Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Wirtualna przyjaźń czy jest możliwa, czy to tylko mit ?
Autor Wiadomość
Marcy 
Aktywny


Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-08-15, 20:16   

Jest możliwa. Jestem tego żywym dowodem. W necie poznałam masę ludzi, z niektórymi mam jak najbardziej przyjacielskie relacje, choć słowo "przyjaźń" bardzo wiele dla mnie znaczy i nie szafuję nim na lewo i prawo. :)
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-08-18, 02:07   

Też uważam, że jest możliwa. Miałam w swoim życiu dwie bratnie dusze. Jedną z nich poznałam przez Internet. Rozumieliśmy się bez słów, porozumiewaliśmy telepatycznie, mieliśmy bardzo zbliżone charaktery i zainteresowania, nikt nie potrafił rozśmieszyć mnie tak jak on. To trochę przykre, że z żadnym facetem poznanym w 'realu' nie umiałam zbudować tak silnej i bliskiej więzi jak z tym z Internetu.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-11, 15:14   

Miałam przyjaciela z czata przez rok. Wszystko było dobrze, dopóki nie zaczął wątpić w to, czy mówię mu prawdę. Ciągle widział kłamstwa...
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Layla 
Nowy

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 9
Wysłany: 2016-09-11, 15:34   

99% moich znajomych /przyjaciół to ludzie w sieci. Jedna przyjaciółka, nieprzerwanie od 30 lat też niestety w sieci, dzieli nas od 18 lat ponad 10 000 tyś km. To są tak cudowni ludzie, że nie wiem czy chciałabym ich poznać w realu w obawie, że okażą się być inni. Nie chodzi tutaj o wygląd a charakter. Przyjaźń jest jak najbardziej możliwa, wszystko zależy od tego, jak to wygląda, czy się widzicie, czy rozmawiacie głosowo itd.
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-11, 15:38   

Layla, no ja myślałam tak samo o jednej osobie. Z czasem zaczęły się podejrzenia, czy serio piszę prawdę i w ogóle
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Sought_After 
Nowy

Dołączył: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Wysłany: 2016-09-11, 16:05   

Może i jest możliwa, ale cholera. Nie rozumiem ludzi, którzy przekładają wirtualne znajomości nad te rzeczywiste.
Z człowiekiem z internetu nie wyjdziesz na piwo czy po prostu gdzieś posiedzieć. Jeszcze ok - jak się mieszka w tym samym mieście lub sąsiednim.

W tym temacie polecam obejrzec film "Her" - naprawdę daje do myślenia.
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-11, 16:08   

Sought_After, ja zaufałam aż za bardzo i to był błąd. Jest możliwa. Mam znajome, które znam z neta od 5-6 lat, ale to zależy od tej drugiej osoby
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Shrt 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 21 Lip 2015
Posty: 94
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2016-09-11, 16:12   

Jakies tam koleżeństwo może tak, ale mi osobiście szkoda by było czasu. Wolę normalnych znajomych, z ktorymi można się spotkać na żywo.
_________________
Nigdy nie wiesz jak silny jesteś, dopóki bycie silnym nie stanie się jedynym wyjściem jakie masz.
 
     
Layla 
Nowy

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 9
Wysłany: 2016-09-11, 16:29   

Nie przedkładam znajomości wirtualnych ponad realne. Mieszkam w niewielkim mieście i ci których tutaj znałam, są goowno warci i szkoda na nich czasu. Jakoś póki co nie mam parcia na spotkania realne, chyba z przyzwyczajenia. Tak się nauczyłam żyć. Być może gdyby gdzieś blisko mieszkali ci z którymi rozmawiam, wyglądałoby inaczej i faktycznie wyszłabym z domu. Nie mam siły na to, żeby sprawdzać i się zawodzić.
 
     
Sought_After 
Nowy

Dołączył: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Wysłany: 2016-09-11, 16:45   

Cytat:
Nie mam siły na to, żeby sprawdzać i się zawodzić.


Dlatego lepiej żyć iluzją, subiektywnym wyobrażeniem danej osoby?
 
     
Layla 
Nowy

Dołączyła: 10 Wrz 2016
Posty: 9
Wysłany: 2016-09-11, 19:07   

To jest bliższe niż to forum. Na FB widzę ludzi na zdjęciach, rozmawiam dzięki kamerze, widzę zmiany w ich życiu i to nie jest iluzja czy wyobrażenie. To nie czat na interii, gdzie każdy może wciskać kity. Jest to właściwie pewna grupa, w której codziennie rozmawiamy, są też pary i małżeństwa. Teraz 17 ego spotykają się w Warszawie.
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-11, 19:55   

Ja coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie jest to możliwe. Że to nie może wypalić. Trzeba się spotkać chociaż od czasu do czasu
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
slawo07 
Milczący


Wiek: 26
Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 76
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2016-09-11, 20:07   

Ja kiedyś smsowałem około 2-3 lat z jedną dziewczyną można nawet powiedzieć że nie tak w sumie daleko mieszkała ale jakoś nigdy do spotkania nie doszło.Poznaliśmy się poprzez czat sms. Kontakt się zmniejszał odkąd miała chłopaka a potem po prostu zmieniła nr i od tego czasu cisza.
 
 
     
Sought_After 
Nowy

Dołączył: 10 Wrz 2016
Posty: 5
Wysłany: 2016-09-11, 20:07   

Dokładnie, Migotka. Spotkania są kluczowe. Wideorozmowy to nie to samo. Absolutnie.

Z resztą, nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek przyjaźni bez potrzeby bliskości, obcowania ze sobą.
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-11, 20:23   

Ja miałam przyjaciela, kogoś, kogo traktowałam jak brata. Było fajnie do pewnego momentu. Nagle przestał dowierzać on w to, co ja mu mówię. Sama starałam się wierzyć w to, co on mówi mnie, ale czasem zastanawiałam się czy mówi mi prawdę. To nic, że rozmawialiśmy po 2-3 godziny przez telefon codziennie, że wymienialiśmy setki smsów dziennie. Nie było pełnego zaufania.
_________________
"Są takie wydarzenia, które - przeżyte wspólnie - muszą się zakończyć przyjaźnią" - J.K.Rowling
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS