Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Od jak dawna jesteście samotni?
Autor Wiadomość
Radclifka 
Początkujący



Wiek: 29
Dołączyła: 14 Kwi 2012
Posty: 151
Skąd: Ostatni dom po lewej na Krańcu Świata:-)
Wysłany: 2012-06-12, 13:17   

Hmmm jesli chodzi o tą wewnętrzną samotność, to odkąd pamiętam.
A od 1,5 roku już nie ma koło mnie żadnej bratniej duszy...
_________________
Diabeł wie wszystko, nie wie
tylko gdzie kobiety ostrza
swoje noże.
 
     
hardkoroslaw 
Nowy


Wiek: 22
Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 12
Skąd: Piła
Wysłany: 2012-06-13, 21:03   

2 lata...
 
 
     
elena 
Nowy

Wiek: 38
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 11
Wysłany: 2012-06-24, 18:26   

Od 7 lat jestem samotna jak nigdy, chociaż i wcześniej raczej nie czułam się zaopiekowana przez otoczenie. Zawsze wpadałam w beznadziejne związki z facetami których nie obchodziłam. teraz swoja sytuację odczuwam jak dramat i trudno mi uwierzyć ze coś się kiedyś zmieni. Przyzwyczaiłam się do tego że jestem sama i wszystko jest na mojej głowie. Przyzwyczaiłam się ale nie akceptuję tego. Chciałabym mieć normalny dom i bliskie osoby wokół siebie. Nie potrafię jednak zawierać bliskich wartościowych relacji, zawsze jestem zdystansowana. Ciesze się że mam psa i kota-zawsze mogę się do nich przytulic :)
 
     
iluzja 
Nowy


Wiek: 23
Dołączyła: 24 Cze 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-06-24, 18:41   

Czuję się samotna od bardzo dawna.
_________________
Cze­kanie spra­wia ból. Za­pom­nienie spra­wia ból. Lecz nie móc podjąć żad­nej de­cyz­ji jest naj­dot­kliw­szym cier­pieniem.
 
     
Solage 
Nowy

Wiek: 24
Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 1
Skąd: Z nikąd.
Wysłany: 2012-06-28, 17:46   

Od 4 lat. Wcześniej miałem przyjaciela, ale z czasem oddalaliśmy się od siebie, aż w końcu przestaliśmy się kontaktowac. Gdyby nie to, ze chodzę do szkoły i mam tam stycznosc z ludźmi, nie spotykałbym się z nikim. Pewnie spowodowane to jest swoistym strachem do ludzi, nowych znajomosci; chęc pokazania się z jak najlepszej strony powodowuje efekt odwrotny do zamierzonego. Prawdopodobnie nic się nie zmieni, więc powoli się juz przyzwyczajam do obecnego stanu rzeczy...
 
 
     
ampedusa 
Nowy


Wiek: 24
Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 17
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-06-28, 19:35   

Solage, mam to samo
_________________
człowiek jest tym, czym siebie uczyni.
 
     
singiel1992 
Nowy

Wiek: 26
Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-07-01, 16:47   

Ja też.
 
     
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-01, 17:01   

Solage napisał/a:
Od 4 lat. Wcześniej miałem przyjaciela, ale z czasem oddalaliśmy się od siebie, aż w końcu przestaliśmy się kontaktowac. Gdyby nie to, ze chodzę do szkoły i mam tam stycznosc z ludźmi, nie spotykałbym się z nikim.


Do tego momentu mam identyczną sytuację, tyle, że przez ludzi, którzy okazali się fałszywymi szmatami nie wartymi uwagi ani poświęcenia. A, że człowiek się starał o każdą, choćby najmniejszą znajomość, która potem została olana, z czasem zapał się wypalił i pozostała tylko samotność i żal.
 
     
ziomalek 
Nowy


Wiek: 31
Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 9
Wysłany: 2012-07-01, 21:07   

ja od ... czasu hehe
 
     
singiel1992 
Nowy

Wiek: 26
Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 2
Wysłany: 2012-07-01, 23:33   

Sen napisał/a:
Solage napisał/a:
Od 4 lat. Wcześniej miałem przyjaciela, ale z czasem oddalaliśmy się od siebie, aż w końcu przestaliśmy się kontaktowac. Gdyby nie to, ze chodzę do szkoły i mam tam stycznosc z ludźmi, nie spotykałbym się z nikim.


Do tego momentu mam identyczną sytuację, tyle, że przez ludzi, którzy okazali się fałszywymi szmatami nie wartymi uwagi ani poświęcenia. A, że człowiek się starał o każdą, choćby najmniejszą znajomość, która potem została olana, z czasem zapał się wypalił i pozostała tylko samotność i żal.


Dokładnie fałszywość na każdym kroku , dokładnie mam tak samo , :ysz:

Dookoła pełno fałszywców i weź tu żyj , co tylko pozostało samotność , bo takie wartości jak prawda , uczciwość i lojalność nie pozostały w modzie!
 
     
dania
Nowy

Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 17
Wysłany: 2012-07-08, 10:54   ja od 2 lat

ja od dwóch lat, w sumie to nawet dłużej
 
     
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-08, 14:41   

Jeśli chodzi o samotność ze względów miłosnych, to od miesiąca (choć jeśli tak głęboko pomyślę, to samotny byłem od samego początku do końca związku (czyli od półtora roku). Jeśli chodzi o samotność związaną ze znajomymi/ przyjaciółmi, to od zawsze...
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-07-08, 16:10   

Samotna jestem całe życie ( takie odnoszę wrażenie), a sama od ponad 17 miesięcy.
 
     
Tutiki
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-08, 16:43   

jak sporo osób tutaj "samotna wśród ludzi" zazwyczaj zawsze ktoś gdzieś dalej bliżej był, ale od przeprowadzki na mazowsze to sama jestem czyli od kwietnia zeszłego roku

się jedyny mój znajomy dziwi jak można gdzieś tyle czasu mieszkać i nikogo nie znać, jak widać można
 
     
razir
Nowy

Dołączył: 18 Kwi 2012
Posty: 4
Wysłany: 2012-07-09, 07:48   

Sen napisał/a:
Solage napisał/a:
Od 4 lat. Wcześniej miałem przyjaciela, ale z czasem oddalaliśmy się od siebie, aż w końcu przestaliśmy się kontaktowac. Gdyby nie to, ze chodzę do szkoły i mam tam stycznosc z ludźmi, nie spotykałbym się z nikim.


Do tego momentu mam identyczną sytuację, tyle, że przez ludzi, którzy okazali się fałszywymi szmatami nie wartymi uwagi ani poświęcenia. A, że człowiek się starał o każdą, choćby najmniejszą znajomość, która potem została olana, z czasem zapał się wypalił i pozostała tylko samotność i żal.



Mam podobnie jak ty . Ludzie z z którymi trzymałem bardzo długo okazali sie grupa fałszywych i pustych jak beczka po piwie debili . Wiadomo to troche boli ze np nie masz z kim pogadać czy gdzieś tam wyjsc np na piwo czy coś itp itd. Ja wyznaje taka zasade ze wole nie mieć zadnego przyjaciela czy tam znajomego niz miec ich wielu ale fałszywych.A jak wiadomo ciezko sobie dobrac odpowiednie otoczenie .Też miałem jakiś czas żal ze mnie ktoś tam olewa itp itd , ale po czasie stwierdziłem ze to nie ma sensu. Jak ktoś nie potrafi kogoś zaakceptować takiego jaki jest no to juz jego problem.Ja juz jestem sam 5 lat jesli chodzi o drugą połówke .Nie uwzględniam tutaj innych powodów ze jestem samotny bo nie mam znajomych i takie tam bo nie przejmuje sie tym .Nie przyzwyczajam sie do ludzi miejsca i czasu. Ludzie i tak odejda .
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS