Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Witam
Autor Wiadomość
Poppea17 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2011
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-18, 20:15   Witam

witam wszystkich ;)
chyba powinnam się jakoś zaprezentować, chociaż pisanie o sobie to trochę nonsens, każdy ma przecież subiektywny obraz siebie, sterroryzowany przez jakieś kompleksy,pragnienia, wyolbrzymienia.
Jestem młoda, ale nie czuję tego. Nie chodzę po klubach, nie pija grzańca z kolegami. Nie dlatego, że bym nie chciała, po prostu nie mam z kim. Chyba nie mam przyjaciół - choć tak na prawdę nie wiem czym ta przyjaźń miałaby być. Są ludzie z którymi rozmawiam, do których się uśmiecham, ale ja jedynie operuję pustymi słowami, starając się ukryć przed nimi swoje popapranie. Mam rodzinę, widuję się z nią raz na kilka tygodni i na prawdę są wspaniali, ale oni znają jedynie uproszczony obraz własnej córeczki, i dobrze. Są szczęśliwi widząc, że dobrze sobie radzę, nie chcę więc zrzucać na ich barki moich problemów z samą sobą. Nie potrafię nawiązywać nowych znajomości, czuję się wtedy tak jakbym miała zlepione usta, nienawidzę siebie potem za tą małomówność, za to, że nie potrafię ujarzmić narzuconej mi nieśmiałości. Po co mi inteligencja, po co mi przeczytane książki, jeśli nie umiem nawet zapanować nad własnym charakterem? No i się rozpisałam. Myślę, że te użalanie nad sobą jest żałosne, ale wiecie, tak długo już zaciskam zęby, że niedługo pewnie zabiję w sobie wszelkie zdolności do czucia. I piszę o tym obcym ludziom, bo nie potrafię przyznać się do samotności przed nikim, z kim mam styczność przestrzenną. Chore, prawda? Nie wiem po co to piszę. Chyba nie mam siły iść dalej sama, iść prostą drogą do wariactwa.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Miłego weekendu :)
 
     
Darkness 
Początkujący


Wiek: 25
Dołączyła: 13 Sie 2011
Posty: 150
Skąd: Slask
Wysłany: 2011-11-18, 20:41   

Witam Cie bardzo serdecznie :-)
_________________
"Najgorszym wiezieniem jest przeszlosc"

"-Boje sie.
-To dowod,ze kochasz zycie."
 
     
broken_glass 
Aktywny



Dołączyła: 31 Paź 2011
Posty: 416
Skąd: Wschodnia Polska
Wysłany: 2011-11-18, 20:49   

Hej, witaj Poppea :usmiech: zaglądaj do nas często :oczko: pozdrawiam :aniolek:
_________________
..Vampiry gaszą wieczność gwiazd i gaszą serce krwawe..
 
     
mihi17maj 
Dyskutant


Wiek: 28
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 1166
Wysłany: 2011-11-18, 20:58   

Poppea17, Hey
_________________
MOŻESZ SPOTYKAĆ LUDZI... LEPSZYCH ODE MNIE, ZABAWNIEJSZYCH ODE MNIE, DUŻO ŁADNIEJSZYCH NIŻ JA, ALE JEST JEDNA RZECZ KTÓRĄ CHCĘ CI POWIEDZIEĆ. ZAWSZE BĘDĘ DLA CIEBIE, KIEDY ONI CIĘ ZOSTAWIĄ.
 
 
     
Abuss 
Aktywny



Wiek: 26
Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 349
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-11-18, 22:56   

Cześć! :mrgreen:
_________________
"Ja tu tylko sprzatam" o.O
 
     
Lonely4Ever 
Milczący



Wiek: 33
Dołączył: 05 Lis 2011
Posty: 88
Skąd: woj. lubelskie
Ostrzeżeń:
 4/4/4
Wysłany: 2011-11-18, 23:31   

Poppea17, witaj na pokładzie ;-)

Poppea17 napisał/a:

chociaż pisanie o sobie to trochę nonsens, każdy ma przecież subiektywny obraz siebie, sterroryzowany przez jakieś kompleksy,pragnienia, wyolbrzymienia.


Zgadzam się z Tobą.

Poppea17 napisał/a:

Są ludzie z którymi rozmawiam, do których się uśmiecham, ale ja jedynie operuję pustymi słowami, starając się ukryć przed nimi swoje popapranie.


Ludzie z problemami często są życiowymi aktorami, zakładają różne maski (stosownie do okoliczności i odnoszonych korzyści),które mają być jakby parasolem bezpieczeństwa, chcą ukryć własne słabości, gdyż boja się ich i wstydzą.... :cry:

Poppea17 napisał/a:

Myślę, że te użalanie nad sobą jest żałosne, ale wiecie, tak długo już zaciskam zęby, że niedługo pewnie zabiję w sobie wszelkie zdolności do czucia. I piszę o tym obcym ludziom, bo nie potrafię przyznać się do samotności przed nikim, z kim mam styczność przestrzenną. Chore, prawda? Nie wiem po co to piszę. Chyba nie mam siły iść dalej sama, iść prostą drogą do wariactwa.


O tym braku czucia to i ja wielokrotnie rozmyślałem nad sobą, ale chyba aż tak źle nie jest :-|
Nie jest to chore... Często jest tak, że łatwiej jest wygadać się przed obcym niż przed rodziną czy znajomym.
Dobrze, że o tym piszesz, bo myślę, że jednak to sprawia w jakimś stopniu ulgę (gdy się wyrzuci pewne duszące sprawy z siebie) i przekonujesz się, że są osoby które Cie zrozumieją i mają podobne problemy ;-)

Pozdrawiam serdecznie :-)
_________________
"...jak samotna w morzu łódź - na obszernym znikasz tle..."
Ostatnio zmieniony przez Lonely4Ever 2011-11-18, 23:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Forever_Alone 
Milczący



Wiek: 29
Dołączył: 07 Lis 2011
Posty: 68
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-19, 13:29   

Często miałem podobny problem jak Ty przy poznawaniu ludzi - nie wiedziałem o czym mam z nimi rozmawiać, od czego zacząć, miałem zalepione usta i tylko krążyłem źrenicami dookoła rozmyślając co by tutaj powiedzieć aby przerwać narastającą ciszę. Zauważyłem, że o wiele lepiej rozmawia się z kimś jeśli mamy jakieś wspólne zainteresowania. Wtedy tematy do rozmowy biorą się nagle jak z powietrza i później jest nam łatwiej rozmawiać o czymkolwiek innym.
Swoją drogą chyba nie jesteś, aż taka nieśmiała i małomówna skoro udało Ci się napisać na forum ;-)
 
     
Ever 
Dyskutant



Wiek: 23
Dołączyła: 15 Mar 2011
Posty: 1237
Skąd: z piekła
Wysłany: 2011-11-19, 14:19   

Witaj!
Czuj się lepiej niż u siebie w domu!
_________________

WSM
 
 
     
Poppea17 
Nowy

Dołączyła: 18 Lis 2011
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-11-19, 17:32   

Lonely4Ever - masz rację z tym parasolem bezpieczeństwa, chyba udaję kogoś innego, silnego, żeby nie pozwolić zranić swojego prawdziwego przewrażliwionego ja; myślę poza tym, że to aktorstwo to przejaw niskiego poczucia własnej wartości, zakładamy, że nikt nie polubiłby naszego prawdziwego "ja" więc stylizujemy się na kogoś fajniejszego.no i zwykła potrzeba akceptacji połączona z niską samooceną prowadzi do tego całego fałszu; a co do braku odczuwania - ja na prawdę widzę jak obojętnieję, z jednej strony to dobrze, że już tak wszystkiego nie przeżywam, z drugiej - ten stan odrętwienia jest straszny, staję się jakaś taka wyobcowana, niczym się nie ekscytuję, na niczym mi nie zależy; straszna wewnętrzna nuda; podsumowując- sama siebie nie ogarniam ;)
Forever_Alone - najbardziej wkurzające jest to, że zawsze potem przypominam sobie tysiące rzeczy które mogłabym powiedzieć na dany temat, a jak z kimś rozmawiam to nic mi nie wpada do głowy, wszystko wydaje mi się strasznie banalne; a na forum jest łatwo pisać, mój komputer nie wlepia we mnie dwóch gałek ocznych, nie czuję presji;
;-)
 
     
myszka1604 
Częsty bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 525
Wysłany: 2011-11-19, 20:18   

Witam :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2013
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS