Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Moja krótka historia
Autor Wiadomość
chimera 
Nowy

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-26, 22:54   

elemus napisał/a:
moim dużo większym problemem jest to, że większość ludzi odzywa się do mnie tylko wtedy, kiedy czegoś chcą albo kiedy się muszą wygadać - kiedy ja się do kogoś z taką prośbą zwracam to zawsze słyszę - nie, nie mam czasu, nie bo nie, kiedy indziej itp... to jest najgorsze.
Zaryzykowałabym stwierdzenie, że w zasadzie jest to norma. Tylko niektórych taki stan rzeczy mierzi bardziej, innych mniej (nie widzą albo nie chcą widzieć). Oczywiście nie polecam popadać z tego powodu w totalny pesymizm : ) Ponieważ zdecydowanie nie będzie to zbyt udany (nawet powiem dosadniej - wartościowy) okres w życiu.

Co do wyglądu, to oczywiście typowe postrzeganie ludzi z nadwagą nie jest niczym chwalebnym. Z drugiej strony można to łatwo zrozumieć - w końcu jesteśmy tylko kolejnym gatunkiem na tej planecie i w dalszym ciągu myślimy "dzikimi" kategoriami, choćbym nie wiem, jak byśmy się tego wypierali. Co tu kryć, otyłość kojarzona jest z lenistwem do potęgi, może też głęboko gdzieś w głowach siedzi nam przekonanie, że taka osoba jest chora i słaba - czyli osłabiająca grupę, więc i przez to niepożądana. Jeśli ktoś nie jest w stanie zrozumieć Twoich problemów i tego, jak niski poziom reprezentuje w takim momencie, to cóż. Ja po prostu takiemu zamkniętemu człowiekowi współczuję, chociaż nie da się ukryć, że odrzucenie zawsze boli.

Trzeba szukać tych wartościowych. A są, jeszcze nie wyginęli. Hm, może nawet takich ludzi... kreować?
Ostatnio zmieniony przez chimera 2012-05-26, 23:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Rubicon78 
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-05-27, 01:18   

Powiem tak.Akceptuje to ze jestem przewlekle chory i ta choroba bedzie ze mna do ostatniej chwili mojego życia.Raz w życiu,to było 10 lat temu umówiłem sie z dziewczyną.Może jestem za bardzo szczery ale juz w godzine powiedziałem jej o mojej chorobie.I co?pelna olewka.Nie chciala nawet ze mna rozmawiac.Po tej sytułacji stwierdziłem ze jestem niczym i nikim.Oczywiscie nie twierdze ze wszystkie kobiety by sie tak samo zachowały.Ale psycha mi siadła i tabletki,ani lekarze narazie mi nie pomagają
 
     
chocholica 
Początkujący


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Kwi 2012
Posty: 107
Wysłany: 2012-05-28, 11:20   

Rubicon, a TERAZ co robisz by poznać kobietę "do przytulenia"?
 
     
Rubicon78 
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-05-28, 17:45   

Moje życie obecnie wygląda tak-3x w tygodniu jestem w szpitalu na dializie.Pozostałe 4 dni siedze w domu.Nie wychodze nigdzi ,bo juz nie mam kolegów.Wszyscy maja juz własne rodziny i nie spotykają się już ze mną.Bardzo chciał bym wyjsc so jakiejs dyskoteki,klubu czy kina,ale samemu isć to bez sensu.To gdzie mam poznac kobiete skoro moje zycie to szpital i dom.
 
     
chimera 
Nowy

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-28, 19:18   

Hm. Trochę brzmi jakbyś winił kogoś za to, że nie próbujesz.
Dopóki nie zdasz sobie TAK NAPRAWDĘ sprawy, że masz decydujący wpływ na kształt sytuacji, będziesz stać w miejscu, może nawet spadać coraz niżej i niżej, bo - jak sam pisałeś - ten stan już Cię przybija.
Jest wiele możliwości.
 
     
chocholica 
Początkujący


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Kwi 2012
Posty: 107
Wysłany: 2012-05-28, 20:45   

Rubicon78 napisał/a:
Moje życie obecnie wygląda tak-3x w tygodniu jestem w szpitalu na dializie.Pozostałe 4 dni siedze w domu


Bezproduktywne siedzenie, umartwianie się nad sobą, stanie w miejscu, dumanie co by było gdyby była kobieta. Jest tak, że chcąc zdać egzamin trzeba wytężyć umysł i przysiąść nad książką, czyli uczyć się. Bez nauki egzamin jest niezaliczony. Puenta jest taka, że aby "coś zdobyć" trzeba chcieć tego i do tego dążyć (przez wkuwanie materiału, czyli robienie czegoś)), a nie czekać na cud. Rusz z miejsca, "przebadaj teren" ( ;-) ) i nie poddawaj się.
Idąc lub jadąc do szpitala można kogoś spotkać i poznać. Tak samo możesz poznać kobietę w szpitalu, która zapewne nie odwróci się do Ciebie plecami z powodu choroby.
 
     
e-mocjonalnie
Nowy

Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-05-31, 16:08   

Samotność jest uczuciem towarzyszącym od kilku lat, a wszystkie nieporadne próby przeciwdziałania jemu kończą się zawsze kolejnym rozczarowaniem... Od kilku lat sporządzana jest także swoista kronika towarzyszących temu doznań. W końcu nadszedł czas by podzielić się tymi przeżyciami z Internautami, by anonimowo udostępnić wszystko to czego powiedzieć głośno nie wolno, nie wypada, by inna anonimowa osoba być może utożsamiła się z tymi przemyśleniami, by być może zostało to zrozumiane.

Elektroniczna forma kroniki funkcjonuje w postaci bloga pod adresem: e-mocjonalnie.blog.p
Kolejne materiały będą publikowane na bieżąco.
 
     
Rubicon78 
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-06-01, 11:22   

Przez te 30 lat byłem 100-ki razy w szpitalach i nikogo nie poznałem.Tak samo jadąc na dialize.Są dziewczyny w wieku 50-60lat.Nic nie robie w tym kierunku(poznania) blokują mnie kompleksy.Moje zycie to szpital i dom,szpital i dom.
 
     
chocholica 
Początkujący


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Kwi 2012
Posty: 107
Wysłany: 2012-06-01, 12:09   

Rubicon przerwij to. Zacznij wyściubiać nos z 4 ścian. Skąd jesteś? Może blisko Rzeszowa mieszkasz to wyrwałabym Cie na spacer, gdyż chciałabym pokazać Ci, że jest gro ludzi, którzy szukają swoich drugich połówek.
Nie myślałeś może o założeniu profilu na jakimś portalu dla singli, skoro nie dajesz się przekonać do "działania" w plenerze?
 
     
Rubicon78 
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-06-01, 12:25   

Jestem ze Ślaska.Byłem zalogowany na kilku portalach.Raz się nawet umówiłem.Spotkanie przebiegło normalnie rozmowa przy piwku.Było troche śmiechu-luzna atmosfera.Na na stępny dzien napisała mi sms zebym do niej nie dzwonił,pisał a najlepiej wykasował jej numer.Teraz wiem ze kobiety to zwrokowcy.Miło by było pokazać kolerzanka jakies (ciacho)No cóz chyba jestem złym człowiekiem?Uroda to 80% sukcesu do zapoznania kogoś.Jak cię widzą tak cię piszą
 
     
mihi17maj 
Dyskutant


Wiek: 28
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 1166
Wysłany: 2012-06-01, 12:37   

Dokładnie dobrze napisałeś teraz to dla większości kobiet liczy się wygląd i grubość portfela.Nie mówię że dla wszystkich ale dla większości nie stety :(
_________________
MOŻESZ SPOTYKAĆ LUDZI... LEPSZYCH ODE MNIE, ZABAWNIEJSZYCH ODE MNIE, DUŻO ŁADNIEJSZYCH NIŻ JA, ALE JEST JEDNA RZECZ KTÓRĄ CHCĘ CI POWIEDZIEĆ. ZAWSZE BĘDĘ DLA CIEBIE, KIEDY ONI CIĘ ZOSTAWIĄ.
 
 
     
chocholica 
Początkujący


Wiek: 35
Dołączyła: 21 Kwi 2012
Posty: 107
Wysłany: 2012-06-01, 12:47   

Rubicon78 napisał/a:
Teraz wiem ze kobiety to zwrokowcy.Miło by było pokazać kolerzanka jakies (ciacho)No cóz chyba jestem złym człowiekiem?Uroda to 80% sukcesu do zapoznania kogoś.Jak cię widzą tak cię piszą


Sam potwierdzasz tylko przegniła formułkę, że wygląd jest najważniejszy (ciacho). Czy nie lepiej z nią walczyć i szukać piękna znajdującego się wewnątrz a nie na zewnątrz?
Jak cie widzą tak cie piszą, kolejna martwa reguła. Patrząc na osobę np poruszającą się o kulach, co możesz o niej powiedzieć nie zamieniwszy z nią kilku zdań? Że porusza się o kulach i tylko tyle. Pierwsze wrażenie zazwyczaj jest mylne. Człowieka poznaje się po czynach a nie po tym jak wygląda. To moje zdanie.
 
     
Robsson 
Aktywny



Wiek: 29
Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 415
Wysłany: 2012-06-01, 13:11   

Owszem dla większości właśnie to się liczy, ale powiedzcie sami - czy takie kobiety są wartościowe? Bogate wewnętrznie? O czym z nimi można porozmawiać? O słit fociach w lustrze? O nowym odcieniu różu na pasku przy białych kozaczkach....?

No dzięki, ale cieszę się, że takie dziewczyny interesują się tylko grubością portfela i stopniem opalenizny z solarium... :)

Może i jestem staroświecki, ale uważam, że najważniejsze jest wnętrze i to czy potrafimy się dogadać z drugą osobą. I jestem też zdania, że chcąc kogoś poznać, to nie możesz się poddawać. Próbuj dalej, na portalach, na forach, chatach. Życzę Ci, żebyś trafił na kogoś wartościowego! ;)
_________________
B - Bo
M - Mogę
W - Więcej
 
     
Rubicon78 
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2012
Posty: 12
Wysłany: 2012-06-01, 13:15   

Oczywiscie.Poznajesz kogos i widzisz pierwszy raz w życiu i spewnoscią wie jaki masz charakter?Najpierw zwraca się uwaga na twarz nowo poznanej osoby-jaki charakter.
 
     
chimera 
Nowy

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 20
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-02, 13:03   

Rubicon78 , proste pytanie - chcesz zmienić swoje życie czy nie? Może jednak wybierasz to, jakim jest teraz i tylko asekuracyjnie będziesz nonstop psioczył a to na kobiety (bo tępe, bez serca), a to na los (bo choroba). Bo coś tam, bo coś tam. Gdzie w tym wszystkim jesteś Ty?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS