Samotność - forum psychologiczne na temat samotności - dla wszystkich samotnych i osamotnionych - samotnosc

FAQ SzukajUżytkownicyGrupy Chat Gry RejestracjaZaloguj

Samotność

Psychologiczne forum dyskusyjne związane z tematem samotność, osamotnienie - na temat samotności dla wszystkich samotnych i osamotnionych.

Poprzedni temat «» Następny temat
Witam :)
Autor Wiadomość
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-17, 11:09   Witam :)

Hej. Jestem Ania.
Cierpię z powodu samotności, która wynika z poczucia niskiej wartości. Oceniając siebie pod względem wizualnym nie mam sobie zbyt wiele do zarzucenia. Biorąc jednak pod uwagę kwestię życiowej zaradności i planów na przyszłość to wszystko jest we mnie niepoukładane. Dlatego dotychczas nie "wpuszczałam" na dłużej nikogo do swojego życia uznając, że jeszcze będzie na to odpowiedni czas. Ustaliłam sobie taką hierarchię: najpierw odpowiednie wykształcenie i praca a dopiero później pozyskiwanie znajomych, żeby móc coś znaczyć w ich oczach. Wszystko obecnie wygląda tak, że w moim życiu nie ma nic stałego. Znajomości zaczynają się i kończą. Nie umiem się prawdziwie otworzyć przed ludźmi tylko gram, ukrywając swoje słabości. Nigdy w pełni nie zaakceptowałam siebie, dlatego nie wierzyłam że inni są w stanie polubić mnie taką jaka jestem. Chciałabym mieć kogoś na dobre i na złe, najlepiej koleżankę, bo nie czuję na razie żebym chciała mieć faceta. Może to głupie, ale najlepiej gdyby ona też nie miała faceta, bo wtedy lepiej byłoby nam się zrozumieć. Pozatym nie czułabym się gorsza (że ona jest o krok dalej w życiu ode mnie). Najlepiej byłoby zawiązać taką relację w realnym świecie choć wiadomo, że zbyt duża odległość stwarza konieczność znajomości internetowej.
Niech ta wiadomość będzie początkiem starania się z mojej strony co do bycia szczerą względem siebie i być może osoby, którą uda mi sie tu poznać.
Pozdrawiam z Poznania :)
 
 
     
andi 
Częsty bywalec


Dołączył: 26 Maj 2015
Posty: 882
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2015-08-17, 13:44   

Cześć Aniu witam w gronie samotnych :)
 
     
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-17, 14:59   

Hej Andi :)
 
 
     
Korposzczur 
Nowy


Dołączył: 15 Cze 2015
Posty: 37
Wysłany: 2015-08-17, 21:39   Re: Witam :)

surykatka1992 napisał/a:
Ustaliłam sobie taką hierarchię: najpierw odpowiednie wykształcenie i praca a dopiero później pozyskiwanie znajomych, żeby móc coś znaczyć w ich oczach.


Hm, a dlaczego chcesz robić coś pod kogoś i zyskiwać w oczach ludzi, którzy może nawet nie zwrócą uwagi na Twoje sukcesy? Myślisz, że osiągnięcie "odpowiedniego" statusu społecznego i zajęcie wyższego miejsca w drabinie społecznej przyciągnie do Ciebie ludzi, lub sprawi, że będziesz bardziej atrakcyjna jako materiał na znajomą, przyjaciółkę, czy partnerkę*?
No, a tak poza tym, to witaj. :roll:


*wybierz sobie to, co najbardziej Ci pasuje
 
     
Marcy 
Aktywny


Wiek: 34
Dołączyła: 04 Lip 2015
Posty: 323
Skąd: Mazury
Wysłany: 2015-08-17, 22:20   Re: Witam :)

Korposzczur napisał/a:
surykatka1992 napisał/a:
Ustaliłam sobie taką hierarchię: najpierw odpowiednie wykształcenie i praca a dopiero później pozyskiwanie znajomych, żeby móc coś znaczyć w ich oczach.


Hm, a dlaczego chcesz robić coś pod kogoś i zyskiwać w oczach ludzi, którzy może nawet nie zwrócą uwagi na Twoje sukcesy? Myślisz, że osiągnięcie "odpowiedniego" statusu społecznego i zajęcie wyższego miejsca w drabinie społecznej przyciągnie do Ciebie ludzi, lub sprawi, że będziesz bardziej atrakcyjna jako materiał na znajomą, przyjaciółkę, czy partnerkę*?
No, a tak poza tym, to witaj. :roll:


*wybierz sobie to, co najbardziej Ci pasuje


Tobiasz ma rację. To samo chciałam napisać.

Wartościujesz siebie i innych według niebezpiecznych wyznaczników. Gorszy, lepszy ze względu na to co ktoś posiada? Kwestie tego, kim kto jest, co ma do powiedzenia i jakim jest człowiekiem nie mają znaczenia? Zupełnie odwróć tą hierarchię, postaw na to, kim jesteś, bądź sobą. To jest najcenniejsze dla ludzi, mimo, że dzisiejszy świat wskazuje na coś innego. No chyba, że interesują Cię znajomości oparte na wyrachowaniu- co, od kogo, za ile i co w zamian.
 
     
gen_pandemonium 
Nowy


Wiek: 31
Dołączył: 08 Sie 2015
Posty: 15
Wysłany: 2015-08-18, 02:51   

Upraszczacie nieco. Pieniądze w dużym skrócie przekładają się na ilość doświadczeń życiowych. Nie mając kasy nie pojedziesz nigdzie, niczego nie zobaczysz, nie kupisz, nie zaznasz. To może stanowić bariery.
Aha, jeszcze jedno... witaj Aniu ;)
 
 
     
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-18, 19:23   

Chodzi mi bardziej o zaradność życiową. Mam wrażenie, że wszyscy dookoła mnie mają dużo bardziej ogarnięte życie lub chociaż konkretne plany jak ono miałoby wyglądać (czym chcą się zajmować/gdzie pracować). Ilekroć myślę w tym względzie o sobie nie widzę dla siebie nic dobrego. Mam studia, ale nie czuję się zbyt dobra, by starać się o pracę w tym. Stąd moja niska samoocena. I choć każdego dnia poświęcam mniej lub więcej czasu na rozmyślanie o przyszłości to nie widzę nic konkretnego.

Teraz miałam zaczynać magisterkę, ale już czuję, że wybór kierunku jest nietrafiony. I tak dołuję się tą myślą każdego dnia.. Zbyt dużo od siebie wymagam a kończy się na tym, że nie nadaję się do niczego. Bynajmniej moje myśli są takie.

Nie ma komu ponarzekać to chociaż tutaj się wyżalę. W sumie to nawet głupio się przyznawać ludziom, że jestem tak niezaradna.
 
 
     
gen_pandemonium 
Nowy


Wiek: 31
Dołączył: 08 Sie 2015
Posty: 15
Wysłany: 2015-08-18, 23:42   

Ogarnięte życie w wieku 22 lat? W takim razie chyba ktoś im te życie ogarniał :P a w takim układzie możesz być dumna z siebie, bo nikt cię za rękę nie prowadzi. Wiesz jakie studia są trafione? Medycyna, z perspektywą, że rodzice pomogą później z otwarciem prywatnego gabinetu. Albo coś na tej zasadzie ;)
 
 
     
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-19, 00:50   

No nie wiem, pewnie uogólniam co do mojego przekonania, że 'wszyscy wokół są tacy i tacy (czytaj: lepsi). A że jestem mistrzem w dołowaniu się to nie trudno mi w takie myśli uwierzyć.
Tak na poważnie muszę bardziej doceniać siebie, bo ta krytyka, którą odnoszę do swojej osoby do niczego dobrego mnie nie zaprowadzi.
Medycyna? To na pewno nie dla mnie ; )
 
 
     
kamiledi15 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 136
Wysłany: 2015-08-20, 20:55   

Cytat:
Chciałabym mieć kogoś na dobre i na złe, najlepiej koleżankę, bo nie czuję na razie żebym chciała mieć faceta. Może to głupie, ale najlepiej gdyby ona też nie miała faceta, bo wtedy lepiej byłoby nam się zrozumieć.

Mam podobne zdanie. Denerwuje mnie nieraz tu na forum, jak ktoś narzeka, że ma koleżankę i ona nie chce być jego dziewczyną. Nie wiem, czy są tu sami seksoholicy, czy co? Mi tak jak tobie by wystarczyło, żebym miał kolegę lub koleżankę, nie muszę koniecznie mieć żonę. Wiadomo, że taka więź jest trwalsza, ale bez przesady. Twoje i moje podejście do tych spraw jest bardzo rzadkie, a szkoda.
Z tymi studiami to się nie przejmuj. Ja też mam magistra z kierunku, po którym nie znalazłem pracy w zawodzie, ale mam inną pracę, w której się dobrze czuję. Więc może Tobie też się wszystko dobrze ułoży :)
Ostatnio zmieniony przez kamiledi15 2015-08-21, 08:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Ajaks 
Nowy


Dołączył: 18 Sie 2015
Posty: 8
Skąd: Ma³opolska
Wysłany: 2015-08-20, 21:18   

surykatka1992 Witaj :-)
 
 
     
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-21, 08:58   

Witaj kamiledi15, cześć Ajaks :)

kamiledi15 napisał/a:
Mam podobne zdanie. Denerwuje mnie nieraz tu na forum, jak ktoś narzeka, że ma koleżankę i ona nie chce być jego dziewczyną. Nie wiem, czy są tu sami seksoholicy, czy co? Mi tak jak tobie by wystarczyło, żebym miał kolegę lub koleżankę, nie muszę koniecznie mieć żonę, nawet, jeśli bym miał zostać prawiczkiem do końca życia. Wiadomo, że taka więź jest trwalsza, ale bez przesady. Twoje i moje podejście do tych spraw jest bardzo rzadkie, a szkoda.


Bardziej spodziewałabym się, że napisała to jakaś dziewczyna a tu proszę. Jednak facet też potrafi myśleć w taki sposób jak ja. Kiedyś chcąc kogoś poznać nie robiło mi różnicy czy jest to chłopak czy dziewczyna. Po prostu zależało mi na jakiejś znajomości, która pomogłaby mi poczuć się mniej samotną. Z wiadomych względów łatwiej udawało mi się zawiązywać relacje z facetami. Odpowiadały mi wyjścia na kawę, piwo, rozmowy o wszystkim i niczym. Zauważyłam jednak, że z facetami się tak nie da (piszę teraz o tych, na których ja trafiłam). Poznałam już ich schemat myślenia: ''Noo.. Jesteś ładna, ja też w sumie wyglądam nieźle, dobrze nam się gada, w takim razie musimy być sobie przeznaczeni.'' Zastanawiało mnie co tak naprawdę oni we mnie widzą. Wystarczy się trochę pouśmiechać, pożartować i to już? Przez te kilka znajomości zrozumiałam, że nie dla mnie takie coś i że jeśli nie czuję bym mogła być w związku z jakimś facetem to lepiej trzymać go na dystans, albo w ogóle od razu zaznaczyć, że nie chcę związku. Dlatego właśnie stwierdzam, że lepiej dla mnie byłoby mieć koleżankę. Przynajmniej nie musiałabym już mieć tych obaw, że pewnego dnia zechce czegoś więcej.

kamiledi15 napisał/a:
Z tymi studiami to się nie przejmuj. Ja też mam magistra z kierunku, po którym nie znalazłem pracy w zawodzie, ale mam inną pracę, w której się dobrze czuję. Więc może Tobie też się wszystko dobrze ułoży :)


Dzięki za wsparcie :)
 
 
     
kamiledi15 
Początkujący


Wiek: 32
Dołączył: 06 Wrz 2014
Posty: 136
Wysłany: 2015-08-21, 10:54   

No właśnie ja tego nie rozumiem, skąd w ludziach ten pęd do związków. Tak jakby nie mógł wystarczyć kolega lub koleżanka, z którym można dzielić wspólne pasje. Ale dobrze, że ktoś myśli podobnie jak ja :)
 
 
     
surykatka1992 
Nowy


Wiek: 27
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 33
Skąd: Poznań
Wysłany: 2015-08-21, 12:13   

Najpierw pęd do związku, później problemy typu: dziecko, rozwód... Może to najczarniejszy scenariusz takich pochopnych decyzji o związku, ale tak się niestety dzieje. Ludzie dopiero potem się prawdziwie na sobie poznają.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Samotność Forum © 2011 - 2020
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Mapa Serwisu Google XML RSS