Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy macie prawdziwych przyjaciół?
Autor Wiadomość
Destroyer 
Nowy


Wiek: 25
Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 47
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-07, 23:13   

Kiedyś byłam tak bardzo samotna, że nawet nie miałam ani w realu, ani w internecie bliższych znajomych, teraz mam kilku bliskich znajomych w internecie, jednak są przy mnie tylko wtedy kiedy mam dobry humor, albo kiedy oni potrzebują pomocy. Kiedy ja mam jakiś problem to nikt się nie odzywa... A w realu, w sumie to w realu to ja jestem winna, że nie potrafię nikomu zaufać. Ale może jednak z czasem wyniknie z tego jakaś przyjaźń, ja potrzebuję czasu... Ale pomimo, że nie mam przyjaciół to i tak się cieszę, że wreszcie mam ludzi wokół siebie, bo jeszcze kilka miesięcy temu nawet tego nie miałam.
 
     
paweł 
Nowy

Wiek: 38
Dołączył: 22 Paź 2011
Posty: 7
Skąd: częstochowa
Wysłany: 2011-10-22, 09:44   

ja mam przyjaciół ale dużo przyjaciół można poznać w sieci oni cie wysłuchają i nie ważne kto to jest ale na każdy temat z nim możesz pogadać i się tym nikt nie przejmuje pozdrawiam paweł
_________________
pawelo
 
 
     
Michelle 
Nowy

Dołączyła: 21 Paź 2011
Posty: 7
Wysłany: 2011-10-22, 20:43   

Myślałam że mam prawdziwą przyjaciółkę. Naprawdę ją kochałam,nadal kocham.. Ale wczoraj zorientowałam się ,że ona po prostu się mną bawi ,manipuluje mną i jestem jej taką maskotką na pocieszenie ,albo na pomiatanie ,takim śmieciem. Postanowiłam się od niej całkowicie odciąć. Nienawidzę jej. Mimo iż codziennie ,w każdej minucie ,sekundzie ,przez nią cierpię ,cóż.. wiem ,że muszę to jakoś wytrzymać. Jedynych ,kochających mnie i prawdziwych przyjaciół mam w Warszawie. Najgorsze jest to że mieszkam we Wrocławiu. Tak to bym naprawdę była o wiele szczęśliwsza i mniej samotna. Tak to jestem takim.. wyrzutkiem. Nie wiem czym odstraszam,ale cóż. Chyba wolę to niż posiadanie takich 'niby przyjaciół'. Już się zawiodłam,nie chcę następnego razu.
 
     
KiciKiciKici 
Aktywny



Dołączyła: 22 Paź 2011
Posty: 320
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 2/4/4
Wysłany: 2011-10-23, 03:55   

Michelle napisał/a:
Myślałam że mam prawdziwą przyjaciółkę. Naprawdę ją kochałam,nadal kocham.. Ale wczoraj zorientowałam się ,że ona po prostu się mną bawi ,manipuluje mną i jestem jej taką maskotką na pocieszenie ,albo na pomiatanie ,takim śmieciem. Postanowiłam się od niej całkowicie odciąć. Nienawidzę jej. Mimo iż codziennie ,w każdej minucie ,sekundzie ,przez nią cierpię ,cóż.. wiem ,że muszę to jakoś wytrzymać. Jedynych ,kochających mnie i prawdziwych przyjaciół mam w Warszawie. Najgorsze jest to że mieszkam we Wrocławiu. Tak to bym naprawdę była o wiele szczęśliwsza i mniej samotna. Tak to jestem takim.. wyrzutkiem. Nie wiem czym odstraszam,ale cóż. Chyba wolę to niż posiadanie takich 'niby przyjaciół'. Już się zawiodłam,nie chcę następnego razu.



Mialam tez przyjaciolke ..mozna powiedziec ona w polsce aja w innym kraju..noi oczywiscie znalam ja na zywo. Utrzymywalam z nia kontakt codziennie ..po czasie czyli 7 latach zorientowalam sie jak mnie oklamuje, wykorzystuje i traktuje jak swoja zabawke...i tak samo jak ty postanowilam sie odciac...bo mnie tak zawiodla ze nie moglabym z soba zyc bedac dalej jej przyjaciolka. Nie moglam uwierzyc ze ja kochalam..czulam sie jakby nigdy nie istniala przez to jak mnie oszukiwala. Kochalam ja, byla moja jakby bratnia dusza...myslalam tak. Napisalam jej co oniej mysle...i zablokowalam..tesknilam plakalam..i do dzis po paru kilku miesiacach... mysle oniej..i dalej nie moge uwierzyc ze niema jej w moim zyciu juz...
_________________
Haters don't really hate you. They hate themselves because you're a reflection of what they wish to be. Poor, confused people.
 
     
Jojo 
Nowy

Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2011
Posty: 15
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2011-11-24, 01:02   

A ja mam !
Sztuk 2 !
Jedno z nich znam .... uwaga.... 12 lat. I się nigdy na nich nie zawiodłem.Pomagaliśmy sobie zawsze w bardzo ciężkich chwilach.
_________________
"Czasami na drodze spotyka się szaleńców, pędza na złamanie karku, wbrew rozsądkowi... naprawdę.. czasami aż ciężko ich wyprzedzić"
 
     
mihi17maj 
Dyskutant


Wiek: 28
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 1166
Wysłany: 2011-11-24, 06:20   

Ja mam i to okazało się że jest to osoba którą znam praktycznie od urodzenia i z którym może nie miałem tak bardzo dobrych kontaktów ale zmieniło się to od niecałego roku normalnie traktuje go jak brata a on mnie:-) I to najczęściej człowiek nie widzi osób które ma na wyciągnięcie ręki które by zrobiły wszystko dla Ciebie
_________________
MOŻESZ SPOTYKAĆ LUDZI... LEPSZYCH ODE MNIE, ZABAWNIEJSZYCH ODE MNIE, DUŻO ŁADNIEJSZYCH NIŻ JA, ALE JEST JEDNA RZECZ KTÓRĄ CHCĘ CI POWIEDZIEĆ. ZAWSZE BĘDĘ DLA CIEBIE, KIEDY ONI CIĘ ZOSTAWIĄ.
 
 
     
broken_glass 
Aktywny



Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 416
Skąd: Wschodnia Polska
Wysłany: 2011-11-25, 19:39   

Tak, mam prawdziwych przyjaciół, chociaż na odległość (rozjechali się po świecie), ale spotykamy się :yes:
_________________
..Vampiry gaszą wieczność gwiazd i gaszą serce krwawe..
 
     
Lonely4Ever 
Milczący



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 88
Skąd: woj. lubelskie
Ostrzeżeń:
 4/4/4
Wysłany: 2011-11-25, 20:32   

Nie mam i chyba nigdy nie miałem :-( ....
Dodatkowo ostatnio zawiodłem się na kilku osobach, na które liczyłem... :-(
_________________
"...jak samotna w morzu łódź - na obszernym znikasz tle..."
 
     
Fortune 
Milczący



Wiek: 28
Dołączyła: 01 Gru 2011
Posty: 58
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2012-02-04, 21:52   

nie mam. nie wierze, ze znajde.
_________________
Zaopiekuj sie mna... nawet gdy powodow brak...
zaopiekuj sie mna... mocno tak...
 
     
mihi17maj 
Dyskutant


Wiek: 28
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 1166
Wysłany: 2012-02-04, 22:09   

Bo najwidoczniej jeszcze nie spotkałaś takiej zaufanej osoby :-( ja w sumie tak jak Ty trochę już nie wieże w to ale nadzieja zawsze jakaś jest
_________________
MOŻESZ SPOTYKAĆ LUDZI... LEPSZYCH ODE MNIE, ZABAWNIEJSZYCH ODE MNIE, DUŻO ŁADNIEJSZYCH NIŻ JA, ALE JEST JEDNA RZECZ KTÓRĄ CHCĘ CI POWIEDZIEĆ. ZAWSZE BĘDĘ DLA CIEBIE, KIEDY ONI CIĘ ZOSTAWIĄ.
 
 
     
Cathless 
Nowy


Wiek: 25
Dołączyła: 05 Paź 2011
Posty: 42
Wysłany: 2012-02-06, 20:13   

Prawdziwych? Nie. Raczej takich na chwilę... Z 2 dziewczynami utrzymuję bliższy kontakt, ale niestety ogranicza sie on tylko do szkoły. Nie potrafię się otworzyć, powiedzieć co tak naprawdę myśl,ę, czuję. Mam wrażenie, że ciągle gram jakąś rolę, aby wkupić się w ich łaski. Jednak i tak ostatnio zauważyłam, że one we dwie o wiele lepiej się między sobą dogadują, są sobie bliższe. Ja jestem takim piątym kołem u wozu.
Tracę nadzieję, że kiedykolwiek będę miała przyjaciółkę/przyjaciela od serca. Nie chcę jakiejś wielkiej paczki, wystarczyłaby mi jedna osoba.
 
     
mihi17maj 
Dyskutant


Wiek: 28
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 1166
Wysłany: 2012-02-06, 20:15   

Cathless, na pewno znajdziesz tego jednego przyjaciela który będzie wart Ciebie i który będzie z Tobą w dobrych i złych chwilach o by było więcej tych dobrych chwil :przytul:
_________________
MOŻESZ SPOTYKAĆ LUDZI... LEPSZYCH ODE MNIE, ZABAWNIEJSZYCH ODE MNIE, DUŻO ŁADNIEJSZYCH NIŻ JA, ALE JEST JEDNA RZECZ KTÓRĄ CHCĘ CI POWIEDZIEĆ. ZAWSZE BĘDĘ DLA CIEBIE, KIEDY ONI CIĘ ZOSTAWIĄ.
 
 
     
Karolina
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-04, 15:52   

Ja miałam przyjaciela, ale zmarł. Obecnie nie mam przyjaciół, jedynie znajomych.
 
     
cassiopea 
Nowy


Dołączyła: 03 Mar 2012
Posty: 22
Wysłany: 2012-03-04, 16:00   

Ever napisał/a:
Mam dwóch prawdziwych "tylko" przyjaciół i takiego "nie tylko" przyjaciela.
Anitę znam od 3 lat i zawsze była przy mnie, chodź zbliżyłyśmy się do siebie najbardziej w ciągu ostatnich 6 miesięcy (podobno przyjaciół poznaje się w biedzie :)) Daniela poznałam na wakacjach we Włoszech 2,5 miesiąca temu, na początku brałam gościa za przygłupa, ale z czasem okazało się, ze można mu zaufać.

tylko że to wszystko do czasu - rozstaniecie się na jakiś czas, otoczycie się innymi ludźmi i wszystko umiera
 
     
Ever 
Dyskutant



Wiek: 23
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1237
Skąd: z piekła
Wysłany: 2012-03-04, 16:58   

cassiopea, a dlaczego jesteś tak pesymistycznie nastawiona. Każda z nas ma swoich osobnych znajomych i przyjaciół, których nie znamy, a mimo to, dalej się przyjaźnimy. Wierzę w przyjaźń i nie mam zamiaru przestać.
_________________

WSM
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS
X