Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Niedopasowanie
Autor Wiadomość
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-12-11, 09:20   

[quoteRany... Mam prawie tak samo... Z tym, że nie chcę się zaaceptować, nie oczekuję tego od siebie. Wolę, żeby "wszyscy" się zmienili i... dopasowali do mnie. Może trochę za mocno to brzmi, ale mniej więcej tak jest. :-| [/quote]

Teoretycznie łatwiej jest zmienić siebie, niż oczekiwać, że inni to zrobią. To trochę egoistyczne myślenie: niech wszyscy się zmienią i dopasują. Poza tym kiedy sam zaczniesz się zmieniać, pracować nad sobą zmieni ci się spojrzenie na świat i ludzi. I wszystko wtedy wyda się bardziej realistyczne.
Mnie jeszcze daleko do tego...Wszystko łatwiejsze jest w teorii, niż w praktyce.
 
     
TipTopKot 
Aktywny



Wiek: 38
Dołączył: 08 Gru 2012
Posty: 224
Wysłany: 2012-12-11, 09:50   

Z tą zmianą to jest trochę kiepsko. Jak pisałem, jestem wesoły, i jak z kimś rozmawiam, to śmieję się, wrzucam humorystyczne akcenty itp. Ale ludzie piszą, że trzeba chodzić uśmiechniętym, uśmiechać się do ludzi itp. To co mam chodzić z rozradowaną gębą? Wejdę np. do autobusu i będę się do wszystkich szczerzył? Zresztą zrobiłem obserwację, a co :) Ludzie w moim wieku wcale tak nie wyglądają. Siedzą z normalnymi minami. Jak idą dwie, trzy osoby, to pewnie, śmieją się. A ja z czego mam się cieszyć? Że jestem sam? Że nie spodziewam się smsa z pytaniem kiedy wrócę do domu? Że ja nie mam do kogo wysłać smsa, choćby z pytaniem czy dziś idziemy na spacer? Że będąc w sklepie nie myślę o tym, jak fajnie byłoby kupić coś jeszcze i zrobić niespodziankę bliskiej osobie?
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-12-11, 14:31   

TipTopKotno racja. Z tym uśmiechaniem się to jest trochę dziwna sprawa, bo jak człowiek będzie szczerzył się do wszystkich, to też ludzie mogą go uznać za jakiegoś dziwaka : " o idzie taki i się cieszy, nie wiadomo z czego". Co innego kiedy idzie kilka osób razem i z czegoś tam się śmieją. Uśmiechać też trzeba mieć do kogo. Poza tym ludzie chodzą pogrążeni we własnych myślach, zajęci są własnymi problemami. Nikt jakoś się nie uśmiecha.

Kiedyś widziałam dziewczynę, która non stop się uśmiechała, miala uśmiech przyklejony do twarzy. I szczerze mówiąc wyglądało to dosyć dziwnie. Może nie jestem przyzwyczajona do uśmiechu.
 
     
Dreamska
Aktywny



Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 470
Wysłany: 2012-12-11, 14:58   

cytrynka83 napisał/a:
Może nie jestem przyzwyczajona do uśmiechu.
Nie tylko ty.. masę osób nie jest przyzwyczajonych do uśmiechu:P
Eksperyment:
Wykonawcy: ja i moja koleżanka
Cel: wyłapywać ludzki wzrok i uśmiechajać się do danej osoby i patrząc jej w oczy sprawdzić jak na to reaguje
Miejsce: ulica/ tramwaje/ autobusy
Wyniki:
Zdecydowana większość ludzi około 27-45 lat ignorancja, nawet nas nie zauważali, nawet jeżeli patrzyli na nas, to zachowywali się jakbyśmy były niewidoczne lub jak na wariatki, totalnie kopnięte..
17-25 LAT.. zmieszanie, zdziwienie, speszenie.. czasem odwzajemnienie się uśmiechem
Tylko dzieci i osoby starsze w większości uśmiechali się do nas, przy czym Ci drudzy czasem nawet zagadywali.:)
Nie.. nie śmiałyśmy się cały czas jak idiotki :) tylko wtedy gdy zauważyłyśmy że ktoś na nas patrzy, lub dana osoba zauważyła, ze my się gapimy:)
Panie i panowie w sklepie też są często zdziwieni jak wchodzę, czy tez jestem przy kasie i mówię dzień dobry plus uśmiech.
Czy to świadczy o tym, ze jesteśmy ponurakami? Czy też o tym, ze nie mamy ochoty widzieć ludzi z
TipTopKot napisał/a:
rozradowaną gębą?
 
     
Dreamska
Aktywny



Dołączył: 02 Gru 2011
Posty: 470
Wysłany: 2012-12-11, 14:58   

cytrynka83 napisał/a:
Może nie jestem przyzwyczajona do uśmiechu.
Nie tylko ty.. masę osób nie jest przyzwyczajonych do uśmiechu:P
Eksperyment:
Wykonawcy: ja i moja koleżanka
Cel: wyłapywać ludzki wzrok i uśmiechajać się do danej osoby i patrząc jej w oczy sprawdzić jak na to reaguje
Miejsce: ulica/ tramwaje/ autobusy
Wyniki:
Zdecydowana większość ludzi około 27-45 lat ignorancja, nawet nas nie zauważali, nawet jeżeli patrzyli na nas, to zachowywali się jakbyśmy były niewidoczne lub jak na wariatki, totalnie kopnięte..
17-25 LAT.. zmieszanie, zdziwienie, speszenie.. czasem odwzajemnienie się uśmiechem
Tylko dzieci i osoby starsze w większości uśmiechali się do nas, przy czym Ci drudzy czasem nawet zagadywali.:)
Nie.. nie śmiałyśmy się cały czas jak idiotki :) tylko wtedy gdy zauważyłyśmy że ktoś na nas patrzy, lub dana osoba zauważyła, ze my się gapimy:)
Panie i panowie w sklepie też są często zdziwieni jak wchodzę, czy tez jestem przy kasie i mówię dzień dobry plus uśmiech.
Czy to świadczy o tym, ze jesteśmy ponurakami? Czy też o tym, ze nie mamy ochoty widzieć ludzi z
TipTopKot napisał/a:
rozradowaną gębą?


Eksperyment został przeprowadzony na życzenie mojego już byłego profesora psychologii w celu zbadania ludzkiej reakcji na gesty i mimikę. Tak dla ciekawostki my i tak miałyśmy łatwe zadanie, kolega z koleżanką musieli chodzi z miną jakby byli porządnie wkurzeni :P
Ostatnio zmieniony przez Dreamska 2012-12-11, 15:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2012-12-11, 15:07   

Myślę, ze chyba jesteśmy ponurakami. Jak byłam za granicą, to przeżyłam lekki szok, bo tam ludzie inaczej reagują na siebie. Odwzajemniają uśmiechy, które do nich wędrują, i w ogóle są bardziej kulturalni. Nie wiem z czego to wynika, czy z kultury czy z wychowania, czy jeszcze z czego innego.
 
     
neo-geisha
[Usunięty]

Wysłany: 2012-12-11, 20:02   

Cytat:
Nie tylko ty.. masę osób nie jest przyzwyczajonych do uśmiechu:P
Eksperyment:
Wykonawcy: ja i moja koleżanka
Cel: wyłapywać ludzki wzrok i uśmiechajać się do danej osoby i patrząc jej w oczy sprawdzić jak na to reaguje
Miejsce: ulica/ tramwaje/ autobusy

Kiedyś oglądałam jakiś stary film, gdzie był taki eksperyment. Na jakimś odcinku chodnika z grupki ludzi jedna osoba szła i uśmiechała się do osoby z na przeciwka i patrzyli na reakcje. Fajna sprawa;p.
Cytat:
Myślę, ze chyba jesteśmy ponurakami. Jak byłam za granicą, to przeżyłam lekki szok, bo tam ludzie inaczej reagują na siebie. Odwzajemniają uśmiechy, które do nich wędrują, i w ogóle są bardziej kulturalni. Nie wiem z czego to wynika, czy z kultury czy z wychowania, czy jeszcze z czego innego.

Też to zauważyłam jak byłam w Londynie.

W ogóle, jak mam dobry dzień to chodzę z rozradowaną michą i uśmiecham się do ludzi:), niech myślą, żem wariatka, ale jak ja widzę osobę z uśmiechem na twarzy to od razu i mi troszkę lepiej:P.
 
     
iskierka503 
Częsty bywalec


Wiek: 28
Dołączyła: 02 Paź 2012
Posty: 507
Wysłany: 2012-12-12, 09:12   

cytrynka83 napisał/a:
Myślę, ze chyba jesteśmy ponurakami. Jak byłam za granicą, to przeżyłam lekki szok, bo tam ludzie inaczej reagują na siebie. Odwzajemniają uśmiechy, które do nich wędrują, i w ogóle są bardziej kulturalni. Nie wiem z czego to wynika, czy z kultury czy z wychowania, czy jeszcze z czego innego.


i tu masz racje....
ja tez będąc za granicą zauważyłam że ludzie są usmiechnieci...
bylam przejazdem w kilku krajach... jak dla mnie mistrzami w zyczliwosci i usmiechaniu sa ludzie w hiszpanii... bylam tam ponad tydzien i nawet jak rano obudzialam sie z kiepskim nastrojem to po wyjsciu na ulice robilo sie lepiej.... wszyscy (poza turystami) witali sie z usmiechem na twarzy... tak poprostu... nie przeszkadzalo im ze sa obcy.... i to mi sie podobało... podobnie w belgii, portugalii, egipt niby tez-ale ich usmiechy i zagadywanie juz mi sie nie podobalo,sa zbyt nachalni...;/

a faktem jest ze polacy to tacy troche ponuracy...zachowuja sie jakby sie bali usmiechu.. ;(
_________________
Ludzie tęsknią za całkowitą odmianą, a jednocześnie pragną, by wszystko pozostało takie jak dawniej...
Ostatnio zmieniony przez iskierka503 2012-12-12, 09:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS