Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy przyzwyczaiłeś/przyzwyczaiłaś się do swojej samotności?
Autor Wiadomość
Seara 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 20 Lis 2013
Posty: 159
Skąd: Opole, Częstochowa
Wysłany: 2013-11-21, 20:39   

A dla mnie samotność ma tak jakby łatkę "bezpieczna". Wiadomo, że nikt nie lubi być sam, ale gdy jesteś sam, jest mniejsza szansa, że ktoś Cię skrzywdzi. Można się do tego przyzwyczaić, chociaż jest cięzko. Odzwyczaić się tez jest cieżko..
_________________
One step at a time, one hope then another.
 
     
Pietrek 
Aktywny



Wiek: 23
Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 422
Skąd: Południe
Wysłany: 2013-11-21, 20:57   

Przyzwyczaiłem się, lecz jest mi z tym coraz gorzej. Coraz bardziej mnie to dręczy.
_________________
"Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy." ~M. Grechuta
100 postów- 18.10.2013
200- 14.11.2013
300- 28.11.2013
400- 17.12.2013
500-15.02.2014
600-30.09.2014
 
     
Vyar 
Częsty bywalec



Wiek: 31
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 919
Skąd: Mar Vanwa Tyalieva
Wysłany: 2013-11-21, 21:12   

Ja mam odwrotnie, trudniej mi się przyzwyczaić z powrotem do samotności, niż od niej odzwyczaić, i mam spory opór przed tym. Nie lubię zmian, nie lubię rozstań, mogłabym spędzić całe życie z jednym człowiekiem, robiąc wszystko, żeby ratować tą relację jeśli tylko coś będzie nie tak. Potrzebuję w życiu tylko jednego człowieka, jednego jedynego dla siebie, reszta jest nieistotna... ale i to jest za dużo. Taka sprawiedliwość...
_________________
Hai-ho, hai-ho, and off to hell you go...
 
 
     
Piotrek86 
Początkujący



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 137
Skąd: Żrdw
Wysłany: 2013-11-21, 21:29   

Myślę, że z samotnością da się żyć, ale zdecydowanie nie da się do niej przyzwyczaić. W jakimś tam stopniu, nawet najmniejszym, jest ona odczuwalna... zawsze. TO przykre ale nikt nie powiedział, że całe życie będzie beztroskie i przyjemne :/
 
 
     
Mariette
[Usunięty]

Wysłany: 2013-11-21, 22:37   

Piotrek86 napisał/a:
Myślę, że z samotnością da się żyć, ale zdecydowanie nie da się do niej przyzwyczaić.

Dokładnie, ale z czasem człowiek też przywyknie do samotności.
Jak nie ma innego wyboru?
 
     
Marceli23 
Nowy

Wiek: 29
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 20
Skąd: Kłodzko
Wysłany: 2014-01-05, 17:17   

23 lata za niedługo a tu dalej sam, no cóż trzeba ja już sie chyba przyzwyczaiłem, chociaż wiadomo że nie chciałbym być sam na stare lata..
 
     
Ironiczny 
Nowy


Wiek: 22
Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 22
Wysłany: 2014-01-05, 17:46   

Myślę, że gdybym się przyzwyczaił do mojej samotności, bym nie rejestrował się na tym forum by poszukać miłych ludzi. Nie, nie przyzwyczaiłem się do niej ani trochę i chcę zmienić samotność na wielu przyjaciół.
 
     
Marceli23 
Nowy

Wiek: 29
Dołączył: 05 Sty 2014
Posty: 20
Skąd: Kłodzko
Wysłany: 2014-01-05, 17:53   

to też zależy jak rozumujemy 'samotność' przez brak przyjaciół czy brak dziewczyny w moim przypadku, ja mam wielu przyjaciół, ale z tym drugim to juz ciezko..

co nie zmienia faktu, że dziewczyna też może być przyjacielem, ale bardziej chodzi mi o związku
Ostatnio zmieniony przez Marceli23 2014-01-05, 17:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Ironiczny 
Nowy


Wiek: 22
Dołączył: 03 Sty 2014
Posty: 22
Wysłany: 2014-01-05, 18:09   

Marceli23 napisał/a:
to też zależy jak rozumujemy 'samotność' przez brak przyjaciół czy brak dziewczyny w moim przypadku, ja mam wielu przyjaciół, ale z tym drugim to juz ciezko..

co nie zmienia faktu, że dziewczyna też może być przyjacielem, ale bardziej chodzi mi o związku



,,Samotność jest wtedy, gdy masz mnóstwo przyjaciółek ale myślisz o tej jednej."
 
     
Euni 
Milczący



Wiek: 26
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 61
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-01-11, 21:08   

Najbardziej mi dokucza kiedy moja siostra przyjedzie do domu i opowiada o swoich imprezach czy o wycieczkach ze znajomymi. A ja nic:D I to chyba główny powód dlaczego zaczeło mi to przeszkadzać:D Wiem jestem zazdrosna :D
 
     
Pawel88 
Początkujący



Wiek: 31
Dołączył: 24 Mar 2013
Posty: 160
Skąd: okolice Puław
Wysłany: 2014-01-11, 22:42   

Można powiedzieć że przywykłem, chociaż zdarzają się bardzo ciężkie dni kiedy chcesz z kimś pogadać, tak po prostu a tu nie ma z kim.
Ostatnio zmieniony przez Pawel88 2014-01-11, 22:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
ElMapet 
Nowy


Wiek: 31
Dołączył: 24 Lis 2013
Posty: 42
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-02-20, 19:10   

Euni napisał/a:
Najbardziej mi dokucza kiedy moja siostra przyjedzie do domu i opowiada o swoich imprezach czy o wycieczkach ze znajomymi. A ja nic:D I to chyba główny powód dlaczego zaczeło mi to przeszkadzać:D Wiem jestem zazdrosna :D


u mnie też, nie lubie jeździć do rodziny, same epickie opowieści, a tutaj nawet nie ma co powiedzieć bo nic w życiu się nie dzieje
 
 
     
Leander 
Milczący


Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2013
Posty: 74
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-20, 21:05   

Do samotności przyzwyczaiłem się już dawno, aczkolwiek mam jeszcze nikłą nadzieję, że coś się zmieni. Nie umiałem przeskoczyć pewnych rzeczy, zbliżyć się do ludzi. Stwierdziłem, że mimo to mogę robić coś dla siebie. Nawet nieźle mi to wychodzi. Problem polega na tym, że z biegiem czasu przyzwyczajamy się do określonego sposobu życia i jest coraz trudniej to zmienić. Patrząc na ludzi młodszych ode mnie, którzy są po ślubie, mają dzieci, czuję się jak kosmita.
Zgadzam się z tym, co napisał Angel. Samotność nie jest taka straszna, jeśli potrafimy ją zrozumieć i wykorzystać ten czas np na poznanie siebie.
Jest mnóstwo ludzi, którzy tak boją się samotności, że wchodzą w kolejne bezsensowne relacje. Oczywiście jeśli samotność nam przeszkadza to warto starać się to zmieniać, ale nic na siłę.
 
 
     
abandoned 
Nowy

Wiek: 28
Dołączył: 11 Mar 2014
Posty: 7
Skąd: Piastów/Warszawa
Wysłany: 2014-03-12, 12:46   

Nie, nie przyzwyczaiłem się do niej i nie mam zamiaru się przyzwyczajać (godzić się na to). Z moich kilkuletnich obserwacji wynika, że głębsze relacje z ludźmi są mi (i nie tylko) potrzebne do życia niczym tlen, ich brak powoli mnie zabija.
Ostatnio zmieniony przez abandoned 2014-03-12, 12:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Crowley 
Milczący



Dołączył: 15 Maj 2013
Posty: 84
Skąd: Kraków/Myślenice
Wysłany: 2014-03-15, 11:43   

Wciąż nie przyzwyczaiłem się do tego choć w tym roku to już będą 24 lata....ciągle się szarpie,''walcze'' ale to zupełnie nieskuteczne,zdaje mi się że najwyższy czas zapomnieć o tym że mógłbym mieć dziewczynę albo zycie towarzyskie,zając sie studiami i dać sobie spokój...
_________________
Kogoś z kim można potańczyć i pogadać chetnie poznam;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS