Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Angel
2012-08-10, 18:17
Wiara i religia
Autor Wiadomość
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-08-07, 23:28   

pysiek28 napisał/a:
Jak ma się wiarę to błędy duchownych nie będą przeszkadzać.


Serio? Jakby Ci klecha zgwałcił albo wykorzystał seksualnie kogoś bliskiego albo Ciebie, to też Twoja wiara sprawiłaby, że nie przeszkadzałyby Ci błędy duchownych?
Weź się zastanów.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-08-07, 23:41   

pysiek28 napisał/a:
Nie wiesz czy wierzyć będziesz zawsze skoro mówisz, że wierzysz co raz mniej :)

Zrozumieć Go ciężko. Wiara jest dobrowolna i nikt jej nie narzuca. I nie polega na rozumieniu Jego. tylko na dobrowolnej miłości do niego i wypełnianiu przykazań i zyciu wypełnionym czynieniem dobra. Prehistoryczni ludzie też nic nie rozumieli a wierzyli: pioruny, ogień, słońce. jednak wierzyli. Pojawiła się nauka i to jest sprawdzian dla wierzących. a jak się przechodzi kryzys wiary i "nic się nie czuje" to powinno się prosić o łaskę tejże wiary.


Relacja Boga z ludźmi to nie relacja Pan i sługa 9choć tak z def powinno być) tylko relacja Ojciec - dziecko.

Wierzę przez cały czas tak samo. Wierzę, że Bóg istnieje i to się nie zmieni. Ale czuję mniejszą potrzebę rozmowy z Nim, dziś dopiero uświadomiłam sobie, że zaczynam żyć gdzieś obok. Bóg po prostu sobie jest, a ja przypomnę sobie o nim dopiero wtedy, kiedy znowu będzie mi tak źle, że nie będę nawet miała siły płakać i zacznę Go obwiniać za wszystko.
Swoją drogą, już abstrahując ode mnie i moich wyimaginowanych problemów. Podczas swoich spacerów przechodzę obok zapuszczonych działek. Na jednej z nich mieszka bezdomny wraz ze swoim kotem. Raz widziałam jak czytał jakąś książkę, zapewne wygrzebaną ze śmietnika i to jakoś mnie wyjątkowo ruszyło. Naprawdę nie potrafię tego pojąć, dlaczego jedni ludzie pławią się w luksusach, a inni mieszkają w prowizorycznym szałasie z desek i czytają książki znalezione na śmietniku. Nie wszystko można wyjaśnić tym, że człowiek ma wolną wolę. Wiele rzeczy wcale nie zależy od naszej woli.
I wiem, że moja wiara nie może polegać na rozumieniu Boga, a na ufaniu mu. Tylko jak ufać, kiedy widzi się tyle nieszczęść i niesprawiedliwości? Nie wiem, być może po prostu brakuje mi elementarnej wiedzy. Swego czasu miałam właśnie kolejny genialny pomysł - chciałam znaleźć sobie księdza, z którym mogłabym porozmawiać o swoich wątpliwościach. Oczywiście ten pomysł, jak wiele innych, skończył się na planach.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
Ostatnio zmieniony przez Luin 2016-08-07, 23:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-08-08, 00:14   

Luin napisał/a:
Swego czasu miałam właśnie kolejny genialny pomysł - chciałam znaleźć sobie księdza, z którym mogłabym porozmawiać o swoich wątpliwościach. Oczywiście ten pomysł, jak wiele innych, skończył się na planach.

Na Twoje wątpliwości nie ma odpowiedzi. A jeśli już to mają więcej wspólnego z polityką niż wiarą.
Z tymi wątpliwościami i wiarą to jest klasycznie - "trzeba wierzyć" - tylko nie wiadomo po co. ale trzeba.
Moja babcia tak mówiła "w Boga to już wierzyć trzeba". Od nikogo nie usłyszałem dlaczego. Katolicy nie wiedzą dlaczego. To jest straszne.

Swego czasu trafiłem na jednym forum na taką dziewczynę, która pisała, że zwierzała się z problemów seksualnych księdzu...
Z kolei broniła się jak mogła przed psychologiem.
Jest lepiej niż było ale ten ciemnogród wciąż przerasta...
Ostatnio zmieniony przez Amigo Vulnerable 2016-08-08, 00:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-08-08, 00:25   

Amigo Vulnerable napisał/a:
Luin napisał/a:
Swego czasu miałam właśnie kolejny genialny pomysł - chciałam znaleźć sobie księdza, z którym mogłabym porozmawiać o swoich wątpliwościach. Oczywiście ten pomysł, jak wiele innych, skończył się na planach.

Na Twoje wątpliwości nie ma odpowiedzi. A jeśli już to mają więcej wspólnego z polityką niż wiarą.

Dlaczego z polityką?

Amigo Vulnerable napisał/a:
Z tymi wątpliwościami i wiarą to jest klasycznie - "trzeba wierzyć" - tylko nie wiadomo po co. ale trzeba.
Moja babcia tak mówiła "w Boga to już wierzyć trzeba". Od nikogo nie usłyszałem dlaczego. Katolicy nie wiedzą dlaczego. To jest straszne.

Bo ludziom generalnie chyba łatwiej się żyje, jeśli mogą w coś wierzyć. Jeśli mogą pokładać w czymś nadzieje albo coś obwiniać. Jeśli wiedzą, że 'dalej' coś jest.

Ale trochę to wszystko spłycasz, może ze względu na poglądy babci. Nie uważam, że wierzyć trzeba, nikogo do wiary nie zmuszam i w pełni akceptuję ateistów. Ale ja po prostu wierzę i tyle. Czuję obecność Boga w swoim życiu. Nie szukam powodów swojej wiary, bo są mi one niepotrzebne.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-08-08, 00:40   

Gdybanie czemu jedni pławią się w luksusach a inni nie mają domu to bardziej kwestia polityki aniżeli jakiejkolwiek wiary.

Jeżeli zaś ludzie wierzą dlatego, że żyje im się łatwiej lub wierzą w dalszy ciąg po śmierci to to się nazywa naiwność.
Nikomu tego nie zabraniam, jeśli komuś pomaga to fantastycznie ale pamiętajmy, że całe dzisiejsze imperium Kościoła jest zbudowane na ludzkiej naiwności i strachu.. i watpliwosciach właśnie.

Ja poglądy babci mam gdzieś, zresztą już nie żyje.
Ale to ja muszę się tłumaczyć ludziom dlaczego nie wierzę. A nie Ty dlaczego wierzysz. to jest ta różnica.
Ostatnio zmieniony przez Amigo Vulnerable 2016-08-08, 09:55, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-08-08, 00:51   

Amigo Vulnerable napisał/a:
Gdybanie czemu jedni pławią się w luksusach a inni nie mają domu to bardziej kwestia polityki aniżeli jakiejkolwiek wiary.

I tak, i nie. Nie wierzysz, więc to sprowadzasz do polityki, ok. Ale ja, jako wierząca, nie rozumiem do końca, dlaczego ludzie nie startują z tej samej pozycji. Tyle że takie przykłady można mnożyć w nieskończoność i to jest bezcelowe.

Amigo Vulnerable napisał/a:
Ale to ja muszę się tłumaczyć ludziom dlaczego nie wierzę. A nie Ty dlaczego wierzysz. to jest ta różnica

To prawda. Ale takie mamy społeczeństwo, że na każde odchylenie od 'normy' patrzy się krzywo. Mnie też nie rozumieją, kiedy mówię, że nie chcę mieć dzieci. No bo jak kobieta może nie chcieć mieć dzieci.
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Amigo Vulnerable 
Moderator


Wiek: 22
Dołączył: 23 Sie 2015
Posty: 433
Wysłany: 2016-08-08, 00:57   

Luin napisał/a:
Amigo Vulnerable napisał/a:
Gdybanie czemu jedni pławią się w luksusach a inni nie mają domu to bardziej kwestia polityki aniżeli jakiejkolwiek wiary.

I tak, i nie. Nie wierzysz, więc to sprowadzasz do polityki, ok. Ale ja, jako wierząca, nie rozumiem do końca, dlaczego ludzie nie startują z tej samej pozycji. Tyle że takie przykłady można mnożyć w nieskończoność i to jest bezcelowe.
.


Dobra, powiem Ci dlaczego. przez przypadek. Już samo to gdzie się urodzimy jest bardzo istotne dla dalszego życia.
Ale wierzę w to, że ludzie są w stanie sprawić by innym ludziom żyło się lepiej. Choć trochę. Nie wierzę, że jest w stanie sprawić to "Bóg". (choć fanatyk powie, że to ludzie zesłani przez Boga...).
Tak, jest bezcelowe, bo jak już mówiłem - nie ma na to odpowiedzi.
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-08-08, 13:20   

Luin
Tylko jak ufać, kiedy widzi się tyle nieszczęść i niesprawiedliwości?


A kto winny jest niesprawiedliwości i nieszczęść? Bóg jest niesprawiedliwy? Czy ludzie? Kto płaci psi pieniądz pracownikom? Kto gwałci? Kto wywołuje wojny?

Bóg dał wolną wolę i to my ją wykorzystujemy.

Poczytajcie sobie Raj utracony Miltona jak nie chcecie sięgać p Biblie np.


Serio? Jakby Ci klecha zgwałcił albo wykorzystał seksualnie kogoś bliskiego albo Ciebie, to też Twoja wiara sprawiłaby, że nie przeszkadzałyby Ci błędy duchownych?
Weź się zastanów.

Nie. Ale pojechałeś z tematem. A jakby ktoś kogo znasz zgwałciłby Ciebie lub kogos bliskiego to bys ufał ludziom? Całemu rodzajowi ludzkiemu?

To błąd tego duchownego. Nie kościoła. W szkole zdarzają się źli nauczcyciele ale to rzadkość. Lekarze tez zdarzają się źli. Jeśli lekarz się pomyli raz to przestaniesz do niego chodzić? I brać leki bo pomylił się farmaceuta. A jeśli zatrujesz się cukierkiem to przestaniesz je kupować?

No weź się zastanów.

Jeśli ktoś zabije ci brata to Ty tez zabijesz brata mordercy? Kogo to wina. Człowieka czy Boga?
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 405
Wysłany: 2016-08-08, 13:45   

Msz napisał/a:
Ja niestety nie potrafię wierzyć. Od dziecka twardo stąpam po ziemi i nie potrafię wierzyć w coś, czego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Wychowałem się w rodzinie chrześcijańskiej do 16 roku życia co niedziele chodziłem na mszę, a i tak ciągle czułem, że to nie to. Jedyne, w co wierzę aktualnie to w siebie i swoje umiejętności.

U mnie podobnie.
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-08-08, 16:43   

długopis napisał/a:
Msz napisał/a:
Ja niestety nie potrafię wierzyć. Od dziecka twardo stąpam po ziemi i nie potrafię wierzyć w coś, czego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Wychowałem się w rodzinie chrześcijańskiej do 16 roku życia co niedziele chodziłem na mszę, a i tak ciągle czułem, że to nie to. Jedyne, w co wierzę aktualnie to w siebie i swoje umiejętności.

U mnie podobnie.


Właśnie między innymi polega na tym wiary: wierzyć w coś/kogoś, czego nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Wiary nie da się wytłumaczyć. To nie logiczne myślenie czy dedukcja. Boga też nie udowodnisz empirycznie.
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2016-10-11, 23:27   

Na pewno wiara pomaga przezwyciężyć samotność. Dzięki niej chce jeszcze żyć. Daje nadzieje na lepsze jutro. I jest taki paradoks w tym, że im bardziej czuje się źle, tym bardziej dostrzegam obecność Boga.
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-10-12, 00:13   

Ja czuję obecność Boga tylko wtedy, kiedy jestem bardzo nieszczęśliwa albo bardzo szczęśliwa. Tak na co dzień to raczej o Nim zapominam...
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Revenn 
Milczący


Dołączył: 10 Paź 2016
Posty: 82
Wysłany: 2016-10-19, 01:56   

Powinnaś o nim pamiętać zawsze, nieważne w jakim stanie psychofizycznym jesteś. Ja np lubię posiedzieć gdzieś z dala od zgiełku, blisko drzew czy przyrody i wsłuchać się w wszystkie odgłosy natury wtedy czuje obecność Boga. Ludzie żyją szybko, w ciągłym stresie, hałasie miejskim i zapominają żeby przynajmniej przez kilkanaście minut dziennie się tak wyciszyć.
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 405
Wysłany: 2016-12-04, 18:09   

Salma88 napisał/a:
Revenn napisał/a:
Dla mnie jako katolika to patologia i tyle, tak samo dla muzułmanina. Jedni traktują seks jako czyste zaspakajanie swoich hedonistycznych potrzeb inni traktują go jako coś więcej.


Noo z tymi muzułmanami to stereotyp. Bardzo dobrze im idzie udawanie jacy to są święci i religijni. U siebie może tak nie szaleją, ale jak wyjadą to hulają na całego. Znam sporo takich.

Bo jak są wystarczająco daleko od kamyka w Mekce to Allah ich nie widzi.
 
     
Wujekdobrarada 
Nowy


Dołączył: 30 Lis 2016
Posty: 22
Skąd: Z nienacka
Wysłany: 2016-12-05, 00:12   

Cytat:
Tak poza tym uważają że osoby które nie wyznają islamu są gorsi i można robić z nimi co się chce. Tak samo wyznają zasadę że mają prawo wziąść sobie to co chcą na ziemi "pogan" bo im to Allah wszystko dał.


Ehe, a chrześcijanie uważają, że kobiety rodzą się z zepsutej spermy, a księża to sami pedofile.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS