Moje wady? Jest ich na pewno sporo i w sumie warto się nad nimi zastanowić.
Żebym się tak dogłębnie przeanalizował, to bym musiał spędzić nad tym dobrych parę godzin, ale tak na szybko:
- jestem domatorem. Nie lubię przesadnie wychodzić, nie lubię imprez, cenię sobie spokój
- często brakuje mi odwagi
- czasami brakuje mi zaradności
- często jestem małomówny, ale nie dlatego, że nie potrafię nic wymyślić. Po prostu mi nie zależy. Nie staram się sztucznie podtrzymywać rozmowy, pieprzyć o dupie marynie. Lubię raczej konkrety...
...z drugiej strony jak mam dobry humor to nawijam o czym się da, więc to zależy tak naprawdę.
- średnio mi wychodzi poznawanie ludzi. Często mam mylne wrażenie, że wokół mnie nie ma nikogo ciekawego. Sam w ten sposób stawiam się na jakimś piedestale, co jest głupie.
- leniwość, odkładanie na później
- brak przywiązywania wagi do spraw, do których teoretycznie powinienem wagę przywiązywać (na przykład olewanie szkoły)
Te wady teoretycznie są złe (tak, masło maślane), ale w praktyce nie jest to takie straszne. W sensie - cieszę się pewną często odmiennością i innym spojrzeniem na różne sprawy.
Tak naprawdę wystarczyłoby mi trochę odwagi i by było okej
Ostatnio zmieniony przez Johnston 2014-10-27, 12:46, w całości zmieniany 2 razy
klaudia2304 [Usunięty]
Wysłany: 2014-10-27, 14:10
Wady- czasem jak patrzę na zachowanie innych ludzi i ich charaktery to mam wrażenie, że jestem bez wad ;D
A tak serio to jestem egoistyczna- czasem bardziej liczy się moje dobro, niż innych.
Lenistwo- chciałabym coś kiedyś zrobić, ale na "chceniu" zazwyczaj się kończy. W takim czasie zazwyczaj potrzebuję porządnego kopa w d* i po chwili słyszę opinię, że jestem prze ambitna.
Czasem zalewa mnie fala pesymizmu i zrzędzę i użalam się nad sobą, chociaż wiem, że nikogo to nie obchodzi- to dalej zrzędzę, użalam się i płaczę nad marnym losem.
Czasem lubię mówić tylko o sobie, bez brania pod uwagę innej osoby. Jest tylko " Ja..., ja to... ja siamto...".
Często też słyszę, że jestem narwana.
Poza tym wypisujecie, że jesteście małomówni i skryci. Ja nie uważam tego za wadę. Też jestem dość zdystansowana jeśli chodzi o relacje z nowymi ludźmi. Taki nasz urok.
Pesymista, aspoleczny, nie umiem okazywać uczuć, zimny, szorstki, chudy, mało atrakcyjny, zamknięty w sobie, cichy, mało mówmy, wada wymowy mógłbym tak wymieniać godzinami.
...przestań zrzędzić i narzekać, to jest najgorsza wada u kobiety :D... na reszte niedociągnięć można przymknąć oko.
klaudia2304 [Usunięty]
Wysłany: 2014-10-27, 22:46
Czemu nie lubię ludzi? hm... bo mnie irytują. Wychodzę na miasto, jadę tramwajem i sobie myślę, że wszystkich bym ich zakopała. (żeby nie było, nie jestem sadystką :D)
Po części też nie lubię ich za to, że nie akceptują odmienności. Zawsze oceniają swoją miarą. Nie lubię tego ludzkiego chamstwa.
A zrzędzić zdarza mi tylko czasem. Czasem trzeba... ;)
...ale tak żywcem zakopywać ludzi to jest pewna forma sadyzmu..... a ja z kolei ostatnio mocno rozważam ( ze względu na brak perspektyw w wyuczonym zawodzie ), angaż w wojsku RP ... nie wiem czy się dostane, nad fizycznością pracuje, ale z chęcią bym sobie do talibów czy innych murzynów po napierdalał .... takich to nawet zakopywać nie trzeba... :)
klaudia2304 [Usunięty]
Wysłany: 2014-10-27, 23:10
Ałł mocno powiedziane...
Ja nie potrafiłabym skrzywdzić drugiego człowieka. Co innego myśli- bo tam morduję ich na potęgę- a co innego czyny ;)
No właśnie gdyby mi sie chciało tak jak mi się nie chce.... :)
Chyba trzeba mniej gadać, narzekać a więcej coś robić.... za rozleniwionymi księciami/księżniczkami nikt sie uganiał nie będzie :)
To teraz ja się "pochwale"
-łatwowierna
-zbyt duża optymistka (ile razy ja się na tym przejechałam)
-łatwo wpadam w lenistwo
-śpioch!
-bywam zazdrosna o ludzi
-czasem miewam różne schizy ;P
-ciężko mi idzie praca w grupie
-boję się wystąpień publicznych
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach