Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak radzić sobie z poczuciem odrzucenia, osamotnienia?
Autor Wiadomość
Dorotta
Nowy

Dołączył: 23 Maj 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-05-23, 23:02   Jak radzić sobie z poczuciem odrzucenia, osamotnienia?

Witam. Są takie dni kiedy samotność doskwiera najbardziej i boli tym mocniej kiedy naprawdę nie ma się do kogo zwrócić i Chociaż zwyczajnie porozmawiać. U mnie ten stan jest już stanem permanentnym i nie wiem już jak to zmienić. Próbowałam. Naprawdę próbowałam. I wyczerpałam już wszystkie dostępne środki, pomysły. Jestem sama już wiele, wiele lat. W domu rodzinnym jestem tzw. czarną owcą, kimś kto nie powinien się narodzić i jest mi to dawne do zrozumienia ciągle i ciągle. Jak radzić sobie z poczuciem odrzucenia, osamotnienia? Mam ochotę i to coraz większą na podróż w jedną stronę. Bez powrotu....
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 34
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2017-05-24, 10:47   

Nie dziwię Ci się i rozumiem.
Wiem, jak to jest, gdy człowiek czuje się niepotrzebny innym, odczuwa nie tylko samotność z tego powodu, ale i zagubienie, czasem wyobcowanie.
No cóż, trzeba sobie z tym radzić, ale wiem, że nie jest łatwo.
Najgorsze jest to, że osoby, których znamy, osoby w rodzinie są dla nas obojętne na nasze problemy, ale to już nie nowość i od zawsze tak było.

Trzeba się z tym pogodzić.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
Serious 
Aktywny


Dołączyła: 15 Cze 2015
Posty: 221
Wysłany: 2017-05-24, 21:02   

Nie, wcale nie trzeba się z taką sytuacją pogodzić.

A powiedz, jak próbowałaś? Co robiłaś, żeby to zmienić?
_________________
Z uniesień pozostało mi uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion.

Znajdziesz mnie również na moim forum: http://esamotni.pl ;)
 
     
Wujekdobrarada 
Nowy


Dołączył: 30 Lis 2016
Posty: 22
Skąd: Z nienacka
Wysłany: 2017-05-24, 23:59   

Kluczem jest zrozumienie czego chcesz ty sama. Nie czego oczekują od ciebie inni. Sprawiają ci przykrość? Więc ich ignoruj. Albo się wyprowadź.
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 401
Wysłany: 2017-05-26, 19:17   

Ignorowanie nie zawsze działa, a jeśli nie działa to tym bardziej po dłuższym czasie wprowadza we frustrację. Lepiej się wyprowadzić.
 
     
Anita 
Nowy

Wiek: 33
Dołączyła: 26 Maj 2017
Posty: 1
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-26, 20:54   

Witam, ja również zmagam się z ciągłym poczuciem osamotnienia wszędzie gdzie bym się nie pojawiła czuję się wyobcowana i jakaś inna. Nie umiem nawiązywać trwalszych relacji z ludźmi, właściwie to chyba w jakimś sensie po prostu boję się ludzi. Z jednej strony potrzebuję ich towarzystwa a z drugiej boje się wejść w jakąkolwiek relację. Ciągle boje się odrzucenia. A u Was? Co takiego właściwie sprawia, że czujecie się samotni?
 
     
Adriano4795 
Milczący


Wiek: 22
Dołączył: 07 Maj 2017
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-26, 21:11   

Anita musisz sie przełamać :) zacznij od Poznania jednej osoby, z którą będziesz się wymieniać dosłownie kaźdą myślą :) potem jakoś pójdzie :)
 
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 401
Wysłany: 2017-05-26, 22:36   

Adriano4795 napisał/a:
Anita musisz sie przełamać :) zacznij od Poznania jednej osoby, z którą będziesz się wymieniać dosłownie kaźdą myślą :) potem jakoś pójdzie :)

To raczej ciężkie zadanie. Nie dosyć, że samemu trzeba świetnie pracować, by zdobyć zaufanie i dobrze się rozumieć, to jeszcze jest kwestia tej drugiej osoby, która często nie będzie odpowiednia do takiej znajomości.
 
     
Adriano4795 
Milczący


Wiek: 22
Dołączył: 07 Maj 2017
Posty: 51
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-05-26, 22:56   

Lepiej zawiązać jedną mocną znajomość niż próbować z kilkoma lekkimi. Osoba, która czuje się wyobcowana będzie miała z tym problem.
 
 
     
Vyar 
Częsty bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 919
Skąd: Mar Vanwa Tyalieva
Wysłany: 2017-05-28, 22:51   

Przełamać się, wziąć się w garść, wszystko to jest oczywiste, szkoda tylko, że nie działa.
_________________
Hai-ho, hai-ho, and off to hell you go...
 
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 30
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 982
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2017-05-29, 20:31   

Vyar napisał/a:
Przełamać się, wziąć się w garść, wszystko to jest oczywiste, szkoda tylko, że nie działa.


Przełamać się?... jak? gdzie?.... do lustra przecież mówił nie będe...
Wziiąść się w graść?... jak,... jak mam sam siebie wziać w garśc jak sie psychicznie rozleciałem...
:-|

...to nie prawda, potrzebuje poztywnego wpływu z zewnątrz, luzuźnej znajmości, troche radości z życia... sam nie wiem...
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
Ostatnio zmieniony przez 4w5 2017-05-29, 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
agaja 
Nowy

Wiek: 46
Dołączyła: 29 Maj 2017
Posty: 4
Wysłany: 2017-05-29, 21:49   

Daj mu czas. Daj czasowi czas. Za tydzień, za miesiąc, za trochę dni posklejasz się znów. Jak my wszyscy tu. Rozpadamy się i odbijamy od dna, czujemy za bardzo, oddychamy za mocno. Jesteśmy. Jesteśmy tu. Pamiętaj o tym. Jeśli toniesz, to podam Ci dłoń. Naprawdę 4w5 :).
_________________
Agaja
 
     
ampedusa 
Nowy


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Cze 2012
Posty: 17
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-07-08, 01:35   

Nie wiem czy czas ma coś tu do rzeczy. W pewnym momencie życia samotność trzeba po prostu zaakceptować, przestać z tym walczyć. Najważniejsze to nie żyć tylko dla siebie, swoimi własnymi problemami, ale zaangażować się w coś dla innych. Wtedy samotność tak nie boli
_________________
człowiek jest tym, czym siebie uczyni.
 
     
Liam
Milczący


Dołączył: 03 Kwi 2017
Posty: 62
Wysłany: 2017-07-09, 21:44   

ampedusa, moim zdaniem wręcz przeciwnie. W moim przypadku wolałem skupić się na swoim życiu i poprawić jego jakość, zamiast zajmować się problemami innych.

Pro tiiip of the day...
Polecam bieganie/siłownie. Wysiłek fizyczny poprawia skutecznie humor, a przede wszystkim odstresowuje. :)
 
     
bargman 
Częsty bywalec



Wiek: 27
Dołączył: 04 Paź 2012
Posty: 590
Skąd: Deep Web
Wysłany: 2017-11-19, 19:11   

Ja w takich chwilach najczęściej albo lubię sobie w coś pograć, jakieś GTA, czy może CS, albo posłuchać muzyki. Odpalam spotify i przeszukuję sobie utwory, albo YT. Mam tam polajkowane trochę muzyki z dawnych lat więc trochę nostalgia, ale pozwala się zrelaksować.
_________________
"Sa­mot­ność nie bie­rze jeńców: al­bo puszcza ich wol­no, al­bo zabija"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS