Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Brak akceptacji i zrozumienia
Autor Wiadomość
Gosiaa25
Nowy

Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 2
  Wysłany: 2013-07-24, 20:42   Brak akceptacji i zrozumienia

Cześć. Chciałabym opowiedzieć wam swoją historię. Mam na imię Gośka, mam 19 lat. Aktualnie mieszkam z rodzicami. Jestem na etapie przyjmowania na studia. Moje życie na ogól zawsze było szare. W trakcie gimnazjum kiedy moje koleżanki wychodziły wieczorami z domów, chodziły na imprezy ja siedziałam w domu gdyż mam dość surowych rodziców pod tym względem. Na czas liceum wyprowadziłam się na stancje. Wtedy zrobiło się ciekawiej. Ciągłe spotkania ze znajomymi, imprezy. Poczułam radość z życia. Jednak nie zawsze było tak fajnie. Super, że miałam znajomych i wolność. Jednak do pełni szczęścia brakowało mi "jego". Brakowało bliskości osoby, która Cię kocha. Faceta, który w trudnej chwili przytuli, pocieszy, po prostu będzie. Ja tego nigdy nie miałam. Nie udawały mi się te moje "związki" jeśli tak w ogóle można to nazwać. W trzeciej liceum coś zaczęło się zmieniać. Poznałam kogoś. Ma na imię Rafał. Na samym początku znajomości myślałam, że to tylko kolega jakich mam wielu. Coś jednak między nami zaczęło się dziać. Było świetnie. Przyjeżdżał na stancje, zabierał mnie ze sobą na imprezy. Był miły, troskliwy. W końcu powiedział, że się zakochał. Zapytał czy zgodzę się z nim być. Jednak ja miałam wątpliwości. Bałam się zranienia, bólu... Cały czas spotykaliśmy się. Zaczęły się wakacje i jednocześnie problemy. Rodzice nie pozwalają mi z reguły wychodzić. Nadal mimo tego, że jestem dorosła nie chodzę na imprezy, nie wychodzę na długo wieczorem. Traktują mnie jak gówniarza jednak wymagają ode mnie pracy w domu jak od dorosłej kobiety. A ja??.. robię wszystko. Jestem taką kurą domową... A zmierzam do tego, że ich zabranianie wiąże się z tym, ze nie mam jak spotykać się z Rafałem. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że oni go nie akceptują. Praktycznie go nie znają. A wpoili sobie coś do głowy i po prostu go nienawidzą. Oni nigdy nie zaakceptują naszego związku. Ja kocham Rafała. Wiem, że przy nim będę szczęśliwa jednak nie wiem czy on wytrzyma. Nie wiem czy da radę. Wiem, że nie mogę powiedzieć rodzicom, że z nim jestem aż do momentu gdy odetnę się od ich pieniędzy. Nie wiem co robić. Boli mnie to, że rodzice nie zauważają tego, że jestem szczęśliwa. To takie wspaniałe uczucie po tylu latach bycia samym mieć kogoś kto angażuje się całkowicie. Rafał taki właśnie jest. Kocha mnie, bezgranicznie. Wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. Co robić?? Codziennie płaczę. Chcę by ta miłość przetrwała.
 
     
Anonimka 
Początkujący



Wiek: 27
Dołączyła: 03 Cze 2013
Posty: 197
Skąd: 3city
Wysłany: 2013-07-24, 20:54   

Kochana, walcz o to i się nie poddawaj. Postaraj się porozmawiać z rodzicami szczerze, może przedstaw Go im? Może jeśli Twoi rodzice poznają bliżej Rafała, przekonają się do niego?

Wiele osób na tym forum chciałoby mieć kogoś takiego jak Twój Rafał, Ty masz tę szansę, więc jej nie zmarnuj i działaj!
 
 
     
NovemberRain
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-24, 21:55   

Anonimka ma rację, musisz walczyć! Bo o cóż innego walczyć na tym świecie, jak nie o miłość?
Porozmawiaj z nimi, powiedz im, jak bardzo jesteś szczęśliwa, ile wiary i nadziei daje Ci związek z Nim.

Domyślam się, że jest Ci ciężko, bo przecież w końcu w Twoim życiu zaczęło dziać się coś, co sprawia, że jesteś szczęśliwa. W końcu doczekałaś się czegoś, co daje Ci ogrom radości, bo na Twojej drodze stanął mężczyzna, który obdarza Cię właśnie takimi uczuciami, a tu nagle... najbliższa rodzina nie podziela Twojego szczęścia.

Jednak wierzę, że Tobie i Rafałowi się uda, skoro mocno się kochacie. Wierzę w Was, Wy też musicie w siebie wierzyć, nie poddawajcie się, bo to właściwie już Wasza walka, a nie tylko Twoja.

Trzymam kciuki Kochana! :przytul:
 
     
Gosiaa25
Nowy

Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 2
Wysłany: 2013-07-24, 22:41   

Bardzo chciałabym przedstawić go rodzicom ale znając mojego ojca od razu wyrzuci go z podwórka... Ale będę walczyć! Myślę, że o taką miłość na prawdę warto!! Dziękuję za odpowiedzi :*
 
     
NovemberRain
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-24, 22:43   

Gosiaa25 napisał/a:
Ale będę walczyć!


I taka postawa mi się podoba ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS