Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
W jakiej skali ocenilibyście swoją samotność od 0 do 10?
Autor Wiadomość
Tadzik102 
Nowy


Wiek: 41
Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 16
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-01-05, 19:27   

Nie rozumiem jednego ... dlaczego tak się dołujecie tą samotnością ? :) Dla mnie jest to normalny stan i nie zamierzam nic więcej z tym robić :) Przez kilka dekad (właściwie od najmłodszych lat) lat byłem atakowany przez propagandę ,że za wszelką cenę powinienem kogoś sobie znaleźć , z kimś być , z kimś tworzyć "parę" itd. Oczywiście wszelkie próby w tym zakresie spaliły na panewce (jeden wielki niewypał) i chyba dobrze się stało ... :) Ludzie nie rozumieją samych siebie a co dopiero kogoś innego :D Żeby była pełna jasność , jestem na 10/10 osobą samotną ale nie w złym tego słowa znaczeniu , ja się czuję z tym "czymś" jak ryba w wodzie :) Taki już mój urok ,że jestem aspołeczny :D
_________________
Zawsze znajdzie się ktoś, kto zepsuje Ci dzień, a czasem całe życie.
/ Charles Bukowski
Ostatnio zmieniony przez Tadzik102 2016-01-05, 19:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-01-05, 21:13   

Oj nie wierzę, że czasem nie boli.
 
     
Tadzik102 
Nowy


Wiek: 41
Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 16
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-01-05, 22:41   

Amigo Vulnerable napisał/a:
Oj nie wierzę, że czasem nie boli.

Z perspektywy czasu przekonałem się na własnej skórze jak wyglądają stosunki między kobietami a mężczyznami i mając tą świadomość muszę powiedzieć ,że samotność jest "do przełknięcia". Jak to mówią "miej oczy i uszy szeroko otwarte" a będziesz miał niezły ubaw :D W moim wieku pewnych rzeczy nie można już traktować poważnie ...
_________________
Zawsze znajdzie się ktoś, kto zepsuje Ci dzień, a czasem całe życie.
/ Charles Bukowski
 
     
Lampart
Milczący



Dołączył: 11 Sty 2013
Posty: 96
Wysłany: 2016-01-17, 23:50   

Tadzik102 napisał/a:
Nie rozumiem jednego ... dlaczego tak się dołujecie tą samotnością ? :) Dla mnie jest to normalny stan i nie zamierzam nic więcej z tym robić :) Przez kilka dekad (właściwie od najmłodszych lat) lat byłem atakowany przez propagandę ,że za wszelką cenę powinienem kogoś sobie znaleźć , z kimś być , z kimś tworzyć "parę" itd. Oczywiście wszelkie próby w tym zakresie spaliły na panewce (jeden wielki niewypał) i chyba dobrze się stało ... :) Ludzie nie rozumieją samych siebie a co dopiero kogoś innego :D Żeby była pełna jasność , jestem na 10/10 osobą samotną ale nie w złym tego słowa znaczeniu , ja się czuję z tym "czymś" jak ryba w wodzie :) Taki już mój urok ,że jestem aspołeczny :D


I tak trzymaj - sam jestem dziesiątką i to z wyboru, mało tego, wyniosłem się z miasta i zamieszkałem - można powiedzieć - w środku lasu.
_________________
pantherapardus.pl/ - NOWA STRONA AUTORA
Na stronie wywiad z kanadyjskim pisarzem - samotnikiem. czytaj
 
     
zapominajka 
Aktywny



Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 251
Wysłany: 2016-01-22, 02:13   

ja się czasem zastanawiam co ludzie rozumieją przez samotność, mam wrażenie czytając ten wątek, że samotność to brak partnera/małżonka

mnie się zdaje, że to bardzo wąskie

bo przecież jest kwestia kontaktów z innymi ludźmi, przyjaciele, znajomi, koleżanki z pracy, szkoły, studiów, te wszystkie kontakty społeczne przecież też się liczą, o rodzinie nie wspominając

ja kiedyś gdy walczyłam z samotnością, liczyłam słowa jakie udało mi się zamienić z innymi ludźmi, nawet zwykłe cześć się liczyło

co wy kurna wiecie o samotności :(
_________________
dziś tworzysz swoje jutro
Ostatnio zmieniony przez zapominajka 2016-01-22, 02:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-01-22, 07:45   

zapominajka napisał/a:


bo przecież jest kwestia kontaktów z innymi ludźmi, przyjaciele, znajomi, koleżanki z pracy, szkoły, studiów, te wszystkie kontakty społeczne przecież też się liczą, o rodzinie nie wspominając

ja kiedyś gdy walczyłam z samotnością, liczyłam słowa jakie udało mi się zamienić z innymi ludźmi, nawet zwykłe cześć się liczyło

co wy kurna wiecie o samotności :(


No właśnie ja wiem.
 
     
Tadzik102 
Nowy


Wiek: 41
Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 16
Skąd: Mazowsze
Wysłany: 2016-01-22, 22:22   

zapominajka napisał/a:

... ja kiedyś gdy walczyłam z samotnością, liczyłam słowa jakie udało mi się zamienić z innymi ludźmi, nawet zwykłe cześć się liczyło

co wy kurna wiecie o samotności :(

Oj wiemy więcej niż Ci się wydaje ... :)
Dla mnie samotność nie jest czymś problematycznym , dopiero całkiem niedawno to zrozumiałem. Trzeba tylko poświęcić trochę czasu dla zrozumienia samego siebie co nie jest takie łatwe przy dzisiejszym tempie życia. Ludzie szukają tej "drugiej" wymarzonej osoby na siłę bo tak im wmawiano od najmłodszych lat przy pomocy telewizji oraz innych środków masowego przekazu wg. wzorca: parowanie się jest OK , życie samemu jest beeee :) Proponuję zatem pozbyć się ze swojego domu największego 'pochłaniacza czasu' jakim jest telewizor , zrezygnować z odmóżdżających telenoweli itd :) Na dzień dzisiejszy jedynym źródłem informacji powinien być internet bo tylko tutaj mamy wpływ na to co czytamy i oglądamy. Informacje jakie przyjmujemy do naszego mózgu mają ogromny wpływ na nasze postępowanie a co za tym idzie wpływają bezpośrednio na jakość naszego życia. Samotność nie musi być zła , dla wielu osób jest wręcz zbawienna :)
_________________
Zawsze znajdzie się ktoś, kto zepsuje Ci dzień, a czasem całe życie.
/ Charles Bukowski
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 404
Wysłany: 2016-01-23, 22:44   

Tadzik102 napisał/a:
Samotność nie musi być zła , dla wielu osób jest wręcz zbawienna :)

Do pewnego stopnia dla mnie była dla moich poglądów, ale bez przesady.
Później jak już człowiek się ukształtuje, to już nie jest aż taka cenna, wystarczą krótsze chwile na przemyślenia. I wtedy można już żyć po swojemu, nie potrzeba być ciągle samotnym przez całe życie, by mieć jakiś światopogląd.

Tadzik102 napisał/a:
Ludzie szukają tej "drugiej" wymarzonej osoby na siłę bo tak im wmawiano od najmłodszych lat przy pomocy telewizji oraz innych środków masowego przekazu wg. wzorca: parowanie się jest OK , życie samemu jest beeee :)

Człowiek jest już do tego przystosowany biologicznie. Zdaję sobie sprawę, że mózg jest w stanie sam siebie do pewnego stopnia przeprogramować i też wyłączyć pewne instynkty po długim czasie prób... ale po co, skoro jeśli dałoby się znaleźć inną, fajną osobę i z nią być?
 
     
Intro1 
Nowy

Dołączyła: 03 Lut 2016
Posty: 25
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-02-07, 01:26   

Nie wiem, czy taka skala ma jakąś rację bytu i przełożenie na rzeczywistość. Ilekroć wydawało mi się, że bardziej samotną być nie mogą, tym bardziej przekonywałam się, że jednak mogę. :cry:
_________________
http://w--sieci.blogspot.com
 
 
     
joy24 
Nowy

Dołączył: 09 Mar 2016
Posty: 8
Skąd: Zachodniopomorskie
  Wysłany: 2016-03-09, 02:26   

od 10 lat tylko 10 i 10 i 10 do usrania się :evil:
 
     
Phryne 
Aktywny



Wiek: 33
Dołączyła: 23 Mar 2016
Posty: 242
Skąd: Łódź
Wysłany: 2016-04-10, 09:56   

Tadzik102 napisał/a:
Ludzie szukają tej "drugiej" wymarzonej osoby na siłę bo tak im wmawiano od najmłodszych lat przy pomocy telewizji oraz innych środków masowego przekazu wg. wzorca: parowanie się jest OK , życie samemu jest beeee :)


Uogólniasz. Pewnie część z nich rzeczywiście odczuwa jakąś presję społeczną czy też wewnętrzną potrzebę bycia z kimś, bo tak jest lepiej, ładniej wygląda i w ogóle podnosi nas status wśród znajomych i obcych. Sama znam takie osoby. Ale ludzie szukają drugiej połówki także dlatego, że tęsknią do miłości, do poczucia bezpieczeństwa, ciepła i możliwości dzielenia z kimś życia.
 
 
     
zapominajka 
Aktywny



Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 251
Wysłany: 2016-04-10, 23:42   

myślę, że wielu ludzi myli cierpienie spowodowane samotnością z cierpieniem spowodowanym odrzuceniem... samotność to samotność... oznacza że jest się samemu, rzadko ma się kontakty z ludźmi, a odrzucenie i cierpienie spowodowane zawiedzioną miłością to inna para kaloszy
_________________
dziś tworzysz swoje jutro
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-10-16, 19:18   

9 bo mam rodziców, no może 8 bo mam dobrych znajomych ale czasem jak dziś to nawet 10 na 10
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
Sende 
Nowy

Dołączył: 26 Cze 2015
Posty: 36
Wysłany: 2016-11-14, 16:32   

Ja 6/10 ale okresami w porywach to dochodzi nawet do 10/10 tak jest np. o tej porze roku.
 
 
     
ewka
Nowy

Dołączył: 10 Lis 2016
Posty: 24
Wysłany: 2016-11-14, 18:23   

5/10
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS