Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy brakuje Wam znajomych?
Autor Wiadomość
kasiaasia 
Milczący



Wiek: 44
Dołączyła: 10 Kwi 2011
Posty: 74
Wysłany: 2011-05-24, 14:59   

PannaNikt....każdy człowiek jest wartościowy, może spróbuj odnaleźć w sobie coś co kochasz. Spójrz na siebie bardziej pozytywnie...każdy z nas ma cechy ludzkie, a cechy ludzie to nie tylko wady, ale też zalety...życzę Ci powodzenia, a tu na forum też można odnaleźc prawdziwych przyjaciół....uwierz mi. :-)
_________________

 
     
PannaNikt 
Nowy

Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 11
Wysłany: 2011-05-24, 17:42   

Potrzebuje poprostu gdzies sie wygadac, dlatego tu zajzalam i jestem :) Zauwazylam ze wszyscy tutaj są dla siebie bardzo w porządku, fajnie ;) Na jednym z forow, na ktorych sie udzielam niektorzy uztykownicy czesto sobie dogryzają, niewiadomo po co..
 
     
Ever 
Dyskutant



Wiek: 23
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1237
Skąd: z piekła
Wysłany: 2011-05-24, 18:30   

PannaNikt, bo my tu wszyscy jesteśmy bardzo mili :)
_________________

WSM
 
 
     
Samotność 
Początkujący


Wiek: 24
Dołączył: 14 Lip 2011
Posty: 151
Wysłany: 2011-07-14, 18:24   

Nawet nie wiecie jak bardzo.Może jest z kim pogadać w realu ale nie za często na takie tematy na jakie mam ochotę i to mnie martwi.Mam nadzieję ,że na forum zjadę prawdziwych kolegów ,koleżanki z którymi będę mógł pogadać o problemach itd.
_________________
Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni.
 
 
     
Wodniczka
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-06, 20:25   

Taaa, jasne, ze brakuje. Nie ma, sie do kogo zbytnio odezwac. Pracuje jako laborantka od niedawna, ale te babki maja swoje problemy i uwazaja,ze powinnam sie cieszyc zyciem. Nie wiem tylko jak. Dlatego malo sie co odzywam. To smutne, ze nie mam z kimisc na spacer, pogadac o problemach, radosciach i tesknotach. A najgorsze jest to, ze nie ma sie do kogo przytulic. Jest pies,ale on by sie chcial bawic. Jest mis pluszowy, ale on jest tylko misiem pluszowym :(
 
     
Agata6 
Nowy

Wiek: 24
Dołączyła: 06 Wrz 2011
Posty: 2
Wysłany: 2011-09-11, 13:30   

Baardzo brakuje. Wiadomo, mam znajomych na "cześć" takich w klasie itd. ale nie mam z kim pogadać o problemach czy po prostu mieć kogoś zaufanego. To, że człowiek nie ma się do kogo odezwać bardzo boli... Jak się jest zawsze samym ze swoimi myślami to można zwariować.
 
     
Destroyer 
Nowy


Wiek: 25
Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 47
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-10-07, 23:18   

Na brak znajomych raczej nie mogę narzekać, chociaż nie wiem czy oni wszyscy czują to samo co ja. Ale póki co męczę ich wszystkich ;) Chociaż... fajnie, że w klasie gadam z kimś na każdej przerwie (w tamtym roku szkolnym tego nie miałam), że po szkole tez gadamy w internecie, ale szkoda, że nie spotykamy się w weekendy czy coś... Ale w sumie to może niedługo ja wyjdę z taką inicjatywą, może znajdzie się ktoś chętny do spotkania...
 
     
Minnie
Nowy

Dołączył: 12 Paź 2011
Posty: 3
Wysłany: 2011-10-13, 19:43   

Hej, Wodniczka, znam ten ból, ja też od niedawna zaczęłam pracować (też w służbie zdrowia) i czuję się wyobcowana, brakuje mi kontaktów:/ Jestem z Łodzi, jak masz ochotę, to możemy pogadać na priv...
 
     
mateusz2710 
Milczący


Wiek: 34
Dołączył: 21 Wrz 2011
Posty: 69
Wysłany: 2011-10-13, 22:12   

Tez tak mam. Nie ma komu sie wygadac i zaufac w 100%. Tym bardziej ze niedawno rozeszlem sie z dziewczyna przedm ktora sie otwozylem. Boli i boli i przestac nie moze. Dziwne to wszystko bo to ja ja zostawilem chyba ze strachu ze to ona mnie zostawi bo nie chciala sie otwozyc tak jak ja. czulem ze jest cos nie tak.
 
     
n_neska 
Nowy

Dołączyła: 27 Paź 2011
Posty: 3
Wysłany: 2011-10-27, 19:13   

Mi brakuje znajomych... Szczególnie w szkole. Nikt się mną nie interesuje. Tworzą się u mnie takie grupki osób, które trzymają się razem, siedzą razem, gadają na przerwach, a ja jestem niewidzialna dla nich. Żadna koleżanka, ani nawet kolega nie czeka na mnie po zajęciach, chociaż inni na siebie czekają i razem idą do domu, albo na przystanek. Czuję się bardzo samotna i niepotrzebna w tej grupie. Nie mam do kogo się odezwać i właściwie nie wiem dlaczego oni tak mnie ignorują.
Poza szkołą też nie mam wielu znajomych. Jedynie kilka koleżanek z czasów gimnazjum, z którymi widuję się raz na kilka miesięcy. One też mnie unikają i chyba nie mają ochoty na częste spotkania ze mną.

To tyle w tym temacie :)
 
     
Kenny86 
Początkujący



Wiek: 34
Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 123
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2011-10-27, 23:20   

n_neska uwierz mi, że ja jakbym cofnął czas to bym olał szkole średnia pod względem popularności...mógłbym się nawet nie odzywać do nikogo. Prawdziwe życie rozpoczyna się na studiach
tam ja rozwinąłem skrzydła ale co do imprez alkoholu itp. i szkoła się szybko skończyła...
Jeśli chodzisz do liceum to tylko 3 latach, które szybko zlecą...
Ale wiem co czujesz...mówię Ci tylko, że to dopiero '' początek '' i na pewno będzie dobrze.
_________________
Lepiej spłonąć od razu niż tlić się powoli...(K.C)
 
 
     
KiciKiciKici 
Aktywny



Dołączyła: 22 Paź 2011
Posty: 320
Skąd: New York
Ostrzeżeń:
 2/4/4
Wysłany: 2011-10-28, 13:19   

to prawda ze dopiero na studiach jest inne zycie. Liceum to zamkniety swiat ktory bazuje na wlasnych prawach ktore malo maja wspolnego z zyciem ktore toczy sie po za szkola. Wszystko malo istotne jest priorytetem w liceum a dopiero pozniej jak czlowiek dorasta zaluje ze dal sie wciagnac w ten swiat iluzji. TRzeba pamietac ze nie idzie sie tam dla ludzi tylko dla siebie i swojej potrzey by sie rozwijac i co najwazniejsze przetrwac...
_________________
Haters don't really hate you. They hate themselves because you're a reflection of what they wish to be. Poor, confused people.
 
     
Kenny86 
Początkujący



Wiek: 34
Dołączył: 26 Paź 2011
Posty: 123
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: 2011-10-28, 17:21   

KiciKiciKici napisał/a:
TRzeba pamietac ze nie idzie sie tam dla ludzi tylko dla siebie i swojej potrzey by sie rozwijac i co najwazniejsze przetrwac...



Święte słowa '' dla siebie '' zbiegiem czasu staję się to proste i oczywiste.
Z punktu widzenia licealisty który próbuję się odnaleźć pośród nowych ludzi to
trochę skomplikowane ale w rzeczywistości nie jest.
_________________
Lepiej spłonąć od razu niż tlić się powoli...(K.C)
 
 
     
myszka1604 
Częsty bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 525
Wysłany: 2011-10-28, 17:30   

Liceum, szczególnie 1 klasa, była dla mnie koszmarem. Inne miasto, inni ludzie, miałam wrażenie, że jesteśmy z innych planet. Nie mogłam się z nikim dogadać, przejmowałam się tym bardzo, zawaliłam szkołe. Całe wakacje przesiedziałam u psychologa. I pomogło. Nowa szkoła, nowe otoczenia, nowa ja. Nie otworzyłam się w 100%, ale było mi o wiele lżej. Po prostu pewne rzeczy olałam. Dlatego n_neska, nie przejmuj się. Szkolne znajomości i tak rzadko trwają dłużej niż szkoła. Chyba, że ktoś się przyjaźni od przedszkola. Olewaj, bądź sobą, a prawdziwych przyjaciół szukaj pod względem swoich zainteresowań, podobnych problemów i zrozumienia.
Ja miałam ten problem, że jakoś tak wyszło, że poziom emocjonalny zawsze miałam te 2 lata wyższy od rówieśników. Imprezowiczką wogóle nie byłam, jeszcze wygląddem odbiegałam. Kosmitka na maxa :mrgreen: Ale dałam radę ;)
Ty też dasz.
Ostatnio zmieniony przez myszka1604 2011-10-28, 17:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
n_neska 
Nowy

Dołączyła: 27 Paź 2011
Posty: 3
Wysłany: 2011-10-28, 21:18   

Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy :) Tylko problem w tym, że ja właśnie liceum mam już dawno za sobą i właśnie w liceum miałam znajomych, którzy chcieli się ze mną zadawać. Może nie było ich bardzo wielu, ale zawsze miałam jakąś koleżankę, z którą mogłam porozmawiać na przerwie, albo która chętnie usiadła ze mną w jednej ławce. Jak poszłam na studia wyobrażałam sobie, że będzie właśnie tak jak mówicie - imprezy, znajomi, spotkania... Niestety tak nie jest i naprawdę brakuje mi chociaż jednej osoby, która darzyłaby mnie szczerą sympatią. Większość osób z mojej grupy nie zna nawet mojego imienia i jakoś nie zapowiada się, żeby ktoś chciał je poznać.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS
X