Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Matka
Autor Wiadomość
panna Z. 
Aktywny


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sie 2011
Posty: 207
Wysłany: 2012-05-03, 18:24   

Cytat:
Jednak są rzeczy które trzeba jasno powiedzieć - żaden rodzic nie ma prawa stosować przemocy wobec dziecka, czy to psychicznej czy fizycznej. Można mieć szacunek do rodzica za to że dał życie, ale wybaczyć takie zło tylko wtedy, kiedy rodzic je naprawdę zrozumie i zrobi wszystko aby się zmienić - w przweciwnym razie - nie ma co wybaczać.


A może warto mimo to wybaczyć, żeby nie żyć z poczuciem krzywdy i żalem? Myślę, że jeśli wybaczamy innym robimy to nie tylko dla nich, ale też dla siebie.
 
 
     
duenderosa
[Usunięty]

Wysłany: 2012-05-03, 19:25   

Chodziło mi o to, że warto zawsze potępiać przemoc, zachowanie a nie człowieka. Rodzicom można wybaczyć, masz rację, po to aby żyć... ale to też jest wybaczenie sobie, wybaczenie tego, że np. nie potrafię zrozumieć tej krzywdy, nie potrafię zrozumieć ich 'ślepoty'. Nie warto osądzać ludzi, bo osąd ma w sobie doze nienawiści.
Rozumiem wybaczenie jako proces - wybaczam ci, bo ja chcę mieć czyste sumienie, ale jednoczesnie potępiam to zło, które mi uczyniliście, nie zgadzam się na nie.
 
     
Bartek 
Nowy

Wiek: 29
Dołączył: 05 Cze 2012
Posty: 41
Wysłany: 2012-06-09, 01:20   

Moje kontakty z matką nigdy nie wyglądały wzorowo, zawze była wobec mnie bardzo protekcjonalna i w sumie w dzieciństwie nie postrzegałem jej jako matki w dosłownym tego słowa rozumieniu, bardziej jako guwernantkę (nie wiem czy tak to się pisze) która potrafi mnie krytykować i potępiac kiedy robie źle a dać mi spokój i się nie odzywac gdy robie coś dobrze, obecnie pomimo że nadal z nią mieszkam w jednym domu nasz kontakt jest praktyczne zerowy
 
 
     
Pani..A. 
Nowy

Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-06-24, 10:15   

Witam was jako nowy urzytkownik tegoż forum .
Czytam owy temat Matki i widzę ogorm różnych wypowiedzi , ja jako córka i matka , mam różne doświadczenia życiowe .

Z moje go punktu widzenia i doświadczenia jako córka , nigdy się nie dogadywałam z moją matką na chwile obecną mam 38 lat i z nią nie rozmawiam . Starałam się bardo utrzymać dobry kontakt , ale po tym jej ostatnim numerze jaki zrobiła ręce mi opadły ma kobieta trudny charakter . Ostało się na tym , że od ponad 2 lat nie rozmawiamy .


Co do bycia matką trudna sprawa (starałam się nie popełniać błędów mojej matki ) , im bardziej się starasz i dajesz tym jest gorzej , jesteś dobry , miły starasz się dajesz co najlepsze dziecią typu , nowy skuter , auto , organy , firmowe ciuchy , każdy ma swoj pokój, komputer , telefony , telewizory i masz zapłacone pyskiem i problemami co jest przykre . Jak znów jesteś mało poblażliwy i trzymasz dzieci krótko to słyszysz tekst jak im to źle i że przy najbliższej okazji sie wyprowadzą .

Niby się mówi , że dzieci jak dorosną i będą miały swoje rodziny i dzieci zrozumieją , ale życie jest jedno i zbyt krótkie na tego typu przykre konfikty , ale takie jest życie :( tak źle tak niedobrze , ma na to wpływ otoczenie , znajomi i wiele innych czynników i chyba musimy się z tym pogodzić i brać to wszytsko takim jakie to jest i jakie jest dla nas najlepsze .

Ja osobiście , jak sobie pomyśle mam podły nastrój , robisz tyle dla dzieci a oni cie centralnie olewają i do tego kłóce się przez nie z moim męzem , po czym dzieci tyłki zbiorą i pojadą a ja zostaje sama , co jest bardzo przykre :( i żebym na uszach staneła to im nie dogodzę zawsze mam pyskiem zapłacone ..

I to jest włąsnie samotność , niby masz rodzine , dom , a zostaje ci wierny przyjaciel pies i kubek cherbaty ...
_________________
Córka i Matka
 
     
elena 
Nowy

Wiek: 38
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 11
Wysłany: 2012-06-24, 13:24   

Niby masz rodzinę... Ja właśnie niby mam rodzinę, matkę, ojca, babcię ale żyją oni niestety w zupełnie innym świecie. Przypomnę sobie święta jakiekolwiek- spotkanie zorganizowane chyba wyłącznie po to żeby się najeść, docenić kuchnię babci i do widzenia. Żadnych rozmów- gapienie się w telewizor. Mojej matki na święta nie ma bo pije ze swoim konkubentem. Ojciec wpada czasem żeby poudawać ze wszystko w porządku ale ucieka jak najszybciej do siebie. Mam syna którego wychowuje sama, jestem załamana tym, że nie mam żadnego wsparcia w rodzinie. Właściwie moglibyśmy zniknąć bez słowa i nikt by się tym nie zainteresował.
 
     
Andskyru 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 07 Maj 2012
Posty: 320
Skąd: Z nicości, najczarniejsze miejsce w wieloświecie
Wysłany: 2012-06-24, 14:48   

brak wsparcia dokuczliwy u Ciebie jest, lecz nie do końca jesteś sama, przecież masz syna, hmmm może warto zadbać o to by on za kilka lat nie stwierdził tego samego co Ty teraz, o swojej mamie, rodzinie.

Samotność rodzi się zazwyczaj dlatego że bezczynnie tkwimy. Więcej kreatywności i samoświadomości lecz skąd na to siły brać, najlepiej samemu odkryć, bo każdy z nas jest inny wiec inaczej a każdym z nas, nuta gra.

Z samotnością da się tez żyć, można ja oswoić, lecz gdy ją oswajasz często są ataki uczuć, eksplodujące, nie godzące się na przebywanie w klatce, ciężko ale z czasem są słabsze i coraz rzadziej. Az umierają i wtedy ma się spokój (ale to już się chyba za bardzo rozwodzę )
_________________
Najczęstszą przyczyną śmierci jest życie.
 
     
elena 
Nowy

Wiek: 38
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 11
Wysłany: 2012-06-24, 16:45   

Tak, tak, ja to już właśnie często myślę że umieram, że już wszystko co mogłam przegrałam... chociaż nie , zawsze może być jeszcze gorzej. Co do patologii w mojej rodzinie to zadziwia mnie wciąż to, że gdy znajduję się taki jeden fajny dzień to wraca jakaś iskierka nadziei na to, że wreszcie wszystko będzie normalnie. Niestety dotychczas za każdym razem jest później gorzej niż było wcześniej.
 
     
Babi 
Milczący


Wiek: 25
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 90
Wysłany: 2012-08-10, 00:32   

Ja mam fatalny kontakt z mamą. B. często się kłócimy, ogólnie udajemy przed innymi, że mamy świetne relacje, zresztą po co to roztrząsać i tak jest wystarczająco źle. Moja mama często coś powie, a później się tego wypiera. Nie mamy wspólnych tematów.Aktualnie jej unikam i się ładnie uśmiecham, wszystko sprowadzam na neutralną drogę.
 
 
     
dusza
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-12, 19:42   

Moja matka sama mnie wychowała i mimo że czasem różnimy się w różnych rzeczach jest dla mnie oparciem, z początku była przeciwna związkowi z moją dziewczyną która bądź co bądź jest starsza ode mnie o 5 lat i jest po rozwodzie, teraz zrozumiała że mimo że podjęłem sam zdanie o swoim życiu wie że to będzie szczęśliwy związek, nadal pyta się o Marie i bardzo się o mnie martwi. Dzisiaj jak nigdy nic szczerze po rozmawiałem co się tak naprawdę między nami się stało. I mimo że jest to tylko matka ale potrafi dobrze poradzić i za to ją kocham
 
     
maro_25 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 171
Wysłany: 2012-08-15, 00:03   

upierdliwa i we wszystko sie wtrąca, nieraz juz szlag mnie przy niej trafiał. moim najskrytszym marzeniem jest wyprowadzka z domu jak najdalej od niej
 
     
Poziomka 
Nowy

Dołączyła: 16 Sie 2012
Posty: 24
Wysłany: 2012-08-16, 19:03   Re: Matka

kari napisał/a:
Jaki macie kontakt z Mama??

Dobry i tęskniący.
_________________
Ziomki i Poziomki :D
 
     
angel25
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-25, 20:09   

Ja nie mam prawie żadnego. Moja matka jest paranoiczką. Często nie wraca na noce, nie umie rozmawiać - ciągle krzyczy. Ma depresje. Mieszkam z nią,ale nie rozmawiam. Szkoda słów.
 
     
Tutiki
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-25, 20:27   

Pamiętam jak kiedyś koleżanka dzwoniła i powiedziała: "zapytaj matki" , mama to słyszała, i powiedziała "powiedz Maleńkiej że Ty masz mamę nie matkę". Dobry kontakt mam z mamą, mieszkam teraz dość daleko od domu rodzinnego, ale prawie codziennie piszę z mamą na komunikatorze, albo dzwonię. Do tej pory jak przyjeżdżam do domu, a mama wieczorem czyta książkę w łóżku to się ładuję jej pod kołdrę.
 
     
MałaMi 
Milczący



Wiek: 27
Dołączyła: 28 Sie 2012
Posty: 54
Wysłany: 2012-08-29, 17:06   

Moje relacje z Mamą? Bardzo dobre. Nie jest upierdliwa, szanuje moje decyzje, zawsze obdarza mnie dobrym słowem. Nie wtrąca się w moje prywatne sprawy, przypomina mi tylko, że jeśli będzie problem to bardzo chętnie pomoże mi go rozwiązać. Nie Przyjaciółka, ale bardzo potrzebna i traktowana poważnie osobowość w moim życiu.
 
     
angel25
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-29, 17:43   

Tylko pozazdrościć. Marze o takich relacjach. Nie mam już nadziei. Nadzieja matką głupich.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS