Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Od jak dawna jesteście samotni?
Autor Wiadomość
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-29, 15:48   

Samotny jestem od dość długiego czasu, właściwie to odkąd pamiętam. Kiedy byłem w związku (a trwało to 3 lata), to popełniłem poważny błąd. Zbytnio byłem zaabsorbowany związkiem i nie nawiązywałem żadnych znajomości. Związek się skończył, studnia się skończyły, a ja zostałem na lodzie :-D . Szkoła i studia są najlepszym czasem na zdobywanie znajomych, a ja przegapiłem ten czas i bardzo często odczuwam poczucie winy jak sobie o tym wszystkim pomyślę.
 
 
     
Sen
[Usunięty]

Wysłany: 2012-07-29, 16:06   

Mr. Z napisał/a:
Samotny jestem od dość długiego czasu, właściwie to odkąd pamiętam. Kiedy byłem w związku (a trwało to 3 lata), to popełniłem poważny błąd. Zbytnio byłem zaabsorbowany związkiem i nie nawiązywałem żadnych znajomości. Związek się skończył, studnia się skończyły, a ja zostałem na lodzie :-D . Szkoła i studia są najlepszym czasem na zdobywanie znajomych, a ja przegapiłem ten czas i bardzo często odczuwam poczucie winy jak sobie o tym wszystkim pomyślę.


Wow, ja przeszedłem przez ten czas przez dwa związki, z których pierwszy zakończył się klapą z mojej strony, ale tak jak ty, byłem w 110% zaabsorbowany obydwoma związkami i zaniedbałem resztę. Mam identyczną sytuację jak ty.
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-29, 16:58   

Przynajmniej chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze :-D
Ostatnio zmieniony przez Mr. Z 2012-07-29, 16:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
maro_25 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 171
Wysłany: 2012-07-29, 20:40   

U mnie z ta samotnością to sie jakos w kratke zawsze układa, raz jest znośnie a raz calkiem do bani przez dłuższy czas... jeszcze jak studiowałem to było spoko a teraz to tylko praca - dom, czasem od świeta sie uda na jakis wypad wyskoczyc. Wychodzilbym gdzies czesciej tylko nie ma z kim... :/
 
     
Mona85 
Początkujący



Wiek: 33
Dołączyła: 04 Lip 2012
Posty: 163
Skąd: Opole
Wysłany: 2012-07-29, 20:50   

maro_25, ja Cie dobrze rozumiem, również chętnie i często bym sobie gdzieś wybywała, ale samej to tak smutno i nudno...
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-07-29, 20:53   

A ja poszłam dziś na imprezę sama, bo chciałam się jakoś przełamać i powiem wam że było jakoś dziwnie. Co to za zabawa samemu, kiedy nie masz nawet do kogo zagadać? :-|
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-29, 20:54   

maro_25 napisał/a:
U mnie z ta samotnością to sie jakos w kratke zawsze układa, raz jest znośnie a raz calkiem do bani przez dłuższy czas... jeszcze jak studiowałem to było spoko a teraz to tylko praca - dom, czasem od świeta sie uda na jakis wypad wyskoczyc. Wychodzilbym gdzies czesciej tylko nie ma z kim... :/


Wygląda na to, że jesteś w podobnej sytuacji jak ja i kolega Sen. Możemy powoli myśleć o założeniu klubu :-D . A tak na serio, to także jestem zdania, że codzienna rutyna bardzo potęguje samotność, ale przyznam szczerze, że kiedy szukałem zajęcia po obronie, to czułem się dużo gorzej. Za 3 miesiące dobiegnie koniec mojego stażu i będę starał się o etat. Sama myśl o tym wszystkim mnie przeraża. Mam nadzieję, że będę wtedy na doktoracie i nie będę siedział w domu...
 
 
     
maro_25 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 171
Wysłany: 2012-07-30, 07:45   

cytrynka83 napisał/a:
A ja poszłam dziś na imprezę sama, bo chciałam się jakoś przełamać i powiem wam że było jakoś dziwnie. Co to za zabawa samemu, kiedy nie masz nawet do kogo zagadać? :-|

No właśnie, chyba większość z nas cierpi na podobny lub nawet ten sam problem... :-/
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-30, 15:36   

maro_25 napisał/a:
cytrynka83 napisał/a:
A ja poszłam dziś na imprezę sama, bo chciałam się jakoś przełamać i powiem wam że było jakoś dziwnie. Co to za zabawa samemu, kiedy nie masz nawet do kogo zagadać? :-|

No właśnie, chyba większość z nas cierpi na podobny lub nawet ten sam problem... :-/


Ja też byłem w sobotę ba grillu. Nikogo nie znałem i nie nawiązałem żadnych znajomości. Mam bardzo duży problem jeśli chodzi o rozmawianie o pogodzie. Zająłem się więc samym grillem, co chyba wzbudziło większe uznanie, zwłaszcza, że niektórzy mieli dwie lewe ręce. No bo kto rozpala grilla lakierowana sklejką :-D :-D :-D
 
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-07-30, 20:18   

Mr. Z no widzisz, jesteś niezastąpiony. Bez ciebie pewnie grill by się nie udał, a tak uratowałeś imprezę :-D
 
     
Mr. Z 
Częsty bywalec



Wiek: 32
Dołączył: 22 Lip 2012
Posty: 730
Skąd: Kraków
Wysłany: 2012-07-30, 22:28   

cytrynka83 napisał/a:
Mr. Z no widzisz, jesteś niezastąpiony. Bez ciebie pewnie grill by się nie udał, a tak uratowałeś imprezę :-D


Miło z Twojej strony, że tak uważasz, ale moje intencje tego wieczoru były trochę inne. Krępowałem się w tym towarzystwie jak diabli, a robienie koło grilla to było dla mnie wybawieniem. Mogłem się wykręcić od siedzenie z nimi. Gdyby nie to, pewnie wpatrywałbym się beznamiętnie w jakiś punkt.
 
 
     
Dzasta 
Nowy

Wiek: 40
Dołączyła: 30 Lip 2012
Posty: 5
Wysłany: 2012-07-30, 22:40   

W tej chwili? Od 3 lat. Zazwyczaj było tak: rok związku, 5 lat przerwy. Biorąc pod uwagę fakt, ze ostatni związek ciężko nazwać związkiem, bo ja nic do tego typa nie czułam oprócz obrzydzenia, to moja samotność ciągnie się już a z 15 lat. Przyzwyczaić się do niej da, ale człowiek gdzieś tam w głębi tęskni za tym swoim rodzinnym domem, nawet gdyby miał się składać na dwie osoby. Omijam facetów, bo zawiodłam się na nich jako nastolatka. Nie wiem jak dziś do nich podchodzić, więc traktuję jak kumpli i tyle. Nie wiem jak to jest, że moja dobra koleżanka, która jest takiej samej tuszy jak ja zawsze miała wokół siebie mnóstwo adoratorów, za mną nigdy się nie oglądali :ysz: , choć ponoć urodą sobie dorównywałyśmy. Jest taki fenomen zazwyczaj, ze za jedną z przyjaciółek jak muchy do lepu lecą a drugą zawsze omijają. Zazdrościłam jej, choć czasem jak widziałam tych kolesi a tym bardziej słuchałam, robiło mi się słabo. Tak niski poziom reprezentowali. Lepiej być samemu niż zmarnować sobie życie z takim, co "niech by pił, niech by bił, oby był"
_________________
Tak mi źle tak mi źle tak mi szaro...
 
     
maro_25 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 171
Wysłany: 2012-07-31, 15:00   

Dzasta napisał/a:
Zazdrościłam jej, choć czasem jak widziałam tych kolesi a tym bardziej słuchałam, robiło mi się słabo. Tak niski poziom reprezentowali. Lepiej być samemu niż zmarnować sobie życie z takim, co "niech by pił, niech by bił, oby był"


Świeta racja choc oczywiscie u mnie to dziala w strone kobiecą... :D ostatnio mi sie zdarzylo podslyszec jak zona traktuje mojego kumpla (obecnie moze mniej niz kumpla) i jak sie czasami wypowiada to sobie mysle że ze mnie szczesciarz ze jestem sam i nie musze z kims takim życia dzielic... co nie znaczy ze nie chcial bym go dzielic z kims w ogole.... ;-)
 
     
cescfw 
Nowy

Wiek: 25
Dołączył: 03 Sie 2012
Posty: 5
Wysłany: 2012-08-03, 18:36   

Cześć. Mi sie wydaję, że samotny jestem od niepamiętnych czasów. Tylko dopiero niedawno zdałem sobie z tego sprawę. Wszystkie te lata które przeżyłem są moim zdaniem zmarnowane. Nikogo nie poznałem, nikt nie chciał ze mną się zapoznać na dłużej. Wszystkie te znajomości były powierzchowne. Staram się teraz poznać kogoś przez internet, ale im dłużej to robie tym bardziej myślę, że to bez sensu. Takie znajomości sie nie sprawdzają. Nawet jeśli beędziemy sie super rozumieli to nie będzie jej przy mnie i nie będzie mogła mnie wesprzeć a to jest coś co bardzo potrzebuję
 
     
baronowa 
Aktywny



Wiek: 25
Dołączyła: 21 Cze 2012
Posty: 280
Wysłany: 2012-08-03, 19:00   

cescfw, pamiętaj, że internetowe znajomości zawsze można przenosić do realnego świata, warto więc próbować kogoś poznać. :)
_________________
The world isn't as cruel, as you take it to be.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS