Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyjaźń między osobami różnej płci
Autor Wiadomość
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-07-17, 23:45   

Nie wiem, czy kochasz, to juz musisz sobie sam na to pytanie odpowiedzieć.
Czasem to tylko i aż silna fascynacja. W sumie niby rzecz niewinna, a jednak burzy i mąci, nie?
Sama też uważam na takie sytuacje, fascynacja kimś, kto nie ma szans być z nami bliżej jest moim zdaniem siłą bardzo destrukcyjną dla nas samych. Mnie osobiście wszystkie moje fascynacje, o których wiedziałam, że nie mają szans na przerodzenie się w coś więcej okropnie męczyły i obciążały, więc wolałam po prostu zapomnieć, zerwać kontakt, unikać tej osoby. Dla świętego spokoju. :usmiech:
Ostatnio zmieniony przez Marcy 2016-07-17, 23:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
martin 
Nowy

Wiek: 27
Dołączył: 17 Lip 2016
Posty: 17
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-07-17, 23:59   

Powiem tak - nie kocham, ale myślę, że mógłbym się zakochać ponownie. Ale czy tego chcę...

Chyba masz rację, najlepiej urwać kontakt.
 
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-07-18, 00:03   

martin napisał/a:
Chyba masz rację, najlepiej urwać kontakt.


Jestem przekonana, że to jedyne i najlepsze rozwiązanie i wyjdzie Wam to obojgu na zdrowie, czego życzę. :usmiech: Po co sobie komplikować życie? Moim zdaniem im relacja prostsza, jaśniejsza, tym lepiej. Poza tym, ewentualne nie do końca poukładana uczucia pociągniesz za sobą w nowe relacje z kobietami, często nawet nieświadomie, a po co Ci to? Warto startować z poukładanym sercem i emocjami. :oczko:
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-07-18, 00:10   

martin, byłem świadkiem podobnych sytuacji. Tak jak pisała Marcy, najlepiej odpuścić. Oszczędzisz sobie nerwów i nieprzyjemnych sytuacji.
 
     
martin 
Nowy

Wiek: 27
Dołączył: 17 Lip 2016
Posty: 17
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-07-18, 00:20   

Macie rację. Odpuszczałem, ale za każdym razem, gdy bywaliśmy gdzieś ze sobą, to 'to' wracało. Niemniej jednak, nie angażuję się tak bardzo, bo wiem, że nic z tego nie wyjdzie.
Kończy się na wspominaniu starych dobrych czasów.
Zresztą cała nasza historia jest tak zawiła, że rozpisałbym się na kilka akapitów, ale dzisiaj już na to za późno. Może następnym razem.
 
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-07-18, 00:47   

martin napisał/a:
Macie rację. Odpuszczałem, ale za każdym razem, gdy bywaliśmy gdzieś ze sobą, to 'to' wracało.


No to unikaj tego bywania tam, gdzie ona bywa. Unikaj kontaktu.
 
     
SIM 
Nowy

Wiek: 30
Dołączył: 03 Lip 2016
Posty: 37
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-07-18, 07:33   

Mu pewnie pół miasta będzie przypominać, znam ten problem:)

Taka przyjaźń jest możliwa, dopóki z którejś stron nie zacznie się chcieć czegoś więcej. Z żywotnią związków jest już tak różnie, jak nie wypali to cała znajomość może umrzeć na jakikolwiek poziomie zaawansowania..Ale pewnie wysoko możliwa jeśli obie osoby poprostu do siebie nie pasują, to nie będzie takiego pociągu, a wtedy taka przyjaźń może trwać latami.
Ostatnio zmieniony przez SIM 2016-07-18, 07:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
slawo07 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 76
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2016-07-21, 13:50   

Sam osobiście nie zabardfzo utrzymywałem kontaktu z byłą , ostani raz gadaliśmy 3 lata temu aż do wtorku. Sam już niewiem co o tym myśleć, ona jest rok po ślubie a przegadaliśmy pół nocy o przysłowiowej dupie marynie a przeszła do wspomnien. Na końcu dodała że jak tylko znajde czas mam się odezwać. Po wtorkowej nocy rozmowy mam mętlik w głowie.
 
 
     
martin 
Nowy

Wiek: 27
Dołączył: 17 Lip 2016
Posty: 17
Skąd: śląskie
Wysłany: 2016-07-21, 23:46   

slawo07 napisał/a:
Sam osobiście nie zabardfzo utrzymywałem kontaktu z byłą , ostani raz gadaliśmy 3 lata temu aż do wtorku. Sam już niewiem co o tym myśleć, ona jest rok po ślubie a przegadaliśmy pół nocy o przysłowiowej dupie marynie a przeszła do wspomnien. Na końcu dodała że jak tylko znajde czas mam się odezwać. Po wtorkowej nocy rozmowy mam mętlik w głowie.


Nie daj się człowieku. Zapomnij, olej.
 
 
     
zapominajka 
Aktywny



Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 251
Wysłany: 2016-07-22, 08:42   

a z jakiej okazji masz mętlik w głowie, bo ja nie rozumiem?

była się chajtnęła, jest mężatką i zapewne szczęśliwą, miała sobie ochotę pogadać, chyba jej wolno, tak samo, nie jest zabronione utrzymywanie towarzyskich kontaktów w z byłym, ja sama z jednym moim byłym utrzymuję kontakty na stopie towarzyskiej i to absolutnie nic nie znaczy

jeśli faktycznie masz z tym problem, emocjonalnie cię to rusza, to unikaj kontaktu, bo nie ma po co, ale mętliku raczej nie powinieneś mieć, bo sprawa z byłą jest skończona, chyba że liczysz na bara-bara bez zobowiązań, to możesz próbować, ale ja bym się nie napalała
_________________
dziś tworzysz swoje jutro
Ostatnio zmieniony przez zapominajka 2016-07-22, 08:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
slawo07 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 76
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2016-07-23, 10:11   

Akurat z tegpo co mówiła to nie za bardzo szcześliwa ale masz racje nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki olać to
 
 
     
zapominajka 
Aktywny



Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 251
Wysłany: 2016-07-23, 12:16   

wiesz slawo07, zasadniczo nie powinnam gadać na własną płeć, ale tym razem oleję solidarność jajników i powiem

otóż baby tak mają, że plotą trzy po trzy, jaki ten ich mąż niedobry, jakie to one nieszczęśliwie, jaką one to są super i jak bardzo ten ich nie zasługuje na nie i nie docenia tego szczęścia w ich osobie, a tak naprawdę, to oczy wydrapią jak się znajdzie jakaś inna chętna na tego ich okropnego męża.... i nie ma mowy żeby się rozeszły z tym swoim i to właśnie najbardziej dotyczy tych, co tak narzekają, także każde takie narzekanie to jest funta kłaków nie warte, jak to się mówi

ktoś kto naprawdę chce się rozstać, to się rozstaje, a nie zawraca dupę byłym, żeby podbudować swoje ego
_________________
dziś tworzysz swoje jutro
 
     
Divine 
Nowy

Wiek: 28
Dołączyła: 22 Sty 2018
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-23, 16:49   

wg mnie taka przyjaźń jest możliwa, sama mam takiego przyjaciela, ale nie między każdą kobietą a każdym mężczyzną, większa sznasa na taką przyjaźń jest kiedy ludzie znają się od dziecka wg mnie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS