Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
nie zniosę takiej niesprawiedliwości !
Autor Wiadomość
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-14, 22:54   

Zazwyczaj bywa tak że to tym ułożonym i spokojnym trafia się ktoś kto wywraca życia do góry nogami ( u panów też tak bywa że ci spokojni i wartościowi spotykają na swojej drodze kobity które zdradzają, nie kochają) ciekawe dlaczego tak to się układa.. Tak znam dobrze takie myśli i takie wieczory ale staram się wtedy jakoś doszukiwać plusów tego że jestem sama. A i plusy takiej sytuacji zawsze się znajdą :)
 
     
Samur
[Usunięty]

Wysłany: 2013-10-14, 23:34   

marina8848 napisał/a:
Zazwyczaj bywa tak że to tym ułożonym i spokojnym trafia się ktoś kto wywraca życia do góry nogami ( u panów też tak bywa że ci spokojni i wartościowi spotykają na swojej drodze kobity które zdradzają, nie kochają)
Może i nie jestem brylantem, ale moje własne przeżycia były nieco bardziej skomplikowane. Jedna wpędziła mnie niemalże do grobu na koniec, a druga... stwierdziła, że po 4 latach związku nie powinna mnie ranić swoją osobą (srsly?) po czym zerwała kontakt, by po tygodniu przygarnąć sobie kogoś innego.
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 06:22   

Co to znaczy że wpędziła Cię do grobu? Tragedia.. gdzie się rodzą takie kobiety?!
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 06:58   

Ja ze swojej strony zapomniałam jeszcze dodać że zanim mój były znalazł sobie nową dziewczynę to jakiś tydzień przed tym faktem zapewniał mnie że jestem taka wspaniała i piękna. To się nazywa mieć tupet.
 
     
Samur
[Usunięty]

Wysłany: 2013-10-15, 09:16   

marina8848 napisał/a:
Co to znaczy że wpędziła Cię do grobu? Tragedia.. gdzie się rodzą takie kobiety?!
To znaczy, że skończyłem w szpitalu w śpiączce. ;-)
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 10:19   

Dlatego właśnie twierdzę że mam dość takiego braku niesprawiedliwości. Ty byłeś w porządku ( tak zakładam ) ja wobec niego też byłam, więc nie rozumiem postępowania niektórych ( np Twojej byłej dziewczyny która odeszła bo nie chciała Cię "męczyć" ). Takie tłumaczenie wnioskuje tylko że nie jest dojrzała aby być z kimś w związku.
 
     
Samur
[Usunięty]

Wysłany: 2013-10-15, 10:27   

marina8848 napisał/a:
Ty byłeś w porządku ( tak zakładam ) ja wobec niego też byłam, więc nie rozumiem postępowania niektórych ( np Twojej byłej dziewczyny która odeszła bo nie chciała Cię "męczyć" ). Takie tłumaczenie wnioskuje tylko że nie jest dojrzała aby być z kimś w związku.
Dla mnie była najwspanialszą kobietą, jaką poznałem. Nie żałuję tych czterech lat i nigdy nie będę, bo póki co to były najpiękniejsze lata mojego życia. ;-)

Czy była dojrzała... może i nie, może i nie ze wszystkim. Jednakże ja także zapewne nie byłem, poza tym... kto na to patrzy będąc zakochanym?
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 10:31   

Masz rację, mało kto zwraca uwagę na takie "szczegóły" będą zakochanym. Ja nawet na poważne wady nie zwracałam uwagi no ale cóż.. Póki co, ale na pewno będą jeszcze lepsze w końcu niemożliwe aby właśnie ta była Ci pisana która Cię porzuciła.
 
     
Samur
[Usunięty]

Wysłany: 2013-10-15, 10:40   

Być może i masz rację, ale... Nie była jakaś super ładna niczym miss, ale jej charakter powalał z nóg. Jej włosy, jej uśmiech, jej głos, jej troska. Oboje lubiliśmy wiele takich samych rzeczy, przez co razem poświęcaliśmy im czas.

Na końcu jednak właśnie ta paranoja, kiedy ja staram się wszystko ratować (czyt. przekonać ją do siebie na nowo), powtarzając, że jest dla mnie wszystkim, że mnie nie rani i że ją kocham, a w odpowiedzi dostaję tylko "nie chcę Cię już ranić".

Sam nie wiem czy to wymówka, czy też coś głębszego...
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 10:52   

Nie liczy się wygląd lecz charakter, chociaż z drugiej strony jeśli kogoś się kocha wtedy jego wygląd też kochamy tak prawda, że to co może na początku mało nas urzekło potem staje się czymś pięknym i wyjątkowym. Przynajmniej ja tak miałam. Nie powiem Ci żebyś olał sprawę i szukał kogoś nowego a tamta miał gdzieś bo wiem że to przychodzi ciężko. Spróbuj nowych zajęć, nowych doświadczeń. Mi to nie pomogło ale może Tobie pomoże. Ja mam wrażenie że jestem otaczana przez samych zakochanych i szczęśliwych. Jak widzę kobiety, które idą za rękę ze swoim chłopakiem a w drugiej trzymają kwiaty to aż mnie ściska w środku. Mam też takie przeczucie a właściwie obawę że spotkam kiedyś jego w takiej sytuacji albo jeszcze bardziej romantycznej a to mogłoby się źle skończyć znając mój ostatnio wybuchowy charakter i rozdrażnienie :D
 
     
Samur
[Usunięty]

Wysłany: 2013-10-15, 11:04   

marina8848 napisał/a:
Nie powiem Ci żebyś olał sprawę i szukał kogoś nowego a tamta miał gdzieś bo wiem że to przychodzi ciężko. Spróbuj nowych zajęć, nowych doświadczeń. Mi to nie pomogło ale może Tobie pomoże.
Robię mniej więcej to samo, co wcześniej. Poświęcam swój czas już nie jej, lecz innym osobom wokół mnie, co w zasadzie daje wyłącznie pozytywne efekty na chwilę obecną, bo jeśli Ty komuś poświęcisz czas, to często ta osoba później poświęci go Tobie - w efekcie, przy sporej ilości osób nie masz nawet czasu myśleć o tym co było.
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 36
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2013-10-15, 14:35   

Cytat:
Ja mam wrażenie że jestem otaczana przez samych zakochanych i szczęśliwych. Jak widzę kobiety, które idą za rękę ze swoim chłopakiem a w drugiej trzymają kwiaty to aż mnie ściska w środku.


Nie zakładaj, że tak, jest. Czasami są to tylko pozory. Kwiaty o niczym nie świadczą. Też miałam takiego jednego, co dawał mi kwiaty, dziewczyny o mało z zazdrości nie pękły. a ja prawie codziennie po ścianach chodziłam, bo taki niedobry był. I wyłam non stop.
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-15, 18:50   

Może masz i rację. W sumie ja tego nie wiem na 100% jak on się w stosunku do niej zachowuje, to tylko moje przypuszczenia na podstawie kilku sytuacji, które widziałam. Hmm czyli na to wychodzi, że panowie są troche niezdecydowani raz czarują potem obrażają i analogicznie inne przykłady można podać. W każdym razie za błędy powinni zapłacić w swoim życiu i to surowo a nie odbierać jeszcze "nagrody" za złe postępowanie.
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-16, 19:25   

Cytrynka83 a rozwiniesz mi swoje słowa na temat Twojego byłego jak rozumiem faceta?
 
     
marina8848 
Nowy

Dołączyła: 14 Paź 2013
Posty: 21
Wysłany: 2013-10-16, 20:45   

Ja w sumie mogę jeszcze jednej rzeczy bardzo żałować w swoim życiu.. Kiedyś byłam obiektem zainteresowania że tak to ujmę mojego kolegi. Odrzuciłam go jednak bo wiedziała, że nic do niego nie czuję a nie chciałam go krzywdzić. Teraz bardzo tego żałuję, bo ujrzałam w nim wspaniałego faceta. Zresztą taki właśnie jest. Radosny, pomocny, uczciwy, inteligentny, przystojny, o nienagannych manierach w stosunku do kobiet i przede wszystkim jest dobrym człowiekiem. Tą dobroć widać nawet w jego radosnych oczach. Ale cóż.. jest sam jak na razie, ja próbowałam się jakoś do niego zbliżyć ale on chyba nie patrzy już na mnie jako na kobietę z którą mógłby być. Owszem to, że mnie lubi i lubi bawić się w moim towarzystwie to wiem bo sam mi to powiedział ale to tyle. Mogę sobie jedynie pomarzyć o tym, że kiedyś mógłby być obok mnie. Coś chyba źle dobieram facetów..

Pozdrowienia dla forumowiczów i dzięki za cierpliwość ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS