Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy macie prawdziwych przyjaciół?
Autor Wiadomość
PrzytulAnka 
Początkujący



Dołączyła: 24 Wrz 2017
Posty: 153
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2017-10-24, 12:09   

Chyba jest trochę tak, że coś za coś. Tak mi się wydaje.
Rodzinę mam wspaniałą. Wszyscy sobie pomagają, mogą na siebie liczyć i stoją za sobą murem. Co rusz spotykamy się na urodzinach, imieninach - a że jest nas sporo, okazje są częste. Plus oczywiście święta. Dużo śmiechu, wspomnień, mnóstwo pyszności do wtrząchania. :mrgreen:
I tak czytając wypowiedzi różnych osób na różnych forach, coraz bardziej doceniam to, co man. Bo kiedyś wydawało mi się to normą.

Za to w zasadzie nie mam przyjaciół. Wszystko się porozłaziło, bo wszyscy mamy już swoje rodziny, każdy zagoniony i zapracowany. Nie ma czasu na spotkania.
Dlatego właśnie piszę, że coś za coś - jak doskwiera brak bliskich osób, bo w rodzinie układa się niespecjalnie, człowiek się otwiera bardziej na obcych.
Ja z "obcymi" mam fajne, kumpelskie relacje, których nie mam potrzeby zacieśniać. I teraz w sumie, kiedy dopadł mnie syndrom opuszczonego gniazda, trochę mi to doskwiera - ten brak alternatywy.
Poza tym nie bez znaczenia jest zapewne fakt, że pracuję przez net, więc "fizycznie" spotykam niewiele nowych osób. Za to sporo znajomych wirtualnych.

Więc tak, coś za coś - przynajmniej w moim przypadku. :roll:
 
 
     
Divine 
Nowy

Wiek: 28
Dołączyła: 22 Sty 2018
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-22, 18:53   

Mam dwoje przyjaciół, chociaż jedna to osoba z mojej rodziny więc chyba się nie liczy. Z pozostałych ludzi mam jednego przyjaciela, z którym mogę porozmawiać o wszystkim i doradzić się w wielu sprawach. Reszta "przyjaźni" powykruszała się z czasem.
 
     
roman 
Nowy

Wiek: 31
Dołączył: 29 Gru 2017
Posty: 20
Wysłany: 2018-01-22, 21:41   

Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. ja takich poznałem :)
 
     
Marsali 
Milczący


Dołączyła: 26 Mar 2017
Posty: 65
Skąd: Południe
Wysłany: 2018-01-23, 16:57   

Myślałam że mam, ale jak odkryłam że wciskała mi kit. Za pierwszym razem to olałam ale za drugim się wk... i przestałam się do niej odzywać. Jak nie wierzyć przyjaciółce to komu? Niestety nie mam rodzeństwa więc jakoś muszę sobie ze wszystkim radzić sama.
_________________
I'm throwing my arms around Paris because
Nobody wants my love
Nobody needs my love
 
     
Marzyciel 
Milczący



Wiek: 31
Dołączył: 06 Sty 2018
Posty: 75
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-02-11, 01:24   

Mam dokładnie trzech. Wszystkich znam sporo lat. Poznałem ich mając 14-18 lat.... Kontakt zanikał i wracał... Od czasu jak żyje w uk często gadamy na fb jak jestem w Polsce to zawsze się spotykamy.
Ostatnio zmieniony przez Marzyciel 2018-02-11, 01:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
saday
Nowy

Dołączył: 19 Lut 2018
Posty: 4
Wysłany: 2018-02-19, 13:23   

Uważam, że przyjaźń nie istnieje a każdy czlowiek jako jednostka jest samotny, mamy kumpli, koleżanki ale prawdziwa przyjaźń nie istnieje. W moim pojmowaniu prawdziwy przyjaciel to osoba stojąca wyżej od wszystkich, brata, siostry, matki, ojca, partnera. Niestety to nie możliwe
 
     
anonimae 
Nowy

Wiek: 19
Dołączyła: 05 Mar 2018
Posty: 14
Skąd: Mazowieckie/Lubelskie
Wysłany: 2018-03-05, 09:15   

Uważam, że prawdziwych przyjaciół nigdy nie miałam. Mam kilku znajomych poznanych przez internet, z którymi piszę, spotkam się raz na kilka miesięcy, ale to nie to samo co przyjaźń.
 
 
     
Mia Neosha 
Milczący



Wiek: 21
Dołączyła: 08 Lip 2017
Posty: 50
Wysłany: 2018-03-05, 17:30   

Ja mam troje prawdziwych przyjaciol, dwoje z nich to rodzice.
_________________
Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje
Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce
Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre
Myśląc pozytywnie, przyciągasz pozytywne zdarzenia
Naucz się doceniać to, co masz
 
     
Judy 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 25 Mar 2018
Posty: 3
Wysłany: 2018-03-25, 16:03   

Nigdy nie miałam przyjaciela/ przyjaciółki.
Kiedyś wydawało mi się, że mój dobry znajomy jest moim przyjacielem, ale jak się potem okazało to było tylko moim złudnym przekonaniem....
 
 
     
mar27 
Nowy

Wiek: 28
Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 29
Wysłany: 2018-04-01, 18:01   

Ja chętnie poznam przyjaciółkę na wspólne spacery, po prostu by mieć fajną koleżankę. Brakuje mi kogoś takiego. Jestem z Grodziska i jestem spokojnym chłopakiem. A przyjaciół nie mam i bardzo mi z tym trudno
 
 
     
Null 
Nowy


Wiek: 47
Dołączył: 20 Lis 2017
Posty: 24
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2018-04-06, 20:58   

Ja nie mam prawdziwych przyjaciół
 
 
     
kiniaq 
Nowy

Wiek: 33
Dołączyła: 22 Kwi 2018
Posty: 14
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2018-04-22, 20:30   

Ja mam jedną przyjaciółkę od ... prawie 30 lat. Mieszkałyśmy w jednym bloku, uczyłyśmy sie w jednej klasie :) Obie wiemy ze jedna na druga moze zawsze liczyc :) Życze Wam takich przyjaciół albo chociaz jednego
 
     
Limonka123
Nowy

Dołączył: 28 Kwi 2018
Posty: 5
Wysłany: 2018-04-29, 21:34   

Myślałam, że mam. Ba, nawet byłam pewna że mam.
Niestety wyszło, że w bardzo trudnym okresie mojego życia, te "przyjaźnie" są niewiele warte.
Mimo, że wprost prosiłam o pomoc, byłam całkiem sama.
Żałuje tylko, że musiałam w ten sposób odkryć prawdziwość tych "przyjaźni"
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2018-05-23, 11:07   

U mnie w rodzinie nie jest wspaniale.
Rodzina ze strony matki zerwała kontakty, jak byłem dzieckiem i potem już nigdy do naszego domu nie przyjeżdżali, aż do teraz, tyle że ja już od kilkunastu lat nie mieszkam w ojcem i matką, tylko sam.
To znaczy, sam mieszkam od ponad 10 lat, ale początkowo mieszkałem ponad 5 lat u osób w rodzinie, ze strony ojca.
Niestety, tam nie było za dobrych relacji, były różne spięcia, konflikty i to też spowodowało, że wyprowadziłem się od nich i zamieszkałem sam, w innym mieście, ale nie daleko.

Nigdy, w mojej rodzinie było "prawdziwej przyjaźni".
Niestety, niektórzy siebie traktowali i traktują obojętnie, jakby się nie znali. Dlatego ja przestałem jeździć na "ZJAZDY RODZINNE", które są organizowane co 5 lat u kogoś w rodzinie, ze strony ojca.
Kiedyś uczestniczyłem na tych "imprezach", ale potem stwierdziłem, że dla mnie nie ma to sensu i dałem sobie spokój.
Niektóre rodziny organizują coś takiego i spotykają się tam ludzie z rodzin, kto chce oczywiście.
Mam jedyną ciocię, która nawet nie jest moją prawdziwą ciocią, ale dużo mi pomogła i ja jej pomagam, jak tylko mogę.

Resztą osób w rodzinie się nie bardzo interesuje, a to nie często się dzisiaj zdarza, żeby w rodzinach tak każdy sobie pomagał i był dla siebie dobry.
Są takie RODZINY, ale do takich ludzi trzeba mieć jakieś szczęście i nie każdy ma.
Jak nie trafiło się na "dobrą rodzinę", zarówno tę bliską, jak i dalszą, to z tym trzeba się pogodzić i tyle.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS