Wiek: 33 Dołączył: 01 Sie 2016 Posty: 37 Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-08-07, 00:53 Słabe libido.
Od dłuższego czasu mam obniżone libido. Nie odczuwam, żadnej potrzeby kontaktu fizycznego z płcią przeciwną. O wiele częściej zwracam uwagę na to, jak dana osoba się wysławia i zachowuje niż na to, jak wygląda. W pracy spotykam dziennie sporo osób i parę razy doświadczyłem tego, jak kobiety próbowały na mnie wpłynąć za pomocą swoich walorów i wdzięków. Co ciekawe spływały one po mnie jak woda po kaczce. Kiedy idę ze znajomymi po ulicy i słyszę ich komentarze typu "patrz jaka fajna dupa" ja tylko wzdrygam ramionami, ponieważ wygląd tej osoby nie wzbudza u mnie żadnych emocji.Parę razy już słyszałem przez to, że jestem gejem. Co jest nieprawdą ponieważ to, że nie czuję pociągu fizycznego nie sprawia, że nie mam pociągu psychicznego. Jak myślicie, co może być tego przyczyną? Da się to jakoś podreperować?
Ostatnio zmieniony przez Msz 2016-08-07, 01:00, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Dołączył: 01 Sie 2016 Posty: 37 Skąd: Poznań
Wysłany: 2016-08-07, 11:43
Chyba stetryczałem, mam znajomych starszych o wiele ode mnie a tak się nie zachowują. I jak tu kogoś znaleźć sobie, skoro nie mogę dać się złapać w sieć wyglądu?
Też tak mam. Nie wiem jak to będzie jak spotkam jakąś fajną kobietę w moim wieku z którą będzie mi się dobrze rozmawiało i chciałbym być w związku. Słyszałem gdzieś, że koło 26 roku życia kobiety mają spore libido, a ja cóż, do tego czasu to nie wiem czy będę miał jakiekolwiek.
Wiek: 38 Dołączył: 03 Lip 2016 Posty: 37 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-08-07, 11:52
Mnie jakoś to nigdy nie pociągało, mi zawsze zależało na dobrym kontakcie z nimi (dwukierunkowym), a nie żeby je zaliczać od razu czy coś..Znajdzie się jakaś która u was to doceni,, a nie będzie kolejnymi na długiej liście.
Zaliczanie mi się kojarzy z dużą ilością płytkich relacji. Nie, tak nie chciałem nigdy.
Wydaje mi się, że mocniejszy pociąg fizyczny nie przeszkadza w budowaniu relacji, ale co ja tam wiem.
Teraz mam tylko nadzieję, że niskie libido mi nie przeszkodzi właśnie w relacjach.
Ostatnio zmieniony przez długopis 2016-08-07, 12:46, w całości zmieniany 1 raz
Myślę, że to zależy od kobiety :). Wiadomo, seks jest w związkach ważny, ale na pewno nie najważniejszy :). Z kolei znam takiego faceta, z którego libido raczej wszystko jest w porządku, od 10 lat jest z tą samą kobietą i twierdzi, że ją kocha. Ale seksu nie uprawiają.
Ostatnio zmieniony przez Luin 2016-08-09, 12:33, w całości zmieniany 1 raz
Ja uważam, że wszystko jest z Tobą w porządku, bo np. to że kolega mówi " patrz, jaką fajna du*a" nie znaczy, że Tobie ta kobieta ma się podobać. Są tacy, co potrafią z każdą byle był sex... A może jakbyś spotkał kobietę, która by Ci się bardzo podobała i na dodatek pociągała, no to wtedy myślę że byś się przekonał, że wszystko w porządku w tej kwestii.
Kobiety są różne: są takie co bez sexu nie mogą, więc by zerwały, ale są takie dla których sex nie jest najważniejszy.
A co do tych bardziej jurnych, co mogą z byle kim, byle sex był, to potrafilibyście tak iść z kimś do łóżka kto Wam się nie podoba i nie pociąga?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach