Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Lęk przed pracą
Autor Wiadomość
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 35
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2013-09-17, 11:18   

Cytat:
Człowiekowi zawsze towarzyszy strach, wymieszany z podnieceniem kiedy udaje się do nowego miejsca, między nowych ludzi. To naturalne.


Tak, strach zawsze nam towarzyszy. Jest jednak strach, który nas motywuje do działania i strach, który nas paraliżuje. Ja mówię raczej o tym drugim strachu, kiedy ciało nie słucha, kiedy mówisz do siebie uspokój się, wszystko dzieje się odwrotnie, boisz się jeszcze bardziej.
 
     
Vyar 
Częsty bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 919
Skąd: Mar Vanwa Tyalieva
Wysłany: 2013-09-17, 17:53   

Mam kompleks na punkcie braku pracy, i boję się tego, że zostanę długo bez niej, więc temat kompletnie odwrotny...
_________________
Hai-ho, hai-ho, and off to hell you go...
 
 
     
no.one 
Nowy

Dołączył: 28 Sty 2014
Posty: 13
Wysłany: 2014-01-28, 18:30   

Vyar napisał/a:
Mam kompleks na punkcie braku pracy, i boję się tego, że zostanę długo bez niej, więc temat kompletnie odwrotny...


Heh. Znajome.
Najgorzej jest wtedy, kiedy ten sam strach sprawia, że trudno w ogóle o pracę się starać. Każde wysłane CV, każda rozmowa kwalifikacyjna to stres. Każda porażka... jeszcze dokłada zmartwień do tego stosu.

Jak się z tego wyrwać...?
_________________
see you sharpening the pins,
so the holes will remind us:
we are just toys in the hands of another,
at the time the needles turn from shine to rust.
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 30
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 982
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2014-01-28, 19:44   

Trzeba wierzyć , że po 1oo wysłanych CV bez żadnego echa za 1o1wszym razem ktoś wkoncu was na tą rozmowe zaprosi. Popytajcie tych co już pracują... ile oni CV wysłali Na chwile obecną w kraju o normalną robotę ciężko sami dobrze wiecie. Trzeba obok takich spraw przechodzić bez emocjii a nie wysyłać 2 CV, czekać tydzień na odpowiedź, a poźniej płakać w poduszke, że nikt nas nie chce jestem do dupy wszystko jest beee... Nie odpisali? Trudno wysyłamy dalej nie przejmujemy się.

A co do rozmowy kwalifikacyjnej... nie znam nikogo kto by szedł wyluzowany i oprężony na taki event. Przed taka rozmowa boimy sie wszystkeigo , że xle wypadniemy, że popełnimy jakąś gafę, że źle wsie ubraliśmy, że makijaż za mocny ittp. itd. A prawda jest taka, że taką rozmowę wygrywają nie Ci co mają najlepsze kwalifikacje a Ci którzy potrafią się sprzedać. Trzeba pamiętać, że siadają przed rozmówcą jesteśmy czystą kartką a osoba kwalifikująca jedyne co o nas wie to to co wyczytała w naszym CV ( ktoś nie wie, że jesteśmy nie wiem... nieśmiali albo,że boimy się pająków lub że śpimy z trzema kotami... to jak się sprzedamy zależy tylko i wyłącznie od nas. Więc klata lub cycki do przodu i ogień i nie bać się no bo kurwa to wsumie czego tu sie bać rozmowy z obcą osobą??
A co zrobić, żeby łatwiej było.. się do przodu wypiąć ...hmm poćwiczyć w domu przed lustrem wypowiadanie się, rozmowę, spróbować przewidzieć o co mogą nas tam pytać, poczytać w necie jak to wygląda itd... generalnie chodzi o to by podnieść pewność siebie.

A co do pewności siebie.. pamietam jak mojemu kumplowi podobała się pewna kasjerka w sklepie..i bał się zagadać... i chodziliśmy z 2 tygodnie jak debile tylko do tego sklepu, po byle co, po 3 razy dziennie, żeby zagadać do niej. Z założenia kumpel szedł zagadać a ja szedłem po to żeby go przytrzymać jak mu zmiekną nogi podczas zagadywania :ysz: No i tak sie bał bał aż wkońcu jak staliśmy przy kasie ja się tej panny powiedziałem.... "Niech mi pani sprzeda setke wyborowej...a wie pani po co??
...a bo kumpel sie boi do pani zagadać stoi tu obok, kupiłem setke postawiłem na ladzie i wyszedłem. Byli ze sobą chyba z półtora roku. Ot taka historyjka.

PS: wy macie źle bo bezrobotni ... a ja jak mi przyjdzie wstać na 6 rano do roboty( musze przejechać pół krakowa ) to nie wiem czy ma sie wieczorem kłaść spać czy nie :P
Zmieniłbym robote ale boje się ;D
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 35
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2014-01-31, 17:47   

Cytat:
A co do rozmowy kwalifikacyjnej... nie znam nikogo kto by szedł wyluzowany i oprężony na taki event. Przed taka rozmowa boimy sie wszystkeigo , że xle wypadniemy, że popełnimy jakąś gafę, że źle wsie ubraliśmy, że makijaż za mocny ittp.


To prawda, ale trzeba najpierw sobie to uświadomić, że wszyscy odczuwają większy lub mniejszy lęk. Jest strach, który cię motywuje do działania. Tu raczej pojawia się lęk, który tak demotywuje, że człowiek ma ochotę uciec i nie czuć tego nieprzyjemnego lęku.
Wszystko zależy od nastawienia. Łatwiej osiągnąć coś, jak się jest do tego przekonanym.
 
     
elliot
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-01, 20:22   

Ja mam problem ze znalezieniem pracy. Szukam od ponad roku i faktycznie trochę odbiera nadzieję fakt, że wysyłasz po kilka razy CV(lub roznosisz osobiście), nawet w miejsca gdzie nie ma jakichś zaporowych wymagań co do doświadczenia/wykształcenia. Ja nawet zacząłem szukać nie w swoim mieście, tylko już nawet tak żeby dojeżdżać kilkadziesiąt km... ale dalej nic.

Jedyne co, to się odezwali z jakiegoś biura, gdzie miałbym chodzić i wciskać umowy ludziom. Nie mam gadanego, męczyłbym się tylko więc wolę jeszcze poczekać.


Nie jest to naprawdę fajnie, jak jesteś młody a nie masz własnych środków na swoje życie, na własny rozwój, realizację planów i marzeń. Niestety wszystko łączy się z pieniędzmi.
 
     
Euni 
Milczący



Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 61
Skąd: Lublin
Wysłany: 2014-02-04, 17:39   

Dlatego narazie studiuje:) Odwlekam to co nieuniknione. W moim przypadku (chociaż jeszcze nigdzie nie pracowałam ale odpywałam praktyki) zawsze najgorzej mam z rozpoczęciem, a potem to już jakoś idzie bo musi:D Kiedy muszę coś zrobić to robie to pomimo strachu. Chociaż nie prześpie nocy, zastanawiam się czy napewno zapamiętałam dobrą godzine, zawsze jestem wcześniej. :D Najgorzej zrobić pierwszy krok a jak już się "zadomowisz" będzię lepiej. :oczko:
 
     
tygrysek
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-20, 12:39   

Wszystkie wasze problemy dotyczyły też i mnie :wesoly:
Praca zawsze się znajdzie ale musicie konkretnie wiedzieć czego chcecie. Szukać pracy w takiej dziedzinie, w której czujecie się dobrze.
Co ciekawe wystarczy dostać się gdzieś na sensowne stanowisko za byle jakie pieniążki i potem przyszły pracodawca patrzy na nas już o wiele lepiej.
Mi trafiło się akurat dobrze bo działka IT.
Na oferty pracy obecnie nie mogę narzekać jednak pierwsze 2-3 rozmowy kwalifikacyjne były dla mnie mocno stresujące. Na kolejnych byłem już prawie całkowicie wyluzowany bo czym miałbym się przejmować? Nie mam odpowiedniej wiedzy/kwalifikacji to poszukam gdzie indziej albo się douczę i spróbuję za jakiś czas ponownie :mruga:
 
     
czekolada88
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-22, 21:58   

A wiecie, czego ja się boję?
Formalności. Tej całej części prawnej. Jak NIP, ubezpieczenia, rozliczanie się... Nie wiem w ogóle jak się do tego zabrać, co z czym się je... No ogół tego typu rzeczy.

Pewnie, samej pracy też, ale to chyba ten taki stres bardziej motywujący. Wiem, że na początku praktyk zawsze byłam hm... niezręczna, ale w trakcie i na koniec dostawałam dobre opinie, przełamywałam się (choćby z rozmowami telefonicznymi, których szczerze nie znoszę), dawałam sobie radę, bardzo je lubiłam, więc wiem, że nie będzie tragicznie. Będą pomyłki, pytania co i jak, ale nie tego się boję... Głupie mam lęki, nie?

Ech...
 
     
cytrynka83 
Częsty bywalec



Wiek: 35
Dołączyła: 05 Lip 2012
Posty: 858
Skąd: lubelskie
Wysłany: 2014-02-22, 22:10   

Cytat:
Formalności. Tej całej części prawnej. Jak NIP, ubezpieczenia, rozliczanie się... Nie wiem w ogóle jak się do tego zabrać, co z czym się je... No ogół tego typu rzeczy.


To nie są głupie lęki. Boimy się tego czego nie znamy, o czym nie mamy pojęcia.
U mnie te sprawy schodzą na dalszy plan (nie myślę o nich), bo na pierwszym miejscu jest lęk odnośnie samej pracy, ludzi, budynku itp.
 
     
czekolada88
[Usunięty]

Wysłany: 2014-02-23, 23:06   

cytrynka83 napisał/a:
Cytat:
Formalności. Tej całej części prawnej. Jak NIP, ubezpieczenia, rozliczanie się... Nie wiem w ogóle jak się do tego zabrać, co z czym się je... No ogół tego typu rzeczy.


To nie są głupie lęki. Boimy się tego czego nie znamy, o czym nie mamy pojęcia.
U mnie te sprawy schodzą na dalszy plan (nie myślę o nich), bo na pierwszym miejscu jest lęk odnośnie samej pracy, ludzi, budynku itp.


Tych rzeczy można się dowiedzieć przecież. Dlatego myślę, że to głupie. Ale szukam odpowiedzi na swoje pytania, a i tak ich nie znajduję, a niektórych ludzi wstydzę się zapytać.
I to mnie chyba jeszcze bardziej wkurza i dołuje.
 
     
Adam Lider 
Nowy

Wiek: 33
Dołączył: 19 Cze 2014
Posty: 2
Skąd: UK
Wysłany: 2014-06-20, 00:42   

To ze ktos sie obawia isc do pracy jest czyms zupelnie normalnym. Nowe zadania, obowiazki, nowi ludzie i otoczenie. Trzeba zwrocic tez uwage na fakt ile ludzi boi sie zminic prace. Przyzwyczaili sie do tego co robia i boja sie zmian.
A co z rozpoczynaniem wlasnego biznesu? Znowu obawa przed nieznanym i ewentualna porazka.

Cala sztuka polega jednak na tym ze jezeli sie czlowiek nie przelamie i nie zaryzykuje to cale zycie bedzie stal w miejscu.
 
     
Vyar 
Częsty bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 22 Cze 2013
Posty: 919
Skąd: Mar Vanwa Tyalieva
Wysłany: 2014-07-02, 07:42   

Jednak mi sie udało. Stres faktycznie ogromny, pierwszy tydzień spowodował, że nawet gotowa byłam zrezygnować, ale jakoś przeszłam... 4 miesiące pracuję już w koreańskiej firmie, nawet jest fajnie. Byleby tej roboty nie stracić.
Muszę stwierdzić, że korzyści płynące z pracy faktycznie sporo rekompensują. Poza tym, udało mi się, bo dostałam umowę o pracę zamiast jakiejś śmieciowej, więc mam pewne poczucie stabilności. Z ludźmi też dogaduję się, chociaż długi czas zajęło mi ogarnięcie się z tym na tyle, żeby nie uciekać do kąta za każdym razem, jak trzeba było z kimś pogadać. Da się. Męczy, to prawda, zazwyczaj do "domu" wracam już tylko z pragnieniem położenia się do łóżka, chociaż nie pracuję jakos ciężko. Ale to nawet niezły sposób spędzania dni, zamiast bezczynności i zastanawiania się na sobą.
_________________
Hai-ho, hai-ho, and off to hell you go...
 
 
     
Bari 
Częsty bywalec



Wiek: 22
Dołączył: 08 Cze 2013
Posty: 515
Wysłany: 2014-07-02, 22:40   

Vyar napisał/a:
Mam kompleks na punkcie braku pracy, i boję się tego, że zostanę długo bez niej, więc temat kompletnie odwrotny...

Teraz ja przez to przechodzę. Skończyłem liceum, zdałem maturę, ale nie mam kasy by przenieść się do dużego miasta i studiować, albo chociaż dojeżdżać. Jedyne wyjście to praca + zaoczne. Oprócz tego że boję się, że nigdzie się nie dostanę to też boję się, że jak już gdzieś się załapię to sobie nie poradzę.
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 30
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 982
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2014-07-03, 02:17   

Bari napisał/a:

Teraz ja przez to przechodzę. Skończyłem liceum, zdałem maturę, ale nie mam kasy by przenieść się do dużego miasta i studiować, albo chociaż dojeżdżać. Jedyne wyjście to praca + zaoczne. Oprócz tego że boję się, że nigdzie się nie dostanę to też boję się, że jak już gdzieś się załapię to sobie nie poradzę.


W skrócie: Niskie poczucie własnej wartości

Szukaj pracy w dziedzinach ktore choć troche Cie interesują... nie możesz na zapas sie zamartwiać, że sobie nie dasz rady. Jak ktoś Cie zaprasza na rozmowe i zechce Cie zatrudnic to ponosi za to taka sama odpowiedzialność . Też to przechodziłem jak nigdy nie pracowałem czyli juz pare lat temu... przestan od siebie zbyt duzo wymgac, pewnie zyjesz w takim przeswiadczeniu, ze jak pojdziesz do roboty, to musisz wszystko umiec perfekt i nie masz prawa do pomylek itd... wyluzuj, kazdy sie gubi troche w tym co robi jak dopiero co zaczal sie czyms zajmowac.
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
Ostatnio zmieniony przez 4w5 2014-07-03, 02:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS