Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Od jak dawna jesteście samotni?
Autor Wiadomość
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2017-02-13, 02:37   

LuKaSz93 napisał/a:
U mnie trwa już dłuugo ale odczuwam ją bardziej od 3 lat. Spowodowana jest na pewno moim introwentyzmem, który skutecznie przeszkadza w poznawaniu nowych ludzi a zwłaszcza kobiet. Nie chciałbym uzależniać swego szczęścia od drugiej osoby ale wydaje mi się, że bycie w związku mogło by uleczyć nie z tego podłego stanu. Tak mi się wydaje... ;-)


Jak się związek rozpadnie to co wtedy ? Myślałeś nad tym? Wtedy to co zbudowałeś od podstaw runie i wrócisz to punktu wyjścia.
 
     
Odrovons 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-02-13, 09:16   

LuKaSz93 napisał/a:
Nie chciałbym uzależniać swego szczęścia od drugiej osoby ale wydaje mi się, że bycie w związku mogło by uleczyć nie z tego podłego stanu. Tak mi się wydaje... ;-)


Jestem żywym dowodem na to, że w związku również można być samotnym. Nawet w szczęśliwym związku. Samotność ma wiele twarzy. Mi, na przykład, brakowało przyjaźni, wyjść z jakimiś koleżankami. Nie miało znaczenia, że mam cudownego chłopaka, z którym uwielbiam spędzać czas.
 
     
Furrat
Nowy

Dołączył: 13 Lut 2017
Posty: 1
Wysłany: 2017-02-13, 13:45   

Witam. Ja mam 24 lata i jestem samotny około 5 lat. Nie lubię się nad sobą zbytnio użalać, ale po prostu kilka czynników się na to złożyło. Przez pewne sytuacje życiowe nauczyłem się tłumić emocje, zamknąłem się w sobie. Generalnie mam dość silną osobowość, dużo sytuacji w życiu mnie wzmocniło. Po prostu coś moja osobowość obróciła się o 180 stopni. Trudno. Ja już po prostu przywykłem że jestem samotny. Człowiek jeżeli jest długo w samotności to się z nią utożsamia i ja po prostu boję się to zmienić. Nie chce kolejnych porażek, problemów i tak jest cała masa.
 
     
LuKaSz93 
Nowy

Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 31
Skąd: Okolice Szczecina
Wysłany: 2017-02-13, 16:36   

Odrovons napisał/a:
LuKaSz93 napisał/a:
Nie chciałbym uzależniać swego szczęścia od drugiej osoby ale wydaje mi się, że bycie w związku mogło by uleczyć nie z tego podłego stanu. Tak mi się wydaje... ;-)


Jestem żywym dowodem na to, że w związku również można być samotnym. Nawet w szczęśliwym związku. Samotność ma wiele twarzy. Mi, na przykład, brakowało przyjaźni, wyjść z jakimiś koleżankami. Nie miało znaczenia, że mam cudownego chłopaka, z którym uwielbiam spędzać czas.


To przykre, że nawet jeśli znajdziemy partnera i czujemy się ponoć szczęśliwi to kiedy emocje w związku trochę się ustabilizują wtedy samotność powraca. Tak jak właśnie mówisz Tobie brakowało przyjaciół, mi brakuje i przyjaciół i partnerki, a komuś innemu brakuje jeszcze czegoś. Znalezienie partnerki dla mnie będzie bardzo trudne z powodu mej małomówności, która mnie bardzo irytuje a tej cechy to kobiety na pewno nie lubią a zmienić ją nie jest łatwo ;-) W sumie to mam przyjaciela i lepszy taki jeden niż wielu kolegów, którzy znają mnie jak coś chcą. Dodatkowo mieszkam na małej wiosce i na co dzień nie ma gdzie wyjść także nie jest lekko, zresztą nikt z nas nie ma lekko ale jakoś jeszcze dajemy radę 8-)
 
     
Odrovons 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-02-13, 18:22   

Ja też mieszkam na małej wiosce ;) Nawet wyjście na spacer jest już wyjściem. A są ludzie (w tym ja), którzy wolą piknik na wsi od kolacji w miejskiej restauracji - więc może tak zdobędziesz partnerkę :D

I nie mów, że kobiety nie lubią małomównych, bo to nie prawda ;) Każdy lubi co innego :D
Ale oczywiście, powinieneś nad tym pracować, jeśli Cię to irytuje.
 
     
LuKaSz93 
Nowy

Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 31
Skąd: Okolice Szczecina
Wysłany: 2017-02-13, 18:51   

Hehe no to świetnie mnie rozumiesz pod względem miejsca zamieszkania :soczek:Tak tylko samemu trochę dziwnie spacerować, chodź lubię biegać także spacerek wolę w szybszym tempie:) Zrobi się ciepło to chcę sobie robić dłuższe wypady na rowerze, zawsze to jakoś zajmie czas. Wiadomo są gusta i guściki o tym się nie dyskutuję, lecz tak mi się wydaje że małomówność to raczej wada niż zaleta a może też być zaletą jeśli ją tak postrzegamy. Jak to mówią punkt siedzenia zależy od punktu widzenia:) Przez ostatni rok i tak zrobiłem duże postępy w tej sprawie lecz to wciąż mnie denerwuje, że przez to nie mogę zapoznać kogoś na dłużej i utrzymać tą relację :roll:
 
     
Odrovons 
Nowy

Wiek: 26
Dołączyła: 10 Lut 2017
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2017-02-13, 22:25   

Wszystko przyjdzie z czasem, jeśli będziesz pracował ;) Skoro już jest lepiej, to znaczy, że wszystko idzie w dobrym kierunku :D

A ja chodzę sama na spacery ;) Tylko, że biorę ze sobą telefon i gram w Pokemon Go ;p
 
     
LuKaSz93 
Nowy

Dołączył: 09 Lut 2017
Posty: 31
Skąd: Okolice Szczecina
Wysłany: 2017-02-14, 16:05   

Może i tak, nic na siłę, rozmowa powinna wychodzić naturalnie i nie można się spinać a ja tak właśnie robię. Gdzieś ten można powiedzieć ciężar rozmowy biorę na siebie i jak nie idzie to mam wrażenie,że to jakoś przeze mnie.

Ale o tym nie tu bo się offtop robi ;-)
 
     
newxlife 
Nowy

Dołączył: 18 Lut 2017
Posty: 9
Wysłany: 2017-02-18, 11:09   

Piszecie o bycia samotnym w związku. Ja chyba wiem dlaczego tak się dzieje, pragnienie, ten impuls, "motylki w grzuchu", pożądanie - to wszystko wcześniej czy później się wypala. Sex staje się monotonny, już nie cieszy. Czas robi swoje. Dlatego tak dużo par się rozpada czy dochodzi do zdrad... Miłość w której jest przyjaźń, albo najlepiej przyjaźń która się przeradza w miłość. Pożądanie i cała reszta w/w z czasem się wypali ale zostaje przyjaźń, to że się dobrze czujemy przy drugiej osobie, potrafimy rozmawiać, po prostu się lubimy/kochamy...


A co do pytania z tematu... Tak jak wiele osób zauważyło, zależy jak na to spojrzeć.
Myślę, że ciężko odpowiedzieć... Biorąc pod uwagę przyjaciela który wyjechał i dziewczynę, z którą nie wyszło... Minęło z pięć lat...
_________________
...
 
     
Mia Neosha 
Milczący



Wiek: 22
Dołączyła: 08 Lip 2017
Posty: 50
Wysłany: 2018-03-05, 15:50   

Od kilku lat.
_________________
Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje
Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce
Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre
Myśląc pozytywnie, przyciągasz pozytywne zdarzenia
Naucz się doceniać to, co masz
 
     
Bartek84
Milczący


Dołączył: 10 Lip 2017
Posty: 78
Wysłany: 2018-03-05, 18:39   

newxlife napisał/a:
Sex staje się monotonny, już nie cieszy.




Może i jestem teoretykiem związków, ale nie warto wtedy coś zmienić zanim będzie za późno? ;-)
 
     
Lenovo 
Nowy

Dołączył: 21 Mar 2018
Posty: 3
Wysłany: 2018-03-21, 11:52   

Ja tak samo mam 22 lata a nigdy nie miałem dziewczyny :(
Mieszkam w małej miejscowości na Warmii i Mazurach, 5k mieszkańców. Dużo rówieśników w moim wieku wyjechało za granicę.
Ciężko być samemu. Nawet na głupim facebooku nie mam z kim popisać...
 
     
kamil94 
Nowy

Wiek: 24
Dołączył: 22 Kwi 2018
Posty: 21
Skąd: Śląskie
Wysłany: 2018-04-23, 09:34   

Od ponad 7 miesięcy jestem sam.
 
     
Dorregaray 
Nowy

Wiek: 31
Dołączył: 21 Maj 2018
Posty: 4
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-05-22, 15:32   

od zawsze, lat 30 :)
teoretycznie można powiedzieć, że da się do tego przyzwyczaić. Można sobie ułożyć życie samemu i jakoś egzystować. Samemu do kina, samemu na wakacje, itp. Niestety są też skutki uboczne, jak np. picie alkoholu w samotności, brak umiejętności kompromisu, strach przed zmianą, zaburzenia na tle nerwowym i dużo innych...
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2018-05-22, 20:36   

Myslę, że jak ludzie są samotni od wielu lat lub od zawsze, to niektórzy potrafią to już akceptować i żyć normalnie.
Przecież, samotność nie oznacza jakiegoś "końca świata" lub "końca życia". To zależy od nastawienia psychicznego.
Ja jestem przykładem człowieka, który nigdy nie miał bliskiej dziewczyny, nawet bliskiej i prawdziwej koleżanki, choć tych dziewczyn było kilka, które znałem, ale potrafiłem to akceptować, nie załamywać się i funkcjonować.
Wolę być sam, niż miałbym szukać dziewczyny nieodpowiedniej do "bycia razem" i nigdy nie robiłem z siebie desperata.

Po prostu, nie pcham się tam, gdzie nie jestem mile widziany i tyle.
Ja też mam swoje zdanie i zasady i tym się zawsze kieruje. Można żyć w samotności i można to w sobie akceptować, można się pozytywnie do tego nastawić, bo innego i lepszego wyjścia się nie widzi.
Gdyby było "lepsze wyjście", człowiek już dawno by z tego skorzystał, ale los nie jest taki przychylny i dobry dla ludzi i czasem trzeba się z tym pogodzić, nawet jeżeli tego się nie chce.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS