Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Byliście zakochani?
Autor Wiadomość
Salma88 
Milczący



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 86
Wysłany: 2016-10-30, 20:23   

Mój problem polegał na tym, że zawsze startowali do mnie faceci o "zbyt odmiennej kulturze" (delikatnie mówiąc), dlatego im odmawiałam. Wiedziałam od razu, że nic z tego nie będzie. Podobali mi się, traktowali mnie bardzo dobrze, starali się, ale nic z tego. Tak było ostatnio w pracy, chłopak próbował, ale powiedziałam mu co myślę o takich związkach. Podobał mi się bardzo, ja chyba mu też skoro ciągle do mnie przychodził w pracy i przesiadywał, ale niestety odszedł stamtąd i kontakt się raczej urwie... Bywa, ale może to i lepiej.
 
     
Świr 
Nowy


Dołączył: 18 Sie 2016
Posty: 34
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2016-10-31, 08:30   

Salma88, co masz na myśli, mówiąc:
Salma88 napisał/a:
o "zbyt odmiennej kulturze"
?
Chodzi Ci o kulturę, jako sferę ideologiczną, czy o zwyczajną ogładę?
Niby to logiczne, że nie chodzi o tę drugą opcję, skoro piszesz, że
Salma88 napisał/a:
traktowali mnie bardzo dobrze, starali się

aczkolwiek mi "zbyt odmienna kultura" jakoś dziwnie przypomina wyrażenie "inteligentny inaczej".
Dlatego pytam ;-)
_________________
"Życie jest albo ekscytującą przygodą albo niczym"
Ostatnio zmieniony przez Świr 2016-10-31, 08:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Salma88 
Milczący



Wiek: 29
Dołączyła: 31 Lip 2016
Posty: 86
Wysłany: 2016-10-31, 11:42   

Świr napisał/a:
Salma88, co masz na myśli, mówiąc:
Salma88 napisał/a:
o "zbyt odmiennej kulturze"
?
Chodzi Ci o kulturę, jako sferę ideologiczną, czy o zwyczajną ogładę?
Niby to logiczne, że nie chodzi o tę drugą opcję, skoro piszesz, że
Salma88 napisał/a:
traktowali mnie bardzo dobrze, starali się

aczkolwiek mi "zbyt odmienna kultura" jakoś dziwnie przypomina wyrażenie "inteligentny inaczej".
Dlatego pytam ;-)


Nie, nie chodzi o inteligentnych inaczej, tylko chodziło o to, że obcokrajowcy o bardzo odmiennej kulturze i religii: a to Egipcjanie, a to Marokańczycy, Algierczyk, Tunezyjczyk (czyli muzułmanie), 2 hindusów z Indii, ostatnio w pracy Irańczyk...
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-11-02, 18:52   

raz na pierwszym roku studiów. Wyszedłem z tego (nie wiem czy kiedykolwiek się ona tego dowiedziała) i zaczęły się moje problemy z kobietami.
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
andi 
Częsty bywalec


Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 852
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2016-11-03, 13:24   

Tak byłem kilka razy zakochany.Najbardziej chyba mając 20 lat w Ani,tdziewczynie 4 lata młodszej z mojej miejscowości.I pomimo że nic z tego nie wyszło oprócz dobrej znajomości to było to chyba moje najsilniejsze uczucie.
 
     
agnieszka7
Nowy

Dołączył: 10 Lis 2016
Posty: 1
Wysłany: 2016-11-10, 20:25   

Zakochałam się 3 lata temu i mimo wielkiej miłości doświadczam w tym więcej cierpień, łez i samotności niż kiedykolwiek w życiu.
 
     
Panoramix
[Usunięty]

Wysłany: 2016-11-11, 09:51   

To może nie jest to miłość skoro tak cierpisz
 
     
Marv 
Nowy

Dołączył: 15 Sty 2017
Posty: 10
Wysłany: 2017-02-06, 00:13   

Nigdy się nie zakochałem. Byłem jedynie zauroczony.
 
 
     
andi 
Częsty bywalec


Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 852
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-02-08, 19:03   

Czasami jest trudno jednoznacznie stwierdzić czy się jest zakochanym,ale z drugiej strony ludzie dzisiaj mniejszą wagę przywiązują do uczuć wyższych.Ja myślę że przynajmniej dwa razy byłem zakochany.
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2017-02-13, 02:35   

Zbyt często ludzie mówią że kogoś kochają. Miłość według mnie to coś więcej niż zauroczenie czy przywiązanie do danej osoby. Dlatego myślę że prawdziwa miłość pomiędzy mężczyzną a kobietą jest tak na prawdę jeden na tysiąc. Dlatego nie rozumiem osób które mówią że kochały każdego partnera z którym były. To bzdura.
 
     
Muffinka123
Nowy

Dołączył: 12 Lut 2017
Posty: 4
Wysłany: 2017-02-13, 07:07   

Zgadzam się, zwłaszcza, że często słowo kocham bywa nadużywane...
 
     
Odrovons 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-02-13, 09:18   

A ja uważam, że każdy miłość rozumie inaczej i każdy ma do tego prawo. Jeśli ktoś mówi, że kochał każdego partnera, to kochał - według swoich standardów ;) Można też rozróżniać jakąś tam miłość, od takiej "prawdziwej miłości", niczym z książek i filmów.

Czy ja byłam kiedyś zakochana? Tak, aktualnie jestem - na zabój, jak nigdy przedtem :D
 
     
LuKaSz93 
Nowy

Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 31
Skąd: Okolice Szczecina
Wysłany: 2017-02-13, 16:47   

Jeśli ktoś miał wielu partnerów to każdego mógł kochać za coś innego. Jeśli każde rozstanie było bolesne to na pewno jakieś uczucia były z tym związane. A czy ja byłem kiedyś zakochany... chyba tak. Choć byłem tylko w jednym związku mając 20 lat i to krótko to mi uświadomiło, że nie zbyt jakoś się do tego nadaję, w sumie to nie każdy musi ;-) Ale dość długo rozmyślałem po rozstaniu o byłej, także coś czułem do niej :yes:
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2017-02-13, 19:30   

Odrovons napisał/a:
A ja uważam, że każdy miłość rozumie inaczej i każdy ma do tego prawo. Jeśli ktoś mówi, że kochał każdego partnera, to kochał - według swoich standardów ;) Można też rozróżniać jakąś tam miłość, od takiej "prawdziwej miłości", niczym z książek i filmów.

Czy ja byłam kiedyś zakochana? Tak, aktualnie jestem - na zabój, jak nigdy przedtem :D


Owszem każdy inaczej rozumie pewne rzeczy. Ale trzeba też ustalić jakiś standard. Nie wierze że ktoś mógł mieć np 20 partnerów i wszystkich kochał tak samo.
 
     
Odrovons 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-02-13, 22:28   

Na pewno nie kochał tak samo. Ale każde z tych uczuć może być miłością. W momencie jego trwania była to najprawdziwsza i najsilniejsza miłość.
Jak możemy ustalić pewien standard, jeśli samo zagadnienie miłości nie ma jakiejś stałej definicji? Jeśli każdy odczuwa je inaczej. Nie da się ;-)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS