Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozkminy nad życiem
Autor Wiadomość
ninaq
Nowy

Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-08-27, 16:25   

W zupełności się z Tobą bartekk zgadzam:) tak jest że czasami niby ma się pełno ludzi dookoła- rodzinę, znajomych, a człowiek całe życie jakiś taki samotny, nierozumiany przez innych.... aż doła łapię jak myślę o tym wszystkim....
 
     
czerwonaszminka 
Aktywny



Wiek: 31
Dołączyła: 28 Sie 2012
Posty: 215
Skąd: Taka niby góralka
Wysłany: 2012-08-29, 21:34   

cześć :) Zawsze byłam indywidualistką, i wiem dlaczego jestem samotna... ?Bo.... wiele osób mnie zraniło też zastanawiałam się nad tym... co źle zrobiłam... :cry:
_________________
Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie...
 
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-30, 19:58   

Jeżeli już rozmyślam nad życiem, to tylko w odniesieniu do przyszłości. Analizowanie tego co było pewnie kończyło by się powrotem do punktu wyjścia. Wiem, że wiele osób na moim miejscu zazdrościłoby mi mojej sytuacji, czy celów, które zrealizowałem i z całą pewnością nie odczuwałoby osamotnienia. Poczucie samotności to jednak kwestia właściwości indywidualnych - dużą rolę odgrywa temperament (który jest wrodzony), osobowość (którą się nabywa), ukształtowanie mózgu i jego biochemii, sytuacji, których się doświadczyło, doświadczenia, które się zdobyło i wielu innych. Do samotnictwa trzeba być chyba trochę predysponowanym :zeby: Kiedy myślę o przyszłości, to zastanawiam się nad moimi planami, co będzie, kiedy kiedyś tam rodziców zabraknie i jaka będzie sytuacja na rynku pracy. To pewnie są dla Was smuty, ale raz na jakiś czas gnębią mnie takie myśli. Lubię mieć każdy aspekt swojego życia pod kontrolą ale wiem, że mogą mieć miejsce takie wydarzenia, które będę po prostu musiał przyjąć do wiadomości.
_________________
Kulka bierze udział w imprezie typu rave.
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-08-30, 20:07   

Mr. Z napisał/a:
Lubię mieć każdy aspekt swojego życia pod kontrolą ale wiem, że mogą mieć miejsce takie wydarzenia, które będę po prostu musiał przyjąć do wiadomości.


Nie można mieć wszystkiego pod kontrolą. Życia nie da się przewidzieć, nie wiesz co spotka cię jutro, za tydzień, miesiąc, czy rok. Pewne rzeczy trzeba zaakceptować i nie rozkminiać się nad nimi, bo szkoda czasu i energii.
Ja też chciałabym mieć wszystko pod kontrolą, ale nie da rady. Nie da się zaplanować wszystkiego i iść według planu. Dlatego staram się nie zastanawiać nad tym na co nie mam wpływu.
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-30, 20:09   

cytrynka83 napisał/a:
Mr. Z napisał/a:
Lubię mieć każdy aspekt swojego życia pod kontrolą ale wiem, że mogą mieć miejsce takie wydarzenia, które będę po prostu musiał przyjąć do wiadomości.


Nie można mieć wszystkiego pod kontrolą. Życia nie da się przewidzieć, nie wiesz co spotka cię jutro, za tydzień, miesiąc, czy rok. Pewne rzeczy trzeba zaakceptować i nie rozkminiać się nad nimi, bo szkoda czasu i energii.
Ja też chciałabym mieć wszystko pod kontrolą, ale nie da rady. Nie da się zaplanować wszystkiego i iść według planu. Dlatego staram się nie zastanawiać nad tym na co nie mam wpływu.


No cóż. Mam pod kontrolą tyle, ile wlezie :zeby:
_________________
Kulka bierze udział w imprezie typu rave.
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-08-30, 20:14   

I dajesz radę?
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-30, 20:17   

cytrynka83 napisał/a:
I dajesz radę?



Ledwo co. Jestem perfekcjonistą, a to jest męczące. Czasami chciałbym odpuścić.
_________________
Kulka bierze udział w imprezie typu rave.
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-08-30, 20:20   

To jest najgorsze, co może być. Na dłuższą metę tak się nie da. Pewne rzeczy trzeba sobie odpuścić. Człowiek jest tylko człowiekiem, nie maszyną.
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-08-30, 20:22   

cytrynka83 napisał/a:
To jest najgorsze, co może być. Na dłuższą metę tak się nie da. Pewne rzeczy trzeba sobie odpuścić. Człowiek jest tylko człowiekiem, nie maszyną.


Popracuje nad tym 8-)
_________________
Kulka bierze udział w imprezie typu rave.
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-08-30, 20:34   

Kulka już pracuje, jak robot :oczko:
 
     
Mr.eM
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-06, 00:26   

kocham hipokrytów - a to za ich wierność w swej hipokryzji. Jeśli ktoś chce zawodu to na nich zawsze można liczyć!
 
     
xxxl 
Początkujący


Dołączył: 31 Sie 2012
Posty: 171
Wysłany: 2012-09-06, 02:59   Re: Rozkminy nad życiem

[quote="prezes"][quote="Król_Życia"]
Cytat:
Mam pracę, ale rodziny nie założę. Nie pozwolę by moje dziecko poznało smak życia takiego jakie ja poznałem. Nie pozwolę by moja żona nie czuła bezpieczeństwa w domu. /quote]

Skoro ty nie miałeś tego w rodzinnym domu to jestem pewien że swojej rodzinie byś to zapewnił ;-) ja też sobie taki cel postawiem

Dzieciństwa nie znałem po rozwodzie bardzo wcześnie musiałem stać się i mężem i ojcem dla mojej mamy i siostry. Ojciec nigdy mnie kochał traktował mnie jak bękarta jak maskotkę która się po bawi i wyrzuca w kąt. Obiecałem sobie i postanowiłem że gdy założe rodzinę dam dzieciom to czego ja nie miałem w życiu prawdziwej ojcowskiej miłości
Ostatnio zmieniony przez xxxl 2012-09-06, 03:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
bella47 
Początkujący


Wiek: 54
Dołączyła: 22 Cze 2012
Posty: 145
Skąd: warszawa
Wysłany: 2012-09-06, 13:33   

No cóż każdy dżwiga jakiś krzyż,ja swoje też przeszłam i końca nie widać- nie chciane dziecko,czyli ja,mąż alkoholik,rozwód,samotność bez rodziny,dzieci o które trzeba zadbać itd.i najgorsze,że zawsze sama muszę być odpowiedzialna za wszystko. Pieniądze są ważne i wie to tylko ten komu ich zabrakło. Ale dzieci chcą mieć rodziców a nie kolejny gadżet na urodziny...mam taki zawód,który pozwala mi obserwować zachowania w rodzinach...i wiem,że to czego najbardziej dziecko potrzebuje to uwagi i akceptacji rodziców i ich miłości,w wychowaniu kasa nie ma takiego znaczenia,więc jeśli chcecie mieć dzieci to owszem dążcie do tego aby godnie żyć ale nie zagubcie się w tym aby mieć a nie być.
 
 
     
prezes 
Częsty bywalec


Wiek: 29
Dołączył: 10 Sie 2012
Posty: 583
Wysłany: 2012-09-06, 15:22   

Mam niewdzięczne stanowisko pracy...przez większość czasu jestem tam sam i ponad to mam wpizdu czasu na myslenie...doszło do mnie ostatnio że życie zapierd*la jak bolid formuły 1...trzeba bardziej zacząć korzystac z życia.
 
     
bella47 
Początkujący


Wiek: 54
Dołączyła: 22 Cze 2012
Posty: 145
Skąd: warszawa
Wysłany: 2012-09-06, 15:50   

Tu masz rację,życie szybko mija,dla mnie już nieco za późno ale wy możecie korzystać z życia...oby rozsądnie. ;-)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS