Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Alkohol.
Autor Wiadomość
t1993k 
Nowy

Wiek: 25
Dołączył: 12 Wrz 2016
Posty: 34
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-09-12, 21:01   

Może i ja się wypowiem, ojciec od małego pił, matka ani kropli. Od zawsze pamiętam ich kłótnie, nigdy nie zapomnę. W ojca ślady raczej nie pójdę, ale piwko czasem machnę, raz na jakiś czas też lubię sobie machnąć jakiegoś np. Jamesona.
 
 
     
Lady Jess 
Początkujący



Wiek: 20
Dołączyła: 08 Wrz 2016
Posty: 117
Skąd: Warszawa
Ostrzeżeń:
 4/4/4
Wysłany: 2016-09-13, 11:29   

Ja nie jestem uzależniona, ale piwko, cydr, szampana czy winko sobie codziennie piję.
_________________
Czasami przyczyna jest wazniejsza, niz efekt
Ludzie wciaz popelniaja te same bledy, bo tak bardzo by chcieli, zeby tym razem bylo inaczej...
We wszystkim jest jakis plus
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-09-13, 20:50   

z góry przepraszam, jeśli kogoś urażę, ale...

"alkoholu i pacierza nie odmawiam" :lol2:
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
długopis 
Aktywny


Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 405
Wysłany: 2016-09-13, 22:15   

Lady Jess napisał/a:
Ja nie jestem uzależniona, ale piwko, cydr, szampana czy winko sobie codziennie piję.

Ostrożnie z tym. Alkoholicy często zaprzeczają byciu alkoholikami.
Co ciekawe osoby uzależnione od innych narkotyków rzadziej zaprzeczają temu, że są uzależnione. Są bardziej świadome swojego problemu.
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-09-14, 22:59   

Lady Jess napisał/a:
Ja nie jestem uzależniona, ale piwko, cydr, szampana czy winko sobie codziennie piję.


No spoko, to tak samo, jakby ktoś powiedział, że waży 150 kilo i nie jest otyły.

Spełniasz książkową definicję uzależnienia: "Uzależnienie – to nabyty stan zaburzenia zdrowia psychicznego albo psychicznego i fizycznego, który charakteryzuje się okresowym lub stałym przymusem wykonywania określonej czynności lub zażywania psychoaktywnej substancji chemicznej". (Encyklopedia PWN, Uzależnienie)
 
     
deaky 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 24 Maj 2016
Posty: 268
Skąd: Mazowieckie/Kuj-Pom
Wysłany: 2016-09-14, 23:43   

Marcy, niekoniecznie. Wedle definicji, osoba uzależniona czuje przymus wykonywania czynności czy zażywania czegoś. To, że ktoś pije regularnie alkohol, nie znaczy, że jest osobą uzależnioną. Problem zaczyna się w momencie, gdy nie można przestać.
_________________
O tym, dokąd dotrzesz w życiu decyduje nie tyle to, gdzie zaczniesz, ile czy zaczniesz - J.C.Maxwell
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-09-15, 14:07   

deaky napisał/a:
Marcy, niekoniecznie. Wedle definicji, osoba uzależniona czuje przymus wykonywania czynności czy zażywania czegoś. To, że ktoś pije regularnie alkohol, nie znaczy, że jest osobą uzależnioną. Problem zaczyna się w momencie, gdy nie można przestać.


Ale to się zazębia. Pije regularnie z jakich powodów? Może z właśnie takich, że nie umie już przestać.
 
     
Love-Craft 
Nowy

Wiek: 29
Dołączył: 15 Wrz 2016
Posty: 24
Wysłany: 2016-09-15, 18:39   

Cóż, ja do tej pory uwielbiałem wypić, chyba to było spowodowane ciągłą samotnością i chęcią jej zagłuszenia. W innym wątku napisałem co ostatnio mnie spotkało, przez alkohol doznałem najtragiczniejszej straty, urwał się kontakt z moją przyjaciółką Natalią. Akurat przyjechał z Anglii stary znajomy i poszliśmy się napić. Ciąg trwał 6 dni nieprzerwanego nawalenia. Wtedy to właśnie straciłem Natalię. Kiedy wytrzeźwiałem wstrząs był nieziemski, miałem myśli samobójcze i dół absolutny. Wtedy to właśnie postanowiłem skończyć z piciem. Nie w takich ilościach jak dotychczas. Piłem bo byłem samotny i smutny, Natalia wprowadziła prawdziwą radość do mojego życia. Już nie byłem samotny i smutny. Po tym co się stało miałem ochotę zapić się na śmierć. Po wytrzeźwieniu doszedłem jednak do wniosku, że aby mieć jakąkolwiek możliwość odbudowania relacji z przyjaciółką, to muszę definitywnie przestać pić, aby ona czy ktokolwiek z jej rodziny nigdy nie zobaczyli mnie pijanego. Mam nadzieję, że po 2-3 miesiącach znowu zaczniemy ze sobą normalnie rozmawiać, musi widzieć, że się zmieniłem.

A alkohol to największa trucizna na świecie i to jeszcze legalna, tyle ludzi zostało pozbawionych szczęścia, tyle rozgoryczenia, bólu i nieszczęść sprowadziła ta zaraza. Nie pijcie, to mówi wam facet, który po 10 latach postanawia rzucić. Amen
 
     
slawo07 
Milczący


Wiek: 25
Dołączył: 06 Sty 2015
Posty: 76
Skąd: Cieszyn
Wysłany: 2016-09-15, 19:19   

Też jestem z grona lubiących wypić. Używki weszły do mojego życia po nie szczęśliwej miłości. Na codzień po pracy 2-3 piwka a jeśli mam jakiś dzień wolny i nie muszę prowadzić samochodu to wypijam więcej ale nie do nie przytomośći. Coraz częściej myślę żeby ograniczyć ale wychodze z pracy mnie suszy.
 
 
     
Migotka0401 
Początkujący


Wiek: 26
Dołączyła: 11 Wrz 2016
Posty: 149
Wysłany: 2016-09-15, 21:04   

Ja mając w rodzinie alkoholika do tej pory wystrzegam się alkoholu. Jakoś mnie po prostu nie ciągnie do tego.
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 30
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 982
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2016-09-16, 11:08   

Marcy napisał/a:

Spełniasz książkową definicję uzależnienia: "Uzależnienie – to nabyty stan zaburzenia zdrowia psychicznego albo psychicznego i fizycznego, który charakteryzuje się okresowym lub stałym przymusem wykonywania określonej czynności lub zażywania psychoaktywnej substancji chemicznej". (Encyklopedia PWN, Uzależnienie)


A ja?

Kupuje sobie czasem whyskacza o i czasami z nudów wieczorem, walne sobie drina albo dwa z cola, na weekendzie czasem sobie wychodzę z kumplem na piwo... kończy się na 3 do 8?.
Z mojego punktu widzenia ciężko powiedzieć, żeby musiał to robić, po prostu nie mam innych planów na wieczór, teraz trochę chodze na siłownie także piwo odstawiam... ;-)
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 32
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 322
Skąd: Mazury
Wysłany: 2016-09-16, 13:17   

Love-Craft napisał/a:
A alkohol to największa trucizna na świecie i to jeszcze legalna, tyle ludzi zostało pozbawionych szczęścia, tyle rozgoryczenia, bólu i nieszczęść sprowadziła ta zaraza. Nie pijcie, to mówi wam facet, który po 10 latach postanawia rzucić. Amen


No wreszcie jeden mądrze gada! :) Przykro tylko, ze po szkodzie, ale lepiej późno niż wcale. :usmiech:
 
     
t1993k 
Nowy

Wiek: 25
Dołączył: 12 Wrz 2016
Posty: 34
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2016-09-16, 17:40   

Cytat:
na weekendzie czasem sobie wychodzę z kumplem na piwo... kończy się na 3 do 8?.

O tak.
A: Idziesz na piwo?
B:Nie, nie chce mi się.
A:No chodź, tylko na jedno.
B:No dobra.

A kończy się, jak się kończy :-D
 
 
     
4w5 
Częsty bywalec


Wiek: 30
Dołączył: 24 Sty 2014
Posty: 982
Skąd: Poludniowa Polska
Ostrzeżeń:
 1/4/4
Wysłany: 2016-09-17, 09:31   

t1993k napisał/a:
Cytat:
na weekendzie czasem sobie wychodzę z kumplem na piwo... kończy się na 3 do 8?.

O tak.
A: Idziesz na piwo?
B:Nie, nie chce mi się.
A:No chodź, tylko na jedno.
B:No dobra.

A kończy się, jak się kończy :-D


Kumpel: Idziesz na piwo ?
Ja: Nie
K: To gdzie idziemy?
J: na wały ?
K: ok
J: To weź tam jeszcze przy okazji po fajce :P


...o i taka jest rozmowa ze mną :P :mrgreen:
_________________
"Przyjaciele przychodzą i odchodzą. A mistrzowskie bannery pozostają na zawsze."
- Kobe Bryant

"alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów,... ale mleko też nie :)"
Ostatnio zmieniony przez 4w5 2016-09-17, 09:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Luin 
Początkujący



Wiek: 28
Dołączyła: 27 Lip 2016
Posty: 168
Wysłany: 2016-09-17, 12:02   

No, ze mną jest podobnie. Na wyjście na piwo nie trzeba mnie długo namawiać :D
_________________
"Póki człowiek nie straci reputacji, nie zdaje sobie sprawy, jakim była mu ona ciężarem i czym jest prawdziwa wolność".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS