Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak sobie radzic z samotnoscia??
Autor Wiadomość
kamiledi15 
Początkujący


Wiek: 31
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 136
Wysłany: 2014-12-28, 21:07   

Może, zobaczymy. Najważniejsze to brać życie takim jakim jest i nie zamartwiać się nad swoim losem. Co ma być, to będzie.
 
 
     
petro29 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączył: 05 Mar 2014
Posty: 372
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2014-12-28, 21:09   

kamiledi15 napisał/a:
Może, zobaczymy. Najważniejsze to brać życie takim jakim jest i nie zamartwiać się nad swoim losem. Co ma być, to będzie.



to mas z racje tylko pozazdroscic nastawienia do zycia:)
_________________
Jesli przechodzisz depresje,to zyjesz w przeszlosci.
Jesli jestes niespokojny,to zyjesz w przyszłości.
Jesli jestes w spokoju, to zyjesz w teraźniejszości.

TZU
 
 
     
Bari 
Częsty bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 07 Cze 2013
Posty: 515
Wysłany: 2014-12-28, 23:11   

Z jednej strony co ma być to będzie, ale z drugiej to w zależności od sytuacji mniej lub więcej tego co będzie zależy od nas, od naszych zachowań, decyzji.
 
     
progeneza 
Nowy


Wiek: 35
Dołączył: 05 Sty 2015
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-05, 22:15   

Bari napisał/a:
Z jednej strony co ma być to będzie, ale z drugiej to w zależności od sytuacji mniej lub więcej tego co będzie zależy od nas, od naszych zachowań, decyzji.



I dodatkowy składnik: od zachowań i decyzji innych ludzi.

Paradoksalnie efekt motyla, który na swój dziwny i nie do końca zrozumiały sposób możemy kontrolować. Nie wszystkie jego aspekty, ale pocieszające jest to, że nie musimy się biernie niczemu przyglądać kiedy chodzi o nas.

A co do głównego pytania "Jak sobie radzić z samotnością?" -

Nie pamiętam kiedy wybrałem ten stan ducha, bo przecież to jest wybór.
Za to pamiętam jakie to było zaskoczenie, że książka, kubek ulubionej kawy, ta piosenka, artykuł w gazecie, ulotna myśl zaczęły mieć ogromną wartość.
Spostrzeganie niuansów w otoczeniu. Promień światła, ulotna mgiełka nad kubkiem. To coś co jest obok mnie...
Wszystko zależy od tego co oznacza dla mnie samotność...
Szansa na poznanie. Zgłębienie. Odczuwanie.
Kolejny krok przed intensyfikacją.
Poradziłem sobie z nią, kiedy ją zaakceptowałem. Powiedziałem sobie, że to jest mój wybór.
I w każdej chwili kiedy poczuję kłucie, tą irracjonalna tęsknotę za czymś, to wszystko na około mnie może mi pomóc iść dalej.
_________________
Naszą opi­nię na te­mat ludzkich poczy­nań for­mułuje­my na pod­sta­wie przy­jem­ności lub bólu, ja­kie nam sprawiają.
 
     
liliana 
Aktywny



Dołączyła: 02 Wrz 2014
Posty: 214
Wysłany: 2015-01-10, 15:28   

Sposób na samotność to przede wszystkim zabijanie na wszelkie sposoby nudy. Czytanie, hobby, nauka, praca, praca w ogródku, grzebanie przy samochodzie, cokolwiek co nie pozwoli na przepływanie czasu miedzy palcami. Jeśli ktoś nie nudzi się w swoim towarzystwie, nie będzie miał problemów z samotnością.
 
     
lilithsimone 
Nowy

Dołączyła: 04 Lut 2015
Posty: 1
Wysłany: 2015-02-04, 20:23   

Piję, palę.
Trochę Shopenhauerskie podejście.
 
     
pique 
Aktywny


Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 300
Skąd: wawa
Wysłany: 2015-02-04, 21:15   

A co palisz?
 
     
Mask 
Początkujący



Wiek: 25
Dołączył: 11 Kwi 2014
Posty: 128
Wysłany: 2015-02-05, 01:54   

lilithsimone, gratulacje ;-) Jeszcze zacznij ćpać to będzie odlot :peace:
 
 
     
Tirnael 
Nowy

Wiek: 32
Dołączył: 03 Lut 2015
Posty: 49
Wysłany: 2015-02-05, 12:08   

Picie pomagało mi w walce z samotnością ale co z tego skoro psuło mi zdrowie.
Poza tym mam brata alkoholika, na przykładzie któego widzę, że nie tędy droga. W piciu jest pewna granica, jak się ją przekroczy to ciężko wrócić do normalności o ile to w ogóle możliwe.

W tej chwili uciekam się do oglądania seriali/filmów i do gier komputerowych żeby oddalić się od rzeczywistości... Nie mówię, że jest to dobre rozwiązanie ale myślę, że jednak lepsze niż alkoholizm.

Żeby nie było nie mówię o całkowitej abstynencji bo tego też nie uważam za zdrowe ale jak ktoś nie może sobie wyobrazić dnia bez alkoholu to już jest duży problem
 
     
pique 
Aktywny


Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 300
Skąd: wawa
Wysłany: 2015-02-05, 17:00   

Pique na samotność poleca zwierzaczka :) to jakie wybierzemy określa stopień samotności.
Rybki, świnki morskie - lekkie osamotnienie;
Kot, pies - średni poziom;
Kucyk, konik - wysoki stopień;
Mąż, żona - stadium terminalne, najwyższe ostrzeżenie!!!
 
     
Czerwona93 
Częsty bywalec



Wiek: 26
Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 682
Skąd: wielkopolska
Wysłany: 2015-02-05, 22:59   

lilithsimone napisał/a:
Piję, palę.
Trochę Shopenhauerskie podejście.


ee to pewnie jak większość tutaj
<piątka>
_________________
piekło jest puste. wszystkie diabły są tu

Nikt nie może wyratować drugiego człowieka. Każdy musi ratować się sam albo jest stracony.
 
 
     
Leander 
Milczący


Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2013
Posty: 74
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-06, 09:32   

Mnie ostatnio samotność tak wkurza, że czuję, że muszę coś z tym zrobić :evil: Może to kwestia przekroczenia 30-tki. Zwykle radziłem sobie z samotnością w ten sposób, że wypełniałem jakoś czas; uczelnia, książka, pasje itp. Gorzej jak przychodzi moment w którym, chciałbym np pójść z kimś na spacer i pogadać o pierdołach a nie mam z kim.
Nie wiem czy to nie jest jakiś chwilowy stan i niedługo o tym zapomnę. Mam nadzieję, że nie.
 
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 430
Wysłany: 2015-02-06, 12:12   

Mi jest obecnie emocjonalnie obojętne co się z moim życiem i mną dzieje. Apatia. Prokrastynacja. Obojętność. Niby studiuję, mógłbym mieć po studiach dobrze płatną pracę, ale mi to obecnie dla moich emocji obojętne, bo co z tego, skoro i tak nie będzie się nic ciekawego działo w życiu towarzyskim.
Tak ostatnio odczuwam to wszystko, znaczy się nie odczuwam bo się uodporniłem na emocje i jestem zobojętniały na wszystko. Mam jeszcze w rozumie obraz siebie z dawnych lat, swoich ambicji, ale sam ten obraz ledwo wystarcza by pchać się do przodu, na ostatnich terminach i coraz mniej mi się chce.
 
     
Vika 
Nowy

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Sty 2015
Posty: 15
Wysłany: 2015-02-06, 13:56   

długopis napisał/a:
Mi jest obecnie emocjonalnie obojętne co się z moim życiem i mną dzieje. Apatia. Prokrastynacja. Obojętność. Niby studiuję, mógłbym mieć po studiach dobrze płatną pracę, ale mi to obecnie dla moich emocji obojętne, bo co z tego, skoro i tak nie będzie się nic ciekawego działo w życiu towarzyskim.
Tak ostatnio odczuwam to wszystko, znaczy się nie odczuwam bo się uodporniłem na emocje i jestem zobojętniały na wszystko. Mam jeszcze w rozumie obraz siebie z dawnych lat, swoich ambicji, ale sam ten obraz ledwo wystarcza by pchać się do przodu, na ostatnich terminach i coraz mniej mi się chce.


no jak będziesz tak podchodził, to na pewno nic ciekawego się nie będzie działo
_________________
don' t you know that I would die for perfecion ?
for being perfect once
just once...
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 31
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 987
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2015-02-06, 14:32   

Vika napisał/a:
długopis napisał/a:
Mi jest obecnie emocjonalnie obojętne co się z moim życiem i mną dzieje. Apatia. Prokrastynacja. Obojętność. Niby studiuję, mógłbym mieć po studiach dobrze płatną pracę, ale mi to obecnie dla moich emocji obojętne, bo co z tego, skoro i tak nie będzie się nic ciekawego działo w życiu towarzyskim.
Tak ostatnio odczuwam to wszystko, znaczy się nie odczuwam bo się uodporniłem na emocje i jestem zobojętniały na wszystko. Mam jeszcze w rozumie obraz siebie z dawnych lat, swoich ambicji, ale sam ten obraz ledwo wystarcza by pchać się do przodu, na ostatnich terminach i coraz mniej mi się chce.


no jak będziesz tak podchodził, to na pewno nic ciekawego się nie będzie działo


To jest naturalna reakcja organizmu, naszej psychiki na mase niezaspokojonych potrzeb...
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS