Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Matka
Autor Wiadomość
MałaMi 
Milczący



Wiek: 26
Dołączyła: 28 Sie 2012
Posty: 54
Wysłany: 2012-08-29, 17:47   

angel25 napisał/a:
Nadzieja matką głupich.

Ale każda Matka kocha swoje dzieci.

angel25 - co stoi na przeszkodzie do wypracowania przyjaznych relacji z Mamą?
 
     
angel25
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-29, 18:05   

Wiele czynników,min. paranoja. Uwierz mnie, specjaliści mówili,że "nie widzą tego".
Kocha, ale nie umie okazać.
 
     
czerwonaszminka 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączyła: 28 Sie 2012
Posty: 215
Skąd: Taka niby góralka
Wysłany: 2012-08-29, 23:14   

MałaMi napisał/a:
Moje relacje z Mamą? Bardzo dobre. Nie jest upierdliwa, szanuje moje decyzje, zawsze obdarza mnie dobrym słowem. Nie wtrąca się w moje prywatne sprawy, przypomina mi tylko, że jeśli będzie problem to bardzo chętnie pomoże mi go rozwiązać. Nie Przyjaciółka, ale bardzo potrzebna i traktowana poważnie osobowość w moim życiu.


Podobnie - dodam, że jest bardzo opiekuńcza martwi się o mnie zwłaszcza jak jestem chora :( Ps. Zawsze mi przypomina, żebym wiedziała, że nie które akcje w moim życiu mogą przynieść konsekwencje. Zaradna... i naprawdę cudownie gotuje... i bardzo ją kocham. :serce: , bo tylko ją mam.
_________________
Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie...
 
 
     
Ari2k5 
Administrator



Wiek: 25
Dołączył: 18 Maj 2012
Posty: 260
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-30, 23:32   

angel25 napisał/a:
Tylko pozazdrościć. Marze o takich relacjach. Nie mam już nadziei. Nadzieja matką głupich.


Nie mogę się z Tobą nie zgodzić, niestety :-/
 
 
     
Yogi 
Częsty bywalec



Dołączył: 30 Sie 2012
Posty: 583
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-09-04, 16:09   

Nie mam Matki, nie mogę ją nazwać matką, bo co to za matka, która poniża swoje jedyne dziecko, obraża, wyśmiewa, nie wspiera, mówi, że ma gdzieś moje życie, ciągle krytykuje. :-(


Szczerze, gdybym miał wybór przed narodzinami i wiedziałbym, że tak moje życie ma wyglądać, wolałbym się nie urodzić.
Ostatnio zmieniony przez Yogi 2012-09-04, 16:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 35
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-09-04, 17:22   

Mama...kochająca, wspierająca, oaza spokoju, mądra życiowo, zawsze mogę z nią porozmawiać ( tylko nie zawsze mogę się przełamać do tej rozmowy), optymistka, cierpliwa.
 
     
iris
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-06, 07:08   

Każda matka wie co jest najlepsze dla jej dzieci. Jak na przykład przytaczając słowa mojej, to było stanowczo powiedziane 'że mam studiować w takim miejscu abym mogła do niego dojeżdżać autobusem (prawa jazdy u mnie brak). Więc z góry powiedziała, wiem córeczko co jest dla ciebie lepsze, ty w wielkim mieście nie dasz sobie rady, ja to wiem, tylko będziesz problemy stwarzać, a my niepotrzebnie płacić za studia i mieszkanie. A uczelnia którą myśmy tobie zaproponowali jest i d e a l n a dla ciebie i bezpłatna!.'
 
     
bella47 
Początkujący


Wiek: 52
Dołączyła: 22 Cze 2012
Posty: 145
Skąd: warszawa
Wysłany: 2012-09-06, 16:23   

Hmmm,przeróżne te wypowiedzi na temat matek,wychodzi na to,że większość ma zaburzone relacje ze swoimi rodzicielkami....ja jestem mamą 2 dorosłych synów,aniołami to oni nie są,doprowadzają mnie do szału a temperamentna jestem,sama też ich doprowadzam do szału :-D ale kochamy się nad życie,szanujemy swoje uczucia i jesteśmy lojalni wobec siebie,zawsze możemy na siebie liczyć (wynika to z tego,że jesteśmy sami we trójkę) a dogadywaliśmy się różnie,ja uczyłam się być matką i nadal uczę a oni synami...często im mówię,że ich kocham nawet jak się pokłócimy(dziś też ich opiórkuję bo zapomnieli mi złożyć życzenia imieninowe)...mamy dobre relacje,lepsze niż ja miałam ze swoją mamą,rozumiałam jej zachowania ale trudno mi było z tym żyć....mama to mama,ona jest dobra na wszystko,pamiętajcie o tym,matki często sie boja o swoje dzieci i próbują je chronić...
 
 
     
angel25
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-08, 08:41   

Mam podobne relację z matką jak Yogi. Doskonale rozumiem co czujesz.
 
     
prezes 
Częsty bywalec


Wiek: 27
Dołączył: 10 Sie 2012
Posty: 583
Wysłany: 2012-09-08, 11:05   

Nikt tak nie kocha jak matka :serce:
 
     
VooDoo_Girl 
Milczący



Dołączyła: 08 Wrz 2012
Posty: 63
Skąd: Wonderland
Wysłany: 2012-09-09, 13:21   

Matczyna miłość może być zdecydowanie jedną z najpiękniejszych i najważniejszych w naszym życiu, więc masz rację prezesie. Niestety, bywa jednak tak, że nie wszystkie mamy umieją kochać swoje dzieci, co jest potworne. Moje stosunki z mamą układały się różnie ale anyway - moja mama była jest i będzie dla mnie kimś wyjątkowym. Smutne to, kiedy czyta się taki słowa, jakie napisał Yogi bo tutaj mamy do czynienia z odtrąceniem...Ciężko znaleźć mi jakieś adekwatne słowa pocieszenia dla Ciebie. Moim zdaniem, jeśli jest tak, jak mówisz - Twoja mama Cię poniża, nie interesuje się Tobą, nie szanuje Cię - w takim układzie również ona nie zasługuje na szacunek. Więcej chyba dodać nie umiem, ale pogłaszczę :glaszcze:
_________________
"Let me take your little hand, let me make you understand that the world is not as beautiful and free like you believe."
 
     
Anex86 
Początkujący



Wiek: 32
Dołączyła: 15 Sie 2012
Posty: 150
Skąd: łódzkie
Wysłany: 2012-09-10, 10:30   

Ja ze swoja Mama dosc dobrze sie dogaduje, chociaz czasem potrafi dac mi w kosc. Kocham Ja, wiele bym za Nia oddala, no bo bardzo mi pomaga, nawet jesli czasem nie mozemy dojsc do wspolnego consensusu.
_________________
...mimo, iż się nie kręcę, świat wiruje...
Ostatnio zmieniony przez Anex86 2012-09-10, 10:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
bella47 
Początkujący


Wiek: 52
Dołączyła: 22 Cze 2012
Posty: 145
Skąd: warszawa
Wysłany: 2012-09-10, 17:59   

Yogi,twoja mama miała prawdopodobnie dzieciństwo do d...nikt jej nie nauczył miłości,ale to jej problem nie twój i nie tłumaczy jej zachowań,ty się zajmij swoim życiem...jeśli chcesz zmienić czy naprawić stosunki z mamą musiałbyś ją namówić na terapię...
Fakt,nie wszystkie kobiety są zdolne do macierzyństwa,obserwowałam dzieci podczas swojej pracy w Wiosce Dziecięcej,wszystkie miały głód miłości i bez wyjątku chorobę sierocą.......wiecie czasem wystarczy powiedzieć,że się kogoś kocha,tak zwyczajnie.
 
 
     
lukier 
Początkujący



Wiek: 26
Dołączyła: 10 Wrz 2012
Posty: 144
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2012-09-10, 20:21   

Mama :D hm najukochańsza osoba na świecie !
patrząc z perspektywy czasu to na prawdę teraz jest dobrze :D

__________________________________________________________
RĘCE MATKI

Zeszyt, w którym zapisane jest to wypracowanie dziecka z trzeciej klasy, jest już dość pożółkły. Napisała je przed czterdziestu laty dziesięcioletnia uczennica Kasia. Nauczycielka przeczytała wypracowanie całej klasie.

„Ręce matki: w jednej ręce moja mama trzyma patelnię i gotuje. W drugiej ręce ma ścierkę i wyciera nią stół. Inną ręką podaje butelkę z piciem najmłodszemu dziecku. Następną ręką przygotowuje jedzenie dla taty i dla wszystkich dzieci. Inną ręką daje żebrakowi na ulicy pięć złotych. W kolejnej ręce trzyma różaniec i modli się...”

Stopniowo pozostali uczniowie zaczęli się śmiać, kiedy nauczycielka czytała dalej to dziwne wypracowanie. Dlatego też przerwała i zapytała dziewczynkę: „Ależ Kasiu, ile rąk ma właściwie twoja mama?” Kasia nie była zawstydzona, nawet się nie zaczerwieniła, wstała i wyrecytowała w tempie pobożnej litanii: „Moja mama... moja mama ma: dwie ręce dla taty, po dwie ręce dla każdego z jej siedmiorga dzieci, dwie ręce dla parobka, dwie ręce dla krów w oborze, dwie ręce dla biednych ludzi, dwie ręce dla kochanego Boga, kiedy się modli... i jeszcze dwie ręce, jeżeli coś jest natychmiast konieczne; w sumie jest to dwadzieścia sześć rąk!”

Cała klasa nagle zamilkła; a nauczycielka powiedziała po chwili: „a ty Kasiu napisałaś najlepsze wypracowanie na świecie!”
 
     
Zibit 
Nowy


Wiek: 26
Dołączył: 05 Wrz 2012
Posty: 32
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2012-09-11, 15:25   

Ja mam zerowy kontakt :D
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS