi, dziś byłabym w innym punkcie.
 
     
Lou71.71
Nowy

Dołączył: 26 Sty 2018
Posty: 2
Wysłany: 2018-01-26, 23:04   

witam wszystkich samotnych i dołączam do grona :oops:
 
     
Vuko 
Nowy


Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 25
Wysłany: 2018-01-27, 11:46   

Aionka napisał/a:
Vuko napisał/a:
Zabunkrowanie się w domu przed komputerem , brak motywacji do działania :( Brak przyjaciela z którym mógłbym dzielić zwycięstwa i porażki :( Typowa wegetacja praca dom i tak całe dnie :(

A może to bunkrowanie przed kompem to niezbyt dobry pomysł? Oczywiście nie wiem nic o Tobie, nie wiem w jakim środowisku się obracasz i jakie masz zainteresowania. Po sobie jednak wiem, że wychodzenie na zewnątrz jakoś pomaga. Ja lubię fotografować i lubię nowe miejsca. Zatem wyszukuję sobie okazje do przeżycia czegoś innego choćby i w pojedynkę. Jednak tam w zewnętrznym świecie są ludzie i kto wie co się może wydarzyć. Komputer tego nie da. Może więc spróbuj wychodzić do świata?



Od miesiąca prawie codziennie na świeżym powietrzu co prawda na pewno lepiej się bawię niż przed zabawką która buczy:] rozmawiać z ludzmi w knajpach , w górach w sumie dalej nie jest to czego szukam :[ Kto wie może dzięki wychodzeniu z domu to znajdę :)

Dzięki za radę troche pozno i sam zacząłem działać ale i tak jest bezcenna :)
 
     
Phryne 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączyła: 23 Mar 2016
Posty: 242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-11, 10:38   

Kilka razy usłyszałam - "bo masz za duże wymagania". Przez jakiś czas to mnie dręczyło, myślałam - może rzeczywiście? Ale już od dawna wiem, że to nie tak. Mam duże wymagania, owszem, ale:
- czy powinnam je zmienić (a więc zmienić prawdziwą siebie) tylko po to, by kogoś zadowolić? To nie byłabym już ja. Chcę, by ktoś akceptował mnie i kochał właśnie taką, jaką jestem.
- czy na pewno są aż tak duże? A może po prostu do tej pory trafiałam na mężczyzn, którzy byli nie do końca dopasowani do mnie, do mojego charakteru i osobowości.

Wolę być sama, ale żyć w zgodzie ze sobą, niż na siłę coś zmieniać, byle tylko z kimś być.
 
 
     
Shrt 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 21 Lip 2015
Posty: 94
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2018-02-11, 17:35   

Ja ostatnio byłem zmuszony zakończyć swój związek, ponieważ ciągłe fochy drugiej połówki, oraz kłótnie o błachostki działały na mnie zbyt destruktywnie. Postanowiłem postawić w końcu na swój komfort psychiczny i szczęście w życiu. Więc z jednej strony jestem sam, ale czy samotny? Tego bym nie powiedział.

Co do wypowiedzi Phyrne, zmiany są potrzebne w życiu. Elastyczność jest podstawą zdrowego człowieka, pytanie tylko czy ta zmiana na którą się nie zgodziłaś wymagała zmiany szkodliwych nawyków czy była zwyczajnym widzi mi się partnera?
_________________
Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
 
     
Phryne 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączyła: 23 Mar 2016
Posty: 242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-11, 18:23   

Shrt napisał/a:
Elastyczność jest podstawą zdrowego człowieka


Nie zgadzam się :) Wg mnie i dla mnie podstawą jest bycie wobec siebie i innych uczciwym.Elastyczność, rozumiana przeze mnie jako umiejętność dostosowywania się do różnych warunków, nie zawsze jest dobra i konieczna.

Shrt napisał/a:
czy ta zmiana na którą się nie zgodziłaś wymagała zmiany szkodliwych nawyków czy była zwyczajnym widzi mi się partnera?


Każdy patrzy na to inaczej. Ja nie zmienię pewnych swoich wymagań co do ewentualnego partnera, bo nie będąc sobą, źle bym się czuła. On podobnie. Każde z nas, jak się okazało, miało inne priorytety, dlatego nasze drogi się rozeszły.

Już raz próbowałam się dostosować do faceta, być inną, mniej sobą, a bardziej taką, jaką on chciałby mnie widzieć. I nie czułam się z tym dobrze. A na koniec i tak wszystko się rozsypało.
 
 
     
Shrt 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 21 Lip 2015
Posty: 94
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2018-02-11, 21:32   

Szanuję Twoje zdanie. Grunt to nie popadać w skrajność
_________________
Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
 
     
Phryne 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączyła: 23 Mar 2016
Posty: 242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-02-12, 12:54   

Shrt napisał/a:
Grunt to nie popadać w skrajność


Tak, żadne skrajności nie wydają mi się dobre. Z drugiej strony, kiedyś usłyszałam, że "przesadzam". I znów zaczęłam (jak to ja) myśleć, czy to oby na pewno jest "przesadzanie? Dla osoby, która to mówiła - być może tak. Dla mnie - to zwykłe bycie sobą. To jest bardzo ciekawy i złożony temat :)
 
 
     
Marsali 
Milczący


Dołączyła: 26 Mar 2017
Posty: 65
Skąd: Południe
Wysłany: 2018-02-12, 16:37   

Ja pewne rzeczy mogłabym zmienić a inne nie, tak samo pewne rzeczy mogę zaakceptować a inne już niekoniecznie. Zawsze trzeba szukać kompromisów chociaż czasami jest to trudne, a bywa i tak że niemożliwe.
_________________
I'm throwing my arms around Paris because
Nobody wants my love
Nobody needs my love
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 415
Wysłany: 2018-02-12, 21:46   

Ja tak dawno jestem sam, że nawet nie wiem które cechy i preferencje mógłbym poświęcić, a których nie. Ostatnio miałem okazję się skonfrontować i taka sytuacja działa na mnie szokująco, jak porażenie prądem albo kubeł zimnej wody.
 
     
Little Devil 
Nowy


Wiek: 19
Dołączył: 27 Lut 2018
Posty: 7
Wysłany: 2018-02-27, 18:43   

Hm.. ja jestem samotny ponieważ wiele razy zawiodłem się na ludziach i boję się realnego życia, wolę to wirtualne. W swoim własnym pokoju czuję się najlepiej i nie potrzebuję fizycznego kontaktu z innymi ludźmi. Mam 2 znajomych, ale przez internet i pasuje mi to
 
     
kamil94 
Nowy

Wiek: 24
Dołączył: 22 Kwi 2018
Posty: 21
Skąd: Śląskie
Wysłany: 2018-04-23, 08:59   

Rozpad związku po ponad 5 latach. Panna poleciała za innym.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS