Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Pomaganie ludziom potrzebującym.
Autor Wiadomość
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2016-06-09, 12:31   Pomaganie ludziom potrzebującym.

Tak sobie lubię zakładać tematy i dyskutować.
Jak to jest z tym pomaganiem? Czy każdy jest w stanie pomagać biednym ludziom? Czy warto innym pomagać, czy raczej lepiej być chytrym i mieć coś tylko dla siebie nie martwiąc się o innych?
Czy my w ogóle żyjemy w społeczeństwie ludzi pomocnych?
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
pysiek28 
Aktywny



Wiek: 30
Dołączył: 06 Cze 2016
Posty: 220
Skąd: Kostrzyn nad Odrą
Wysłany: 2016-06-09, 17:27   

Byłem kiedyś wolontariuszem. Zajmowałem się 11 letnim chłopcem. Zero podzięki. teraz pomagam autystycznemu chłopcu za marne grosze. Ale mam poczucie, że pomagam. Żałuje tylko pomagania nastoletniej narkomance z zespołem FASS. Nie dało się i odpłacone zostało po wszystkie czasy. Nigdy nie będę pomagał temu typowi osób. Jak ktoś nie chce pomocy to się nie da. I pociągnie jeszcze na dno za sobą. A pracuje z młodzieżą i dziećmi.
_________________
http://kochajacy.digart.pl/
 
 
     
Barbórka
[Usunięty]

Wysłany: 2016-06-09, 18:53   

Myślę, że w samym pomaganiu nie chodzi o to, żeby otrzymać wdzięczność, bo wtedy robimy to oczekując reakcji drugiej osoby, aby podnieść własne ego.
Liczy się fakt, że pomagałeś i chciałeś dobrze, a że dane osoby były niewdzięczne - to ich problem.

Znam to niestety z doświadczenia i najczęściej jest tak, że pomagasz, pomagasz, a na koniec słyszysz, że nie można na Ciebie liczyć... Ehhh, ale daje mi satysfakcje chociaż to, że dobrze zrobiłam.
Nie oczekuję już od nikogo żadnej wdzięczności... choć czasem jest mi z tego powodu przykro...
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2016-06-09, 21:31   

Ale pamiętajmy o tym, że nie każdy komuś czy innym pomaga z dobrego serca i bezinteresownie.
Są osoby, które, niby innym pomagają, stwarzają pozory takich "w porządku ludzi", a potem to komuś wypominają i wyliczają każdą złotówkę.
Jakby musieli innym pomagać przymusowo. Może i nie powinno się oczekiwać od innych wdzięczności za okazaną pomoc, ale myślę, że wypadałoby.
I nie chodzi o to, żeby się "przypodobać komuś" wdzięcznością lub, żeby ktoś kto pomaga innym, wymuszał na kimś i oczekiwał tej wdzięczności, tylko żeby samemu, dobrowolnie być wdzięcznym.

Tak normalna, ludzka wdzięczność, niekoniecznie finansowa, tylko swoją postawą, zachowaniem.
Ja nie mógłbym komuś pomagać, robiąc to "od niechcenia", na siłę tylko dobrowolnie. Oczywiście, są też granice i pewne zasady pomocy. Na pewno nie pomagałbym komuś, kto nie zasługiwałby na pomoc, bo taka osoba miałaby to w dupie, że ja wykazałem dobrą wolę, że z dobrego serca pomogłem.
Tu, może już nie chodziłoby o wdzięczność tej osoby, ale o to, czy taka osoba zasługuje na pomoc i potrafi to wykorzystać w dobrym celu. W moim przypadku nie zdarzyło się jeszcze tak, żebym komuś pomagał tak konkretnie, bo mnie nie było stać na takie pomaganie, jeśli chodzi o środki finansowe.
Raczej, starałem się pomagać w inny sposób, a czy było to u mnie doceniane? Tego nie wiem.
W każdym razie, ja jestem w stanie nieść pomoc komuś kto tego bardzo potrzebuje, na tyle ile mogę, tylko nie za bardzo miałem komu pomagać. Jeżeli chodzi o WOLONTARIAT, to ja o tym myślałem i zastanawiałem się, w jakiej formie miałbym nieść taką pomoc?
WOLONTARIAT jest różny i zawsze jest to pomoc bezinteresowna, bez zapłaty. Nie byłoby nawet honorowe, aby brać pieniądze za pomaganie w formie WOLONTARIATU. Ja popieram takie "pomaganie" bezinteresowne, bo tam się z własnej woli poświęca swój czas, zaangażowanie dla słabszych, biednych, potrzebujących.
Oczywiście, zawsze jest to jakaś grupa ludzi, którzy się organizują, mają określony program i na podstawie tego pomagają. Ale jest też indywidualny WOLONTARIAT, gdzie pomaga się, jeżdżąc do ludzi starszych, aby się nimi opiekować.

Tutaj szacunek dla takich ludzi, bo robią pożyteczną sprawę dla innych.
Użyłem trochę niewłaściwego stwierdzenia, pisząc "wypadałoby oczekiwać od kogoś wdzięczności", a prawidłowo to powinno być tak, że "wypadałoby, aby ktoś kto otrzymał pomoc, sam z siebie był wdzięczny".
Bo oczekiwać czyjejś wdzięczności nie każdy musi, ale to bardzo miłe, gdy ktoś sam pomyśli o tym, żeby się komuś odwdzięczyć za okazaną pomoc.
I tak powinno być.
Dla mnie, trochę smutne jest to, że w najbliższych rodzinach, gdzie jest to normalne, żeby sobie, wzajemnie w czymś pomagać ( nie tylko finansowo ), niektórzy nie robią tego z dobrego serca, tylko mają w tym jakiś interes.
Mają pretensje, że musieli komuś w czymś pomagać, bo robili to "od niechcenia".

A czasem ktoś obcy, nie z rodziny, może być lepszym człowiekiem w pomaganiu, niż własna rodzina. Bo teraz w rodzinach, często ludzie są dla siebie wrogami i nie szanują się. Dotyczy to wszystkich członków rodziny. Same patologiczne sytuacje w najbliższych rodzinach, ale taka jest rzeczywistość.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
Ostatnio zmieniony przez Akcja 2016-06-09, 21:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
zapominajka 
Aktywny



Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 251
Wysłany: 2016-06-11, 09:36   

kiedyś też zajmowałam się wsparciem dla osób pokrzywdzonych przemocą, bycie takim "pomocowcem" jak ja to nazywam jest bardzo trudne, raz trzeba się zmierzyć ze swoimi demonami, po przy tego rodzaju działalności to wychodzą wszystkie nasze własne problemy, tego się nie da uniknąć, dwa trzeba nauczyć się pomagać, bo to naprawdę nie jest łatwe... z liczeniem na wdzięczność to już chyba przesada, tu nie ma co liczyć na wdzięczność, jeśli ktoś do tego tak podchodzi, to niech sobie od razu da spokój...

teraz już się nie angażuję w taką działalność, swoje przeszłam, zmieniło mnie to, może pomogło, może zaszkodziło nie wiem, ale na pewno pozbawiło wielu złudzeń, zmieniło moje widzenie świata, dało sporą wiedzę

pamiętam w sumie jedną osobę, którą szczerze i serdecznie nienawidziłam i do tej pory mnie rzuca na myśl o niej, to była dziewczyna, która kłamała, podszywała się pod ofiarę, tłumaczono mi potem, że to, że kłamała, nie znaczy, że nie została skrzywdzona w taki czy inny sposób, jednak nie umiałam emocjonalnie tego zaakceptować, była zwykłą manipulatorką, a ja nie umiałam tego wychwycić w zasadzie podłam jej ofiarą, emocjonalnie mi naprawdę dokopała... ale to było na początku mojej przygody "pomagacza"

co do "przyjaźni" i osobami, które potrzebują pomocy, to ona po prostu nie istnieje, jest to zbyt trudne dla osób w trudnej sytuacji, cierpienie czyni z człowieka egoistę, tego nie można oceniać, to fakt

natomiast najgorszą rzeczą jest zmuszanie siebie lub innych do pomagania, tak się nie da, to wymaga bardzo dużo siły, wiedzy, ciągłego uczenia się, bo inaczej pomoc może wcale nie pomagać, wręcz zaszkodzić

w sumie zgadzam się, że pomaganie innym może być pewnego rodzaju potrzebą, próbą oponowania trudnych sytuacji, potrzebą kontroli nad innymi, potrzebą dowartościowania się, itp... nie zdecydowanie to nasze życie nie jest łatwe...
_________________
dziś tworzysz swoje jutro
Ostatnio zmieniony przez zapominajka 2016-06-11, 09:51, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2016-06-12, 11:27   

Ja jestem zdania, że należy pomagać w różny sposób potrzebującym, jeżeli oni zasługują na pomoc.
Nie powinno się nikomu pomagać na siłę, bo to nie spotyka się z odwzajemnieniem i czyjąś radością. Są niestety tacy, którzy nie chcą sobie dać pomóc, a pomocy potrzebują.
Pomaganie, powinno być dobrowolne, a nie przymusowe. Można oczywiście kogoś przekonać do pomocy, jeżeli się widzi, że ktoś ma ze sobą problemy, nie wie co ze sobą zrobić, więc potrzebuje czyjegoś wsparcia.

Tu zależy od danej sytuacji.
Oczywiście, że oczekiwanie czyjejś wdzięczności, może nie jest do końca dobre, ale "odwdzięczanie się", tak w ogóle, jest normalną rzeczą. To jest po prostu "szanowanie kogoś", że ktoś chce się w czymś odwdzięczyć za to, że kiedyś otrzymał od kogoś jakąś pomoc.
Samemu nie trzeba oczekiwać wdzięczności jeżeli się pomaga z dobroci. W ogóle, pomaganie sobie wzajemne, w różnych sprawach jest bardzo miłym gestem i szanowaniem się.
Tylko tutaj liczy się bezinteresowność i dobro drugiej osoby.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
Poddrzewem 
Częsty bywalec



Dołączył: 17 Mar 2013
Posty: 636
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-06-12, 23:20   

Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo,Imo....

Temat dość strasznie obszerny, na którym można wręcz zęby połamać.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem nazwę topicka "Pomaganie ludziom potrzebującym", wydało mi się dość ogólnikowe i od razu przyszło mi do głowy pytanie - Kim są ci ludzie potrzebujący? Biedni? Chorzy? Dzieci z bidulów? Ludzie z nałogami? Ludzie z problemami z "psyche" czy może jednak o tych Chrześcijańskich syryjskich uchodźców, ale nie można zapomnieć o Islamskich a także i ateistycznych (a może chodzi o ogólnie o "biednych uchodźców" i "imigrantów").

Wiele różnych ludzi potrzebuje pomocy, niezależnie od tego kim są czy jaki mają problem - chodzi mi o to że pomoc, pomocy nie równa. Jak wiadomo jednym wystarczy rozmowa, drugim zapomoga finansowa - a trzecim ani to ani tamto.
Dość często mam wrażenie że to taki dzisiejszy trend (+poprawność polityczna). Ze wiele osób mówi/robi coś w tym kierunku aby poczuć się tylko "lepszym" albo pokazać jakim jest się "dobrym człowiekiem".

Osobiście uważam że pomoc osobom potrzebującym, ma zarazem sporo dobrych jak i złych aspektów. Uważam że wręcz powinno się pomagać pewnym grupom społecznym, czy pewnym jednostkom ale nie wszystkim. Pewne rodzaje pomocy mogą wręcz bardziej zepsuć jednostki/grupę społeczną niż jej brak (wysokie świadczenia socjalne, przez które pewne grupy wolą siedzieć na socjalu niż wsiąść się za siebie/prace lub te unijne pomysły pomocy dla imigrantów/uchodźców).

Uważam za słuszne, wolontariaty w domach osób starszych, czy z osobami niepełno sprawnymi (fizycznie i/lub psychicznych). A czy każdy powinien pomagać? Raczej nie. Nie każdy nadaje się lub ma na tyle silnej psychiki by sprostać pewnym (wręcz) "wyzwaniom". Też jest strasznie istotny aspekt chęci, lub bardziej wyrafinowanie potrzeby pomocy komuś. (tak nawiązuje do tego co było wyżej napisane w kontekście "pomagania na siłe")

Aspekt dzieci (nie młodzieży) też jest dość skomplikowany. Mamy domy dziecka, hospicja, akcje typu - ciepły posiłek (w szkole). Poniekąd tu największym problem są "organizacje", każdy z nas spotkał się z czym takim że "panie kup ten długopis za 5zł a przez tydzień jedne biedne dziecko będzie miało ciepły posiłek", są wersje z cegiełkami czy innym chłamem. Czasem chodzi o dom dziecka czasem o coś innego, ale prawie każdy powie że idea słuszna i co mi tak kupie że trzy takie długopisy i dzieciak będzie przez miesiąc miał ciepły posiłek a ja se co najwyżej nie kupie fajek. Wszystko pięknie, tylko że dość często z tych 5zł trafia na te obiady z 10% początkowej sumy. Ale jak to? Tak to, ze wiele tych cudownych "organizacja" to świetne pomysły na biznes - ale przecież mówią że przeznaczają 100% dochodów - no tak, ale jak odliczy się pensje dla jakiś pracowników czy utrzymanie biura to te sumy dość często spadają z 5 zł do 0,30zł - Magia. Oczywiście są organizacje które lepsze i gorsze ale osobiście i z własnych doświadczeń wiem że spora część to tylko maszynki do robienie pieniędzy.
A więc jak pomóc, jak nie przez organizacje - najlepiej bezpośrednio i bez pośredników. Chcesz pomóc warszawskiemu hospicjum dla dzieci? Wchodzisz na ich stronę, tam chwilę się pobłądzi aż się znajdzie ich numer konto bankowe i wpłacić bezpośrednio (analogicznie co do domów dziecka). A jak ktoś bardzo chce przez organizacje... radzę je sprawdzać... - naprawdę...

Ważnym aspektem też czy dana osoba chce otrzymać pomoc, dość często widzę że ludzie pragną pomagać na siłę, tu w takim aspekcie że ktoś nie chce ich pomocy a oni upierają że trzeba mu pomóc! Ba nawet wiedzą lepiej od niego jak! (Tak przypomniała mi sprawa mieszkającego w samochodzie studenta, który był solą w oku pomocy społecznej bo nie chciał łaskawie wsiąść ich pomocy z pocałowaniem w rękę).

Pomoc dla młodzieży... Trudnej, w problemach itp. Ja uważam że to tego trzeba mieć Jaja, dosłownie bo praca z młodzieżą jest bardzo męcząca i ryzykowna, głównie dla osób mają wiedzę w pracy z młodzieżą (też zakresu spychologii i resocjalizacji). Nawet widzę po postach mych poprzedników że też w tym aspekcie pomagania nie było łatwo, a wręcz za dobrze nie wspominają. Ja uważam że są od tego specjaliści - i oni powinni się tym głównie zajmować.

Czas na temat kontrowersyjny. Pomoc obcym - w kontekście uchodźcy i nielegalnych imigrantów. Dzisiejsza poprawność polityczna mówi wręcz że trzeba pomagać im. Moim zdaniem, wręcz przeciwnie. Dawanie czegokolwiek za darmo takim ludziom to skandal. Nic tym ludziom nie jesteśmy winni, ba tym bardziej że większość(90%) ich przekracza granice nielegalnie i bardziej powinno się mówić o tym że to przestępstwo i powinno być ukarane.
_________________
"Jej kłamstwo, uświadomiło mi moje własne zakłamanie"
 
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2016-06-13, 20:34   

Ja myślę, że nie warto być chytrym i patrzeć tylko na siebie, bo może być taka sytuacja, że kogoś, kto jest chytry, kto jest egoistą może spotkać jakaś tragedia, sam będzie potrzebował od innych pomocy i będzie tego oczekiwał.
Jak jest się dla innych, szczególnie potrzebujących życzliwym, dobrym, dostrzega się problemy innych, to my sami, być może też będziemy mogli liczyć na życzliwość innych.
Oczywiście nie zawsze tak jest, bo nie każdy się odwdzięcza za okazywaną dobroć i to jest przykre. Czasem dobro do nas nie wraca za dobroć dla innych i to jest niesprawiedliwe. Niestety, wielu ludzi nie potrafi komuś okazywać dobroci, bo wolą być egoistami i patrzeć tylko na swoją przyjemność.
Ale tacy ludzie, raczej nie mają dobrego charakteru, ani nie okazują innym uczuć.
I z takimi osobami lepiej nie mieć nic wspólnego, bo to są "toksyczni" ludzie dla społeczeństwa.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
cM 
Nowy

Dołączył: 21 Maj 2017
Posty: 7
Wysłany: 2017-05-24, 01:42   

Jeśli pomagacie bo oczekujecie oklasków to nie pomagajcie! - proste. A tak w ogóle to po co się w ogóle wysilacie? Liczycie na coś czy jak?
A wiem - wierzycie, że po śmierci wam dadzą medal :lol2:
 
     
Akcja 
Aktywny



Wiek: 35
Dołączył: 11 Maj 2016
Posty: 258
Skąd: Ze snów...
Ostrzeżeń:
 3/4/4
Wysłany: 2017-05-24, 09:53   

Sprawa jest prosta: albo się komuś, innym pomaga z dobrego serca i z własnej woli, albo nie pomaga się wcale.
Nie jest miłe dla ludzi, którym się pomaga nie z dobrego serca tylko od niechcenia, żeby potem komuś wyliczać każdą złotówkę i wypominać.

I niestety są tacy ludzie, którzy nie pomagają szczerze, a robią to, żeby się albo przypodobać, albo wpłynąć na czyjąś psychikę i potem wypominać, "że ktoś jest od kogoś zależy".
I na takich ludzi też trzeba uważać.
_________________
No cóż, samotność nie jest dla nikogo dobra, ale chwilami się przydaje do przemyśleń nad egzystencją.
 
 
     
Aqarius 
Nowy

Dołączył: 12 Sie 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-08-12, 19:02   

Pomogłem zejść jakiemuś staruszkowi z kładki, dosłownie dwa rzędy schodów, czasami odwalam takie akcje ale dziś widok kogoś kto mógł by być moim dziadkiem stającym przy poręczy z wózkiem wypełnionym zakupami, który jest mijany przez kolejne osoby bez jakiejkolwiek reakcji wpędził mnie w nastrój do refleksji. Dziadzio grzecznie poruszony podziękował i od razu człowiek czuje się trochę lepiej. :usmiech:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS