Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Jakie sytuacje w życiu wpędzają Was w uczucie samotności?
Autor Wiadomość
Llorando89 
Nowy

Wiek: 30
Dołączył: 13 Mar 2012
Posty: 7
Wysłany: 2012-03-13, 04:11   

Gdy ratuję czyjeś życie, a wiem że są małe szanse.
 
 
     
MaLuTkA89 
Nowy

Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 10
Wysłany: 2012-04-22, 01:04   

Mam podobnie jak Wy - czuję się samotna, gdy widzę ludzi przebywających ze sobą - nie tylko zakochanych, ale też grupki, które np. idą razem na piwo. Właśnie dzisiaj tak się poczułam. Wracałam do domu z korepetycji z dziećmi, obładowana siatkami, bo zrobiłam zakupy. Szłam główną ulicą mojego miasta. Miałam wrażenie, że idę pod prąd, że wszyscy idą się bawić z przyjaciółmi/znajomymi/ukochanymi, tylko nie ja... Czuję się jakbym w dowodzie miała wpisane "wół roboczy". Prawie wszyscy z mojego otoczenia kogoś mają, gdy się spotykamy, każdy o tym opowiada, a ja... no cóż. Udaję, że wszystko jest OK. Zresztą - po co komuś mówić, że coś jest nie tak? Nie potrzebuję litości. Szkoda tylko, że wszystko tak przypomina o tej samotności. Ale widać tak musi być.
Macie może jakieś sposoby, żeby tak podle się przy tym nie czuć?
 
     
Pabblo 
Nowy

Wiek: 36
Dołączył: 15 Kwi 2012
Posty: 6
Wysłany: 2012-04-23, 19:04   

ostatnio towarzyszy mi niemal na każdym kroku...
 
     
Kasienka 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączyła: 23 Lis 2011
Posty: 208
Skąd: Cz-wa
Wysłany: 2012-04-23, 19:33   

też tak miałam jeszcze nie tak dawno temu. Doszłam do wniosku, że ciągłe myślenie o samotności, podświadome przyciąganie jej wpędza mnie w jakis pesymizm.
 
 
     
lena
Nowy

Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 1
Wysłany: 2012-04-23, 19:57   

samotność....ciężkie momenty..trudne decyzje i nie wiadomo komu ufać....to też samotność....walka z samym sobą...
 
     
Karuta 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Mar 2012
Posty: 274
Wysłany: 2012-04-23, 21:30   

Jak tydzień czasu nie wychodze z domu to dopada mnie menancholia
 
     
Quills 
Początkujący



Wiek: 25
Dołączyła: 26 Lut 2012
Posty: 140
Wysłany: 2012-04-23, 22:44   

Podam dwa przykłady. Dzisiaj planowałam z dziewczynami wyjazd nad morze i niestety, ale większość z nich, a tak naprawdę prawie wszystkie miałaby zabrać ze sobą swoich facetów, więc wiadomo, że trochę niezręcznie bym się czuła i obecnie mój plan wakacyjny stoi pod dużym znakiem zapytania, a kolejna sytuacja to moja studniówka, za którą już zapłaciłam i chyba będę musiała się wybrać sama co strasznie mnie ten fakt smuci, ale cóż zrobić, a i dodam jeszcze żeby było milej, że w mojej klasie, w której są same dziewczyny każda ma prawie faceta..
_________________
"Jedyną prawdą jest miłość wykraczająca poza rozum." - Alfred de Musset.
 
     
Robsson 
Aktywny



Wiek: 29
Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 415
Wysłany: 2012-04-23, 22:55   

Na studniówkę zawsze możesz wziąć kolegę.
Wiem, że to nie to samo, ale jakaś rekompensata to jest.
Ja sam byłem na studniówce z koleżanką, a nie ze swoją dziewczyną, bo jako jeden z nielicznych jej nie miałem.
_________________
B - Bo
M - Mogę
W - Więcej
 
     
Quills 
Początkujący



Wiek: 25
Dołączyła: 26 Lut 2012
Posty: 140
Wysłany: 2012-04-23, 23:15   

Ja wiem, że mogłabym zabrać kolegę, ale niestety moje wszystkie bliższe znajomości z nimi (a miałam ich niewielu) kończyły się w dosyć nieprzyjemny sposób, a mam tu na myśli z ich strony dążenie do jednego celu jakim byłam ja sama. W chwili obecnej mam ich niewielu i nie są to bliskie kontakty, więc trochę czarno to widzę. Chociaż masz rację jak nie chłopak, koledzy to nawet może to być mój brat, ale sam fakt, że one będą ze swoim ukochanym, a ja tylko z bratem wpędza mnie w dosyć ponury nastrój i tym bardziej moja samotność się pogłębia.
_________________
"Jedyną prawdą jest miłość wykraczająca poza rozum." - Alfred de Musset.
 
     
Robsson 
Aktywny



Wiek: 29
Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 415
Wysłany: 2012-04-23, 23:17   

Jak ja dobrze Cię rozumiem...
_________________
B - Bo
M - Mogę
W - Więcej
 
     
MaLuTkA89 
Nowy

Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 10
Wysłany: 2012-04-23, 23:55   

Quills, ja na swojej studniówce byłam z moim kolegą, który - co warto podkreślić - miał dziewczynę, a obecnie są zaręczeni (oczywiście ona wyraziła zgodę, żeby ze mną poszedł). Mówiąc szczerze cieszyłam się, że z nim idę, bo wiedziałam, że on lubi tańczyć tak jak ja. I bawiłam się lepiej, niż niejedna dziewczyna z mojej klasy, która miała chłopaka, bo większość z nich nie chciała w ogóle ruszyć się od stolika! A ja z moim partnerem praktycznie nie schodziliśmy z parkietu :)
W ogóle wspominałaś, że masz brata - a nie możesz zaprosić jakiegoś jego kolegi? Ja miałam z początku taki plan, wypytałam brata o to, który kolega lubi tańczyć, potem poprosiłam brata, żeby wybadał grunt, tzn. zapytał czy ten chłopak miałby ochotę iść ze mną na studniówkę. Z tego co wiem, to się zgodził i w razie czego miałam plan awaryjny :P Ech, to były dobre czasy...
 
     
Quills 
Początkujący



Wiek: 25
Dołączyła: 26 Lut 2012
Posty: 140
Wysłany: 2012-04-24, 00:16   

O widzisz, miałaś szczęście, że partner był chętny do szaleństw i zabaw :-) Mam nadzieję, że również na takiego trafię i całą imprezę przetańczę. Przyznam, że Twój plan jest dosyć interesujący, więc dziękuje, ale chyba skorzystam :-D
_________________
"Jedyną prawdą jest miłość wykraczająca poza rozum." - Alfred de Musset.
 
     
MaLuTkA89 
Nowy

Dołączyła: 24 Mar 2012
Posty: 10
Wysłany: 2012-04-24, 15:02   

Cieszę się, że mogłam pomóc :) A jeżeli chodzi o studniówkę, to najważniejsza jest dobra zabawa, dlatego nie przejmuj się, że nie pójdziesz z ukochanym chłopakiem. Jasne, że byłoby fajnie, ale rozumiem, że masz jeszcze"naście" lat, dlatego baw się ile możesz, korzystaj z życia, a na miłość przyjdzie jeszcze czas :)
 
     
Robsson 
Aktywny



Wiek: 29
Dołączył: 16 Mar 2012
Posty: 415
Wysłany: 2012-04-24, 17:57   

Mmm, chciałbym jeszcze raz przeżyć studniówkę, fajna sprawa :D och i te balety na parkiecie :D fajnie było :D
_________________
B - Bo
M - Mogę
W - Więcej
 
     
Singularis_ 
Nowy


Wiek: 28
Dołączył: 23 Kwi 2012
Posty: 26
Wysłany: 2012-04-24, 18:02   

Ja Swoją studniówke przetańczyłem całą, ah cudownie było. chociaż jeden piękny moment w pamięci..
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS