Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Amigo Vulnerable
2015-11-21, 11:36
Samotność wśród ludzi
Autor Wiadomość
Tymiankowa1911
Nowy

Dołączył: 24 Cze 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-06-24, 00:50   Samotność wśród ludzi

Cześć wszystkim.

Chciałabym was prosić o poradę - być może ktoś z was był w takiej sytuacji?

Posiadam chłopaka, 2 sztuki bliższych znajomych, kilka sztuk znajomych nieco dalszych. I generalnie dopóki jestem z którymś z nich, to wszystko jest w porządku. Ale jeśli nie...

Mogę spędzić cały dzień z chłopakiem albo koleżanką, ale zawsze przychodzi taki moment, kiedy się rozstajemy. I już kilka minut potem czuję się okropnie samotna. Nawet bardziej, jeśli się z kimś długo widziałam. Nie jestem w stanie wytrzymać sama ze sobą, wydaje mi się, że nikt mnie nie kocha, mimo że wiem, że przecież cały dzień spędziłam fantastycznie i to normalne, że w końcu się trzeba rozstać, a przecież następnego dnia znowu się z kimś będę widziała.

Jeśli piszę do kogoś i on nie odpisuje - wpadam w histerię, nawet jeśli dobrze wiem, że w danym momencie może być zajęty. Potrafię przez pół nocy pisać z kimś o kim dobrze wiem, że odpisuje mi niechętnie i wyłącznie z grzeczności (bo np. jest zmęczony) tylko po to, żeby jak najdłużej nie być sama...

Zdaję sobie sprawę, że to nie jest normalne i tłumaczę sobie najrozsądniej jak umiem, że przecież wszystko jest w porządku - mam znajomych, spędzam z nimi normalnie czas. Mam chłopaka bardzo fajnego, który mnie rozumie i się stara, ale nic do mnie jakoś nie dociera. Za każdym razem wpadam w tę samą histerię.

Przy każdej relacji wydaje mi się, że danej osobie tak naprawdę na mnie nie zależy i doszukuję się na siłę argumentów na to.

Macie może jakieś doświadczenie, jak poradzić sobie z tym, jak przetłumaczyć? Rozsądkiem nie daje rady, boję się cały czas i nie jestem w stanie z tym lękiem nic zrobić.

Pomóżcie mi, proszę...
 
     
andi 
Częsty bywalec


Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 882
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-06-24, 09:43   

Jesteś uzależniona od obecności innych osób.Czujesz się bezpiecznie i czujesz się potrzebna,kiedy ktoś jest przy Tobie,jeżeli nie bezpośrednio,to chociaż przez rozmowę telefoniczną lub smsy.Kiedy dłuższy czas nikogo przy Tobie nie ma,to wpadasz w panikę,że jesteś samotna i niepotrzebna.Może znajdź sobie jakieś przyjemne zainteresowanie albo hobby,które by sprawiło,że nie będziesz panikować kiedy przez jakiś czas będziesz sama.
 
     
Serious 
Aktywny


Dołączyła: 15 Cze 2015
Posty: 221
Wysłany: 2015-06-24, 19:54   

To raczej kwestia poczucia własnej wartości.
Problem w tym, że musisz sobie uświadomić, że jesteś też potrzebna innym - przecież bez tego nie spędzaliby z Tobą całego dnia.
_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Znajdziesz mnie również na moim forum: http://esamotni.pl ;)
 
     
petro29 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączył: 05 Mar 2014
Posty: 372
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2015-06-29, 11:58   

z tego co piszesz masz z kim spedzac wolny czas,wiec nie jest zle,co do leku kiedy jestes sama,to kiedys moze zalozysz wlasna rodzine chlopaka ktorego masz,moze bedziesz miala na co dzien i jeszcze jakies wlasne dzieciaki,potem jescze bedziesz chciala chwile pobyc samam hehe.moja rada to kiedy jestes sama i masz poczucie ze jestes samotna i niekochana to ten czas trzeba sobie czyms wypelnic zeby o tym nie myslec,jakies hobby;ksiazka,film,sport czy jakies inne zainteresowania....
_________________
Jesli przechodzisz depresje,to zyjesz w przeszlosci.
Jesli jestes niespokojny,to zyjesz w przyszłości.
Jesli jestes w spokoju, to zyjesz w teraźniejszości.

TZU
 
 
     
kochamma
[Usunięty]

Wysłany: 2015-07-02, 00:55   

miałem pare lat wstecz podobną sytuacje, miałem mase znajomych ale czułem się samotny. było to spowodowane że z czasem Ci znajomi przestali mi wystarczać, zaczeło mi czegoś brakować. wiedziałem z góry co będziemy robić, długo już się znaliśmy, wielokrotnie podczas z nimi miałem dylemat czy nie wracać pod jakimś pretekstem do domu. było ok ale czegoś brakowało. moze masz tak samo ?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS