Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
SAMOTNOŚĆ 40 +
Autor Wiadomość
CHOJNOWSKI 
Nowy

Wiek: 43
Dołączył: 17 Sie 2017
Posty: 28
Skąd: PŁOCK
Wysłany: 2017-08-20, 17:38   SAMOTNOŚĆ 40 +

Mam na imię Tomek, lat 42.

Mój problem to: - 10 ( okulary, ale to mały problem ), i zajebisty zez,

Do tej pory miałem dwa problemy:

Koszmarna studniówka. Koledzy mieli bardzo ładne koleżanki, i ja. Niestety nie byłem sam. Wychowawczyni załatwiła skądś dziewczynę na studniówkę. I chyba się zgodziłem. Nie mam pojęcia czemu ona się zgodziła. Bardzo ładna. Fakt że na studniówce mnie olała. Nie mam Jej tego za złe. Zaprzyjażniła się z koleżanką kolegi. Też niezła dziewczyna. Obie szybko się zaprzyjażniły i zakumplowały. Ponad 4 godziny koszmaru.Nic o niej nie wiem, nawet jakie ma imię.
Niedawno zapisałem się na płatny portal randkowy. Nawet dużo było ofert z Płocka. Wysłałem ponad 10 ofert. Otrzymałem 2. Z tymi paniami zacząłem pisać. Obie były po przejściach, nie przeszkadzało mi to,wiek podobny, Obie bardzo ładne. Obie wiedziały o moim problemie, nie przeszkadzało im to. Tuż przed końcem abonament, jedna zrezygnowała, po ok 30 listach. Po prostu po jakimś emailu brak odzewu.A ewentualna randka była blisko. Druga zrezygnowała tydzień po opuszczeniu portalu. Po ok 40 listach. Tłumaczenie dość dziwne – chyba do siebie nie pasujemy. Szybko się obudziła. Gdyby Obie napisały tak od razu po jednym liście, nie byłoby problemu. A tak trochę boli.
W realu dwie cudo panie, mam nadzieje że żadnej pani nie obrażę – obie odrobinę puszyste, powiedziały – mam chłopaka / narzeczonego.

Od tej pory dałem sobie spokój.
Mozę na tym portalu znajdę jakąś miłą duszę. Miłą przyjaciółkę.

[ Dodano: 2017-08-22, 20:30 ]
Mam nadzieje że moderatora nie wkurzę za pisanie dwóch moich postów w tym samym temacie, jeden po drugim.
Teraz będzie odrobinę weselej.

W szkole policealnej ( miałem wtedy około 20 lat ), zaocznej dwuletniej, poznałem przez chwilę cud kobietę. Wad fizycznych zero, szczupła. Zaczęliśmy się odrobinę kumplować. Otwarta na świat, roześmiana, pogodna. Nie mam pojęcia co we mnie widziała. Miała jedną drobną wadę : męża i dziecko. Dziecko mi nie przeszkadzało, gorzej z mężem. Jej męża nie poznałem nigdy.Byłem nawet u niej w domu : cały czas gadanie o głupotach. Ale to był cudowny czas. Po skończeniu szkoły zerwałem tę znajomość. Dziwnie się czułem. Nie mam pojęcia jak Ona się czuła. A może to była prawdziwa przyjażń męsko - damska. Nie wiem.
Póżniej spotkałem Ją raz - dalej w takim samym nastroju. Nie wiem co trzeba robić, by mieć tyle w sobie pogody ducha.
Zazdroszczę Jej mężowi takiej cudownej kobiety.

Czy teraz próbowałbym złapać z nią kontakt. Nie wiem. Boję się ośmieszenia, i Jej mąż.

To były cudowne chwile.

[ Dodano: 2017-08-23, 13:35 ]
Wiecie co jest najgorsze w moim przypadku. Przyjaciółki mojej mamy : wiele zostało już babciami, jedna jest prababcią. I żal mi argumentacji mojej mamy. Tylko co ja mam bidny począć. Trzeba mimo wszystko żyć dalej.
Ostatnio zmieniony przez CHOJNOWSKI 2017-08-21, 20:02, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS