Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
"... z osobą towarzyszącą"
Autor Wiadomość
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-23, 23:18   

mosane, dokładnie. Usłyszałam to samo. Że to jedyny dzień w życiu i w ogóle. To ja już wole dołożyć do mieszkania czy coś te pieniądze.
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-09-23, 23:34   

Ja czegoś takiego nie słyszałem, ale chyba widziałem. No bo jak można inaczej wytłumaczyć organizowanie ślubu kościelnego i wesela kilka lat po ślubie cywilnym?
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-23, 23:35   

deaky, to już jest totalna głupota
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-09-24, 00:45   

deaky napisał/a:
bo jak można inaczej wytłumaczyć organizowanie ślubu kościelnego i wesela kilka lat po ślubie cywilnym?


A to akurat według mnie może mieć głębszy sens. Para jest na tyle pewna swojej miłości, że czuje potrzebę przysięgania przed Bogiem i mogą mieć dużo większą świadomość sprawy, niż młodzi narzeczeni. Po drugie- wesele też wtedy nabiera większego sensu- para świętuje nie tylko fakt ślubu kościelnego, ale i przeżyte już razem lata. :)
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-10-01, 20:52   

Marcy, fajnie by było, gdyby tak było w rzeczywistości :usmiech: Znam ich i wiem, że motywacja była inna.
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-10-16, 19:10   

przykra sprawa. dlatego postanowiłem nigdy nie iść na żaden slub. i tak nie będę miał z kim
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-10-18, 00:50   

Akurat na ślub warto przyjść. Można podarować sobie z różnych względów wesele, ale na ślubie warto jednak być.
_________________
O tym, dokąd dotrzesz w życiu decyduje nie tyle to, gdzie zaczniesz, ile czy zaczniesz - J.C.Maxwell
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-10-18, 20:02   

deaky napisał/a:
Akurat na ślub warto przyjść. Można podarować sobie z różnych względów wesele, ale na ślubie warto jednak być.

To prawda, tak jest po prostu ładnie i grzecznie.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
elliot 
Milczący



Wiek: 27
Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 57
Wysłany: 2016-10-19, 15:26   

Luin napisał/a:
deaky napisał/a:
Akurat na ślub warto przyjść. Można podarować sobie z różnych względów wesele, ale na ślubie warto jednak być.

To prawda, tak jest po prostu ładnie i grzecznie.


Prawda; ja może nie miałem tak ze ślubem, ale ze chrzcinami córki mojej chrzestnej (tylko z tego powodu wypadało mi pójść). Do kościoła na uroczystość jeszcze poszedłem (i to chyba był ostatni raz kiedy w ogóle zajrzałem do tego miejsca... 8-) ), ale 'zabawę' w domu już odpuściłem. Zresztą to, w odróżnieniu od wesela nie jest moim zdaniem jakaś wielka okazja do zabawy i obżerania się. Nie obyło się oczywiście bez pretensji "a czemu cię później nie było...", na szczęście lekkich.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-10-19, 18:32   

Ja uważam, że jeśli ktoś nas zaprasza, to do kościoła powinniśmy iść, dać prezent tym bardziej, a resztę już można sobie odpuścić. Nie twierdzę, że ja tak robię, ale uważam, że tak powinnam. Tyle że często ludzie nie chodzą na wesela właśnie dlatego, żeby nie wydawać pieniędzy...
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Salma88 
Milczący



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 86
Wysłany: 2016-10-31, 12:06   

Byłam ostatnio sama na ślubie i weselu. Nie chciałam robić przykrości koleżance. Było ciężko, bo wiadomo, ze siedziałam sama i jedyna singielka na weselu. Ale na szczęście ludzie wokół mnie nie byli tacy źli, więc nie słyszałam głupich i przykrych uwag na swój temat. Dużo zależy też od gości: są tacy co chamsko komentują, a są tacy, co traktują Cię normalnie.

Ale jak zapraszają mnie koleżanki na jakieś domówki, one przychodzą ze swoimi chłopakami/mężami i przy nich chamsko mnie komentują, bo jedyna sama, to katorga. Na takie spotkania nie chodzę.
 
     
andi 
Częsty bywalec


Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 844
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2016-10-31, 19:54   

Dla mnie nie ma większego znaczenia,czy na imprezkę,wesele itp. idzie się samemu czy z kimś.Liczy się to żeby się dobrze bawić,a na takich imprezkach raczej nie chodzi o to żeby się bawić w "swoim grajdołku " czyli tylko z partnerem czy partnerką z która się jest.
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-11-02, 18:53   

Błąd mój. Chodziło mi o wesele a nie ślub w Kościele.
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
Czinaski 
Nowy

Dołączył: 16 Paź 2016
Posty: 15
Wysłany: 2016-11-02, 20:22   

na ostatnim ślubie na jakim byłem nie dostałem już zaproszenia z osobą towarzyszącą bo dla rodziny to raczej oczywiste, że z nikim bym nie przyszedł. W ogóle to nie lubię ślubów i wesel. Branie ślubu to dla mnie bezsens, a wesela mnie nudzą bo nie lubię tańczyć i nie lubię takich klimatów (ta muzyka itp.) ale jeśli już na jakimś jestem to nie ma dla mnie znaczenia, że jestem sam. Lepiej się trochę ponudzić i wcześnie wyjść niż mieć kogoś na głowie, kto być może chciałby jakoś przyjemnie spędzić czas.
 
     
Sentinel 
Nowy

Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 8
Skąd: lubuskie
Wysłany: 2016-11-17, 21:59   

W tym roku byłem na dwóch weselach... sam. :mrgreen: Na początku było drętwo bo zamulałem przy stole, ale potem powoli się rozkręcałem. Wszystko zależy też od osób obecnych na weselu - jak bardzo są pozytywnie nastawieni do siebie (czy nie knują jakiś rodzinnych intryg, itp.). U mnie na tych weselach ludzie byli bardzo w porządku - wkręcali w zabawy, zagadywali, tańczyli ze mną - więc i nie przejmowałem się zbytnio tym, że przyszedłem sam.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS