Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozwiązujemy nasze problemy
Autor Wiadomość
Janyc 
Nowy

Wiek: 19
Dołączył: 16 Wrz 2017
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-01, 21:13   Rozwiązujemy nasze problemy

Cześć!
Nowy rok właśnie się rozpoczyna, więc wypadałoby wejść weń z przytupem, przymrużeniem oka i solidną dawką niepoprawnego optymizmu :slonko: . Chciałbym stworzyć tu wątek ukierunkowany na wspólne rozwiązywanie naszych problemów. Zarówno tych małych jak i tych wielkich: z samotnością, z sobą, z ludźmi, z całym wszechświatem, w telegraficznym skrócie ze wszystkim. Bo w końcu czym jest życie jeśli nie rozwiązywaniem, problemów, zamienianiem czasu na wspomnienia i wypływającymi z nas emocjami. Wydaje mi się, że koncepcja w której każdy kto wychodzi w tym wątku z możliwie największą ilością objawów swojego problemu, możliwymi jego przyczynami, hipotezami n.t. jego natury aż w końcu personalnymi spostrzeżeniami n.t rzeczywistości a potem osoba mająca jakąś propozycje rozwiązania, tudzież hipotezę n.t. czyjegoś problemu natury po prostu zwraca się do konkretnego użytkownika w swojej odpowiedzi. Jeśli może być to zaczynamy. Pora otworzyć karty, nie wstydźmy się swoich problemów, pozwólmy sobie je rozwiązać :aniolek:

[ Dodano: 2018-01-01, 21:33 ]
Ja jako przykładny założyciel wątku wyjdę ze swoim problemem jako pierwszy :D
A zatem:
Przez ostatni rok analizowałem swoje relacje z ludźmi dokładnie (a także relacje między innymi ludźmi) i uznałem, że tak na prawdę nie jestem człowiekiem samotnym w samotności a samotnym w tłumie. Podświadomie wręcz legnę do ludzi, chce być wśród nich, dobrze czuję się w otoczeniu głośnym, gwarnym przyjacielskim. Mimo to brak mi tak po ludzku kogoś z kim mógłbym pogadać, otworzyć koparę, kto zrozumiałby o czym w zasadzie doń nawijam, nie konieczne wielkiego przyjaciela który wszystko zrozumie, po prostu partnera/partnerów do rozmów. Zauważyłem, że większość rozmów moich znajomych to tzw. obyczajówki, opowiadanie anegdotek, własnych przeżyć, mniej lub bardziej ubarwionych historii z życia. Ja jestem jednak człowiekiem nieco oderwanym od rzeczywistości, historie przeżywane z kimś, zawsze opowiada ktoś bo ja nie umiem, zapominam o nich bo gdy tylko na chwilę zostaje sam to zaczynam kminić czysto teoretyczne koncepcje na wszystko. Tym sposobem oderwany przez swój własny trudny charakter od rzeczywistości i ciekawych nierzadko historii pozbawiam się tematów do rozmów z ludźmi. Osoby, które poznały mnie lepiej mówią, że to dobrze że taki jestem, że to marzycielstwo,żeby tego nie zmieniać. Niby to fajne ale przez to tracę 90% okazji na rozmowę bo nie wiem o czym mam rozmawiać. Do rozmów obyczajowych muszę się zmuszać, przychodzą mi z trudem i nie kleją się. Do niedawna chciałem to w sobie zmienić aby dopasować się do ludzi ale dzisiaj wiem, że nie chce się dopasowywać. Chce znaleźć osoby mi podobne, dla których tematy obyczajowe, anegdotki i historyjki to droga przez mękę, udręka i katorga, a które potrafią i chciałyby porozmawiać na tej innej płaszczyźnie abstrakcji. Pytanie do was moi drodzy przyjaciele. Gdzie mam szukać takich ludzi, jak ich rozpoznać w szarej rzeczywistości na tym pięknym łez padole. Dziękuje kochani z góry za wszelkie odpowiedzi. Pozdrawiam cieplutko
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 404
Wysłany: 2018-01-01, 22:16   

Cytat:
Chce znaleźć osoby mi podobne, dla których tematy obyczajowe, anegdotki i historyjki to droga przez mękę, udręka i katorga, a które potrafią i chciałyby porozmawiać na tej innej płaszczyźnie abstrakcji. Pytanie do was moi drodzy przyjaciele. Gdzie mam szukać takich ludzi, jak ich rozpoznać w szarej rzeczywistości na tym pięknym łez padole. Dziękuje kochani z góry za wszelkie odpowiedzi.

W pracy w której osoby umiejące abstrakcyjnie myśleć mają przewagę i znajomych znajomych z takiej pracy.
 
     
PrzytulAnka 
Początkujący



Dołączyła: 24 Wrz 2017
Posty: 153
Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2018-01-09, 00:14   

Janyc, bardzo fajnie piszesz i masz fajne przemyślenia jak na tak młodą osóbkę. Chrzań dostosowywanie, bądź sobą. Jesteś niebanalną inteligentną osobą, więc bądź sobą z całym przekonaniem. Szukaj miejsc czy to w realu, czy w necie, gdzie wypowiadają się interesujący ludzie z własnym zdaniem - nie brak takich miejsc, zwłaszcza w necie, i podejrzewam, że pewnie wiesz o nich więcej i znajdziesz je szybciej niż pani w średnim wieku. :-P

Poszukaj pasji, gdzie twoje abstrakcyjne myślenie będzie mogło rozwinąć skrzydła. Może mógłbyś się realizować twórczo? Pisać blog, opowiadania i w ten sposób zyskiwać znajomych? Albo - jeśli jesteś w stanie ogarnąć programowanie - tworzyć i udostępniać własne aplikacje? Przyszła mi też do głowy ezoteryka, o ile cię od takich kontrowersyjnych rzeczy nie odrzuca.
Generalnie szukaj, szkoda marnować potencjał własnego umysłu, wyobraźni, kreatywności. :-)
Powodzenia!!!
 
 
     
Janyc 
Nowy

Wiek: 19
Dołączył: 16 Wrz 2017
Posty: 11
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-01-27, 01:23   

Dziękuje Pani Aniu za pozytywne słowo. Na pewno posłucham którejś z Pani rad. Spokojnie: nie ulegnę temu światu :)
_________________
Hej, pomaluj mój świat, tylko tego nie zepsuj, proszę, ma być piękny...
 
     
marcinex 
Nowy

Dołączył: 16 Wrz 2017
Posty: 12
Wysłany: 2018-01-28, 21:44   

Ja osobiscie bym sie dostosowal do jakiegos towarzystwa gdybym mial do kogo. W sumie znam tylko jedna taka grupke chlopakow i powiedzmy ze moglbym sie do nich dostosowaci robic to co oni, ale kompletnie sie z nimi nie umiem dogadac, mamy inne poczucie humoru i inne rzeczy nas interesuja, wiec to nie ma sensu. Ale skoro jest taki watek to moze tez napisze choc czesc moich problemow.No wiec ostatnio staram sie zyc bardziej towarzysko, nie ludze sie ze znajdze przyjaciela, czy nawet dobrego kolege. Wychodzi mi to srednio, odnowilem znajomosc z moim starym kolega. Spotkalimy sie i nawet fajnie pogadalismy, ale tez dowiedzialem sie ze on ma pelno ziomkow i nie wiem czy cos z tego bedzie. Spotkalem sie z nim jakies 3 tyg temu i mialo byc chyba nastepne spotkanie kiedys w przyszlosci, ale do tego momentu nic do mnie nie napisal, a ostanio to ja pisalem, wiec chyba nic z tego nie bedzie.Innemu koledze czesto proponuje jakies spotkanie, ale zawsze slysze od niego ze chce ale nie moze. Choc ostatnio udalo mi sie 2 razy spotkac z takimi znajomymi, ale z nimi to nigdy nic nie wiadomo, wiec nie wiem czy cos z tego bedzie. Najbardziej mnie wkurza, ze nie znalazlem takiej osoby ktora miala by podobne potrzeby co ja, albo chociaz do mnie pisala czy cos. Bo tak to lipa straszna. Tylko 1 kolega czesem wysle mi jakiegos mema, lub zamienimy 2 zdania i tyle. Staram sie, ale jest ciezko. Zreszta troche przeraza mnie ten swiat, kiedys mialem jak myslalem przyjaciela, oczywiscie sie mylilem i w koncu kompletnie urwal nam sie kontakt i od roku nie zamienilismy juz slowa choc ow kolega mieszka w ty msamym bloku co ja. Ale ostanio dowiedzialem sie ze ten byly "przyjaciel" zajmuje sie teraz .... "zaliczaniem dup", przy czym czesto klamie i oszukuje podajac sie za kogos innego. Troche trace wiare w swiat, jak sobie pomysle ze sa tacy ludzi i ze jeszcze kiedys sie z nim zadawalem. Ech, koncze.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS