@Robert1984 sorry , że ja nie wytrwałem do końca n przeczytałem 2/3 wiem co to znaczy alkohol i przemoc domowa . Strasznie odbija się to na psychice a zwłaszcza dziecka :/ Wiem coś o tym i Cie rozumiem mniej czy więcej .... pozdro
Wiek: 44 Dołączyła: 15 Mar 2011 Posty: 1207 Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: 2016-08-24, 21:09
robert1984 napisał/a:
Sun - długo paliłaś zanim rzuciłaś? Ja palę już z 17 lat. O kurczę, teraz sobie uświadomiłem że w swoim życiu dłużej paliłem niż nie paliłem. Ja np. nie wyobrażam sobie żeby usiąść z kawą w fotelu i nie zapalić. Wiem, fajki to zło. Marnuje się kasę i niszczy zdrowie ale powiem tak szczerze że lubię palić.
Mój staż nikotynowy wynosił 15 lat. Też sobie nie wyobrażałam życia bez fajek a teraz ciężko mi nieraz skojarzyć, że kiedykolwiek paliłam.
@Robert1984 sorry , że ja nie wytrwałem do końca n przeczytałem 2/3 wiem co to znaczy alkohol i przemoc domowa . Strasznie odbija się to na psychice a zwłaszcza dziecka :/ Wiem coś o tym i Cie rozumiem mniej czy więcej .... pozdro
Nic się nie stało, trochę długi tekst mi wyszedł Ale starałem się umieścić wszystkie istotne szczegóły moje życia. Chodź i tak jak teraz patrzę to nie wspomniałem o kilku sprawach.
Co do alkoholizmu rodziców to po kilku latach człowiek przywyka do tego, uczy się z tym żyć zupełnie tak jakby to było normalne.
[ Dodano: 2016-09-25, 18:34 ]
Minął miesiąc od mojej wypowiedzi więc postanowiłem coś napisać. W zasadzie to nic się nie zmieniło. Znowu miałem spory wydatek na naprawę samochodu bo nie chcieli podbić mi przeglądu. Kurczę, miałem odkładać a inwestuję w auto. Pracuję po to żeby mieć na naprawy samochodu którym jeżdżę do pracy Taka ironia z mojej strony
Jeszcze tydzień w pracy jakoś zleci, gorzej jest podczas weekendu. Na przykład: wracałem w sobotę do domu, była ładna pogoda a ja zatrzymałem się (oczywiście w miejscu przeznaczonym do tego) i zacząłem myśleć. Słoneczko grzeje, w radiu leci jakaś fajna piosenka a ja czuję w sobie jakąś werwę. Pojechałbym gdzieś, zrobił coś, spotkałabym się z kimś, pogadał. Niestety, tylko pustka. Wróciłem do domu i przesiedziałem resztę dnia przed tv. Ta samotność mnie wykańcza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach